Radio Rekord Radom mobilne Radio Rekord Radom mobilne
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Po emocjach wygrał Anwil

Po emocjach wygrał Anwil
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Link do relacji LIVE - TUTAJ

Przez pierwszą kwartę najskuteczniejszym zawodnikiem po stronie ROSY był... Kim Adams. Typowo defensywny zawodnik, zadaniowiec, który zwykle nie zapisuje na swoim koncie wielu punktów. Od samego początku mecz był bardzo wyrównany. Niemal cały czas na tablicy wyświetlał się wynik remisowy. Minimalnie lepsi okazali się jednak włocławianie, którzy prowadzili 13:15.

Rosa Radom - Anwil Włocławek w obiektywie Joanny Gołąbek


Na uwagę zasługują jeszcze dwa fakty: wejście Jakuba Schenka w końcówce pierwszej odsłony. Młody zawodnik pojawił się na parkiecie na raptem półtorej sekundy, podczas której zabrał piłkę Kamilowi Łączyńskiemu (Anwil zaczynał z boku - przyp.) i od razu został zmieniony przez CJ'a Harrisa. Drugim jest kontuzja barku Daniela Szymkiewicza, której nabawił się przy bezpośrednim starciu z jednym z rywali. Uraz wykluczył Daniela niemal z całego spotkania, a wydawało się, że może i z kolejnych.

ROSA w ogóle nie korzystała ze swojej największej broni - rzutów z dystansu. Po pierwszej kwarcie w tym elemencie 0/8. Jak na zawołanie, tuż po gwizdku rozpoczynającym drugą partię, z narożnika boiska trafił Damian Jeszke. Dwie kolejne skuteczne akcje zanotował także grający z byłym pracodawcą Seid Hajrić. Poprawił Łukasz Bonarek również celną "trójką", ale Anwil od razu odpowiedział dwoma rzutami z dystansu. W ostatnich momentach Fiodor Dmitriew udanie wykonywał rzuty osobiste, co przełożyło się na prowadzenie gości 25:29.

Trzecia kwarta rozpoczęła się fatalnie dla gospodarzy. Głównie dzięki dobrej grze Roberta Skibniewskiego, Rottweilery zapisały na swoim koncie serię 13:0 z gry. Ku uciesze licznie przybyłych z Włocławka kibiców, Anwil prowadził już 27:42. Choć w ataku nie szło najlepiej, radomianie niesieni dopingiem miejscowej publiczności zaczęli grać tak, jak powinni. Anwil w prostych sytuacjach gubił piłkę, co bezbłędnie wykorzystywała ROSA (seria 13:4). Kilka przechwytów i kontrataków wystarczyło, by zniwelować przewagę do stanu 46:47.

Czwartą kwartę efektownie rozpoczął wsadem Igor Zajcew, było 48:49. Po chwili Torey Thomas trafił z dystansu, później podał do kolegi, markując rzut i na tablicy pokazał się
rezultat 53:51. ROSA była na prowadzeniu przez kilkanaście sekund i wydawało się, że jest na fali. Dalej trafiał jeszcze Michał Sokołowski (56:55), choć obie ekipy miały problem ze zdobywaniem punktów. Nie jest wszak tajemnicą, że zarówno Anwil, jak i Rosa słyną z doskonałej obrony, nie zaś kunsztownego ataku.

Na półtorej minuty przed końcem ROSA prowadziła jeszcze 58:55. Wtedy do piłki dopadł Robert Skibniewski, który już kilkakrotnie tego dnia zdobywał ważne punkty dla swojego zespołu, szczególnie z dystansu. Był remis 58:58, cała hala dopingowała na stojąco, w atmosferze nie brakowało niczego. Nagle obudził się supersnajper Rottweilerów - Czech David Jelínek przez cały mecz uzbierał raptem 2 "oczka". Teraz zaś czaił się w narożniku i po otrzymaniu podania celnie rzucił za trzy punkty. Choć Wojciech Kamiński od razu poprosił o przerwę dla swojego zespołu, kolejne akcje ROSY były nieskuteczne. Gdyby choć jeden z tych ostatnich rzutów znalazł drogę do kosza Anwilu, wynik mógłby być zupełnie inny.

Tak się jednak nie stało i to Anwil wygrał pierwszy pojedynek w serii do trzech zwycięstw podczas półfinału mistrzostw Polski. Mecz godny półfinału, na który warto było czekać. Druga potyczka w Radomiu już w sobotę (14 maja), również o godz. 20:00. Tymczasem jutro pierwsze spotkanie pary Stelmet - Energa Czarni.

ROSA Radom - Anwil Włocławek 58:64 (13:15, 12:14, 21:20, 12:15)

ROSA:
Sokołowski 16, Zajcew 10, Bonarek 7, Adams 6, Thomas 5, Szymkiewicz 4, Hajrić 4, Jeszke 3, Harris 3, Witka, Schenk

Anwil:
Skibniewski 15, Dmitriew 15, Chyliński 8, Tomaszek 8, Andjušić 7, Jelínek 5, Stelmach 3, Bristol 3, Łączyński

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy