Emocje we Wrocławiu. Rosa wygrała po dwóch dogrywkach!

Emocje we Wrocławiu. Rosa wygrała po dwóch dogrywkach!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Koszykarze Rosy Radom pokonali po raz drugi w tym sezonie Śląsk Wrocław. Tym razem, w hali Orbita wygrali po dwóch dogrywkach 90:88. Emocji w tym starciu nie brakowało!

Przed tym spotkaniem Rosa plasowała się na siódmym miejscu w tabeli. Śląsk był oczko niżej z identycznym bilansem (8 zwycięstw, 8 porażek i 24 punkty). Po sobotnim zwycięstwie nad Śląskiem, radomianie zrobili duży krok do tego, aby zająć miejsce w czołowej szóstce po fazie zasadniczej. Tym bardziej, że Asseco Gdynia (przed tą kolejką z identycznym bilansem jak Rosa i Śląśk) swój mecz przegrał, a w następnej serii gier zmierzy się z Rosą.

Świetnie na początku spotkania spisywał się Jakub Dłoniak. Po jego trzech celnych rzutach radomianie objęli ośmiopunktowe prowadzenie (0:8). Druga część pierwszej kwarty należała już do gospodarzy, którzy zniwelowali straty i wyszli na nieznaczne, jednopunktowe prowadzenie (16:15). Po trafieniu Paula Millera na nieco ponad pięć minut przed przerwą przewaga Śląska wzrosła do sześciu oczek. Rosa jednak nie traciła dystansu do przeciwnika, dzięki czemu po dwudziestu minutach był remis 39:39. Przyjezdni przejęli inicjatywę w trzeciej kwarcie. Kiedy Łukasz Majewski trafił dwa wolne i dorzucił jeszcze dwa punkty z gry, tablica pokazywała już dziesięć oczek przewagi radomian (46:56), a po pół godzinie gry było 51:58.

Pierwsze punkty w czwartej części meczu zdobył dla Rosy Kim Adams, ale przez kolejne trzy minuty żaden z zespołów nie potrafił znaleźć drogi do kosza. Niestety, potem miejscowi szybko odrobili straty, a po celnych wolnych Millera wyszli nawet na prowadzenie (63:62). Końcówka zapowiadała się więc emocjonująco i tak rzeczywiście było. Na półtorej minuty przed końcem ponownie z linii czterech metrów trafił Miller (67:65). Ważny dla losów tego meczu był rzut Łukasza Majewskiego z dystansu chwilę później (67:68). Dwadzieścia sekund przed końcem Miller był ponownie faulowany, ale trafił tylko raz. Piłka była po stronie Rosy i trener Wojciech Kamiński poprosił o przerwę dla swojego zespołu. W ostatniej akcji niestety niecelnie zza linii 6,75m rzucał Kamil Łączyński i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

Jej pierwsza część nie przyniosła rozstrzygnięcia. Drugie pięć minut dodatkowego czasu gry rozpoczęło się od trafienia Łukasza Majewskiego za 3 punkty (75:78). Rosa utrzymywała to nieznaczne prowadzenia, a na dwadzieścia cztery sekundy przed końcem powiększyła je do czterech oczek i nie dała już go sobie wydrzeć ostatecznie triumfując we Wrocławiu!

WKS Śląsk Wrocław - Rosa Radom 88:90 (16:15, 23:24, 12:19, 17:10, d: 7:7, 13:15)
Śląsk: Miller 20, Johnson 10, Kikowski 8, Hyży 7, Malesević 5, Parzeński 5, Skibniewski 2, Sulima 2, Gabiński 0.
Rosa: Archibeque 17, Dłoniak 16, Majewski 15, Lucious 15, Jeszke 10, Łączyński 6, Witka 5, Adams 4, Radke 2, Zalewski 0

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy