Miasta obrócone w ruinę! Recenzja "Godzilli"

Miasta obrócone w ruinę! Recenzja
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Potwory są wśród nas i żywią się naszą energią atomową! Były tu od zawsze i dalej będą! A kiedy już się ujawnią i zaczną siać trwogę wśród mieszkańców dużych miast, pojawi się i sam król jaszczurów, Godzilla, aby uratować nas wszystkich! O tym właśnie opowiada kolejne podejście Amerykanów do tematu japońskiej "Godzilli".



Porucznik Ford Brody (Aaron Taylor-Johnson) powraca do domu z zagranicznej misji. Spędzanie czasu z bliskimi przerywa mu telefon z japońskiego konsulatu. Okazuje się, że jego ojciec Joe (Bryan Cranston) został zatrzymany podczas próby wejścia na objęty kwarantanną teren elektrowni atomowej. Ford leci do Japonii. Na miejscu dowiaduje się, że jego ojciec prowadzi obsesyjne śledztwo w sprawie wypadku, w którym 15 lat wcześniej zginęła jego żona. Joe jest przekonany, że fatalna awaria reaktora nie była skutkiem anomalii sejsmicznych, jak utrzymują władze. Ford wkrótce przekonuje się, że z pozoru szalone teorie jego ojca są prawdziwe. Na terenie dawnego kompleksu zespół naukowców pod wodzą doktora Serizawy (Ken Watanabe) prowadzi badania nad tajemniczym potworem. Ten wkrótce uwalnia się spod kontroli, siejąc zniszczenie i śmierć. A z głębin oceanu wyłania się gigant zwany Godzillą, który wyrusza na polowanie...

Film jest dobry i można go zobaczyć, daleko mu jednak do bycia wybitnym. Podstawowy problem polega na raczej oklepanych schematach prowadzenia nieco naiwnego scenariusza, nie najlepszej grze aktorskiej głównych bohaterów i zepchnięciu potworów na drugi plan, choć wydawać by się mogło, że film będzie tylko o nich i ogromnym zniszczeniu, które ich działania będą powodować. Główni bohaterowie są stereotypowi aż do bólu. Paradoskem jest niewykorzystanie przez scenarzystów ról granych przez Cranstona i Watanabe, które są ciekawsze i bardziej wyraziste na tle wydarzeń, których udział biorą Aaron Taylor-Johnson oraz Elizabeth Olsen. On jest żołnierzem, który stara się i wspierać armię, i odnaleźć swoją żonę. Ona gra pielęgniarkę, która czeka, aż on ją odnajdzie. Bez rewelacji. I o ile Olsenówna potrafi grać, tak jej kolega z planu już nie, niezwykle rzadko przywdziewając inny niż swój domyślny wyraz twarzy. Szkoda - postawienie na młodsze pokolenie było tutaj strzałem w kolano. Film niespecjalnie też stara się nam pokazać potwory na tyle, na ile byśmy tego chcieli. Owszem, taki zabieg ma budować napięcie, ale proporcje zostały źle dobrane. Ale kiedy już dochodzi do finałowego starcia na ruinach San Francisco, jest co oglądać. Pochwalić trzeba pracę kamery, która zamiast tworzyć udawaną dynamikę stoi w miejscu i pokazuje całą akcję w pełnej okazałości, czyli jak powinno w tego typu filmach być. Potwory w ruchu wyglądają fenomenalnie, podobnie jak zniszczone w czasie walk miasto.

Na swój sposób "Godzilla" przypomina mi ubiegłoroczny "World War Z", czyli alternatywne kino katastroficzne z jakimś fantastycznym kataklizmem na pierwszym planie. Jest dobrze, ale mogło być lepiej. Jako że ludzie poszli już do kin, kontynuacja jest w drodze. To dobrze - "Godzilla" nadal ma potencjał. Na razie jednak jest tylko 6+/10.

Tomasz Woźniak

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy