PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Porażka Rosy na własne życzenie

Porażka Rosy na własne życzenie
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Koszykarze Rosy Radom przegrali z ostatnią w tabeli Polpharmą Starogard Gdański 63:64 w 13 kolejce Tauron Basket Ligi. O porażce radomian zadecydowała ich fatalna postawa w końcówce spotkania, kiedy stracili dziesięciopunktową przewagę.

Zapis relacji live - TUTAJ
Pomeczowa konferencja prasowa - TUTAJ

Pojedynek Rosy z "Kociewskimi Diabłami" zapowiadał się bardzo interesująco. Mimo że Polpharma była "czerwoną latarnią" Tauron Basket Ligi, to ostatnio przeszła sporą metamorfozę kadrową, a jeśli do tego dodać jeszcze zwycięstwo w poprzedniej kolejce z faworyzowaną Energą Czarnymi Słupsk, to można było być wręcz pewnym, że podopieczni trenera Tomasza Jankowskiego nie będą w Radomiu przysłowiowymi chłopcami do bicia.

Rzeczywiście, powyższe stwierdzenie znalazło przełożenie w sobotnim spotkaniu. Już pierwsze minuty pokazały, że będzie to ciężkie spotkanie dla radomian. Choć pierwsze punkty w meczu zdobył Łukasz Majewski, to potem kilka kolejnych minut należało do gości (4:11). Początek spotkania wyraźnie nie układał się po myśli miejscowych, a dużo niecelnych rzutów znalazło przełożenie właśnie w takim, a nie innym wyniku. W końcówce pierwszej kwarty Rosie udało się zmniejszyć stratę do dwóch oczek (13:15). Początek drugiej ćwiartki to wymiana ciosów. Potem ponownie odskoczyli przyjezdni. Po trafieniach Ovidijusa Varanauskasa i Nikoli Jefticia było 25:30. Ostatecznie do przerwy ekipa z Kociewia utrzymała nieznaczną przewagę (32:36).

Zobacz galerię zdjęć z meczu

Piętnastominutowa przerwa wyraźnie pomogła Rosie. Po powrocie na parkiet drużyna wyglądała na odmienioną i prezentowała się znacznie lepiej. W pięciu minutach trzeciej kwarty gospodarze zdobyli dziewięć punktów, a Starogardzianie żadnego! Zresztą cała przedostatnia część gry była w wykonaniu podopiecznych trenera Wojciecha Kamińskiego świetna, dzięki czemu wygrali ją 20:5 i objęli prowadzenie w meczu 52:41.

Niestety, miejscowi nie utrzymali tej dobrej dyspozycji do końca spotkania, choć jeszcze na 5 minut i 36 sekund przed ostatnią syreną prowadzili dziesięcioma punktami (56:46). Kilka prostych strat, niecelnych rzutów i złych decyzji podczas rozgrywania akcji spowodowało, że goście momentalnie odrobili straty i wyszli na prowadzenie. Emocji jednak nie brakowało do samego końca. 17 sekund przed końcem Rosa przegrywała 63:64 i była w posiadaniu piłki. O przerwę poprosił coach radomskiego teamu. Ostatnią akcję meczu Korie Lucious rozegrał sam, zakończył ją niecelnym rzutem, dobitka również była nietrafiona i miejscowi przegrali mecz, który mogli, a wręcz powinni wygrać.

Rosa Radom - Polpharma Starogard Gdański 63:64 (13:15, 19:21, 20:5, 11:23)
Rosa: Łączyński 13, Witka 11, Dłoniak 10, Archibeque 8, Majewski 7, Adams 6, Kardaś 3, Lucious 2, Zalewski 2, Radke 1, Jeszke
Polpharma: Hicks 22, Varanauskas 11, Eldridge 8, Jeftić 6, Kukiełka 6, Johnson 6, Trybański 3, Kosiński 2, Sarzało, Paul

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy