Druga porażka Rosy z Anwilem w play-off

Druga porażka Rosy z Anwilem w play-off
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Aż dwie dogrywki potrzebne były do wyłonienia zwycięzcy drugiego meczu ćwierćfinałowego Tauron Basket Ligi pomiędzy Anwilem Włocławek a Rosą Radom. Niestety, górą byli gospodarze, którzy wygrali 89:85 i od awansu do najlepszej czwórki dzieli ich już tylko jeden triumf.

Oba zespoły przystąpiły do tego spotkania osłabione. W ekipie z Radomia brakowało Kamila Łączyńskiego, natomiast w zespole Anwilu nie zagrał Michał Sokołowski. Obaj doznali kontuzji w pierwszym meczu ćwierćfinałowym który włocławianie wygrali 83:77.

W sobotę emocji nie brakowało. Gospodarze prowadzili początkowo pięcioma punktami (13:8, 15:10), aby kilka chwil później tę przewagę stracić (18:18). W ostatnich czterech minutach pierwszej kwarty punktowali już tylko koszykarze z Radomia i to oni wygrali tę część gry (18:27). Druga ćwiartka należała już do miejscowych. Po trafieniu Danilo Mijatovicia, Anwil zbliżył się na dwa oczka (30:32), a chwilę później strata zmalała do zaledwie jednego punktu (34:35). Ostatecznie Rosa schodziła na przerwę z minimalnym prowadzeniem (36:40).

W trzeciej kwarcie praktycznie cały czas utrzymywała się minimalna przewaga gości. Na początku kolejnej odsłony po trafieniu Jakuba Dłoniaka było 50:56, ale Anwil szybko zniwelował stratę i wyszedł na prowadzenie (62:58). Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego nie dali jednak za wygraną i niespełna półtorej minuty przed końcem ponownie mieli minimalną przewagę (63:65). Potem niecelnie z dystansu rzucał Korie Lucious, a do remisu doprowadził Seid Hajrić. Tuż przed końcem rzutu zza linii 6,75 m probówał Robert Witka, ale nie znalazł on drogi do kosza i do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był dodatkowy czas gry.

Pierwsza dogrywka była wyrównana, a zespoły zmieniały się na prowadzeniu praktycznie co chwilę. Po dwóch celnych rzutach wolnych Jakuba Dłoniaka było 78:78. Szansę na zakończenie meczu miał trzy sekundy przed końcem Hajrić, ale jego próba okazała się niecelna. Druga dogrywka rozpoczęła się lepiej dla miejscowych. Po trafieniach Jordana Callahana i Danilo Mijatovicia było 84:80. Na niespełna minutę przed końcem Korie Lucious doprowadził do remisu (85:85). Decydujący okazało się trafienie Callahana z dystansu prawie dwadzieścia sekund później (88:85). Rosa odpowiedziała niecelnym rzutem Luciousa, a po stronie Anwilu faulowany był jeszcze Paul Graham, który wykorzystał jeden rzut wolny i drugie zwycięstwo gospodarzy w ćwierćfinale play-off stało się faktem.

Trzecie spotkanie rozegrane zostanie w Radomiu we wtorek 6 maja. Początek o godz. 17:00 w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, ul. Narutowicza 9. Aby pozostać w rywalizacji, Rosa musi ten mecz wygrać. Jeśli tak się stanie, czwarty pojedynek odbędzie się również w Radomiu, w czwartek 8 maja.

Anwil Włocławek - Rosa Radom 89:85 (18:27, 18:13, 14:14, 15:11, 13:13, 11:7)
Anwil:
Callahan 20, Mijatović 16, Pamuła 14, Kostrzewski 14, Graham 10, Hajrić 8, Witliński 7
Rosa: Dłoniak 23, Witka 17, Majewski 16, Lucious 15, Archibeque 9, Kardaś 3, Adams 2, Zalewski, Jeszke

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2:0 dla Anwilu.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Polecamy