PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Wisła - Radomiak: mecz niewykorzystanych okazji

Wisła - Radomiak: mecz niewykorzystanych okazji
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Po wygranym meczu w Łowiczu, przez radomski zespół, trener Janusz Niedźwiedź zapowiedział, że w Płocku jego zespół będzie grać o zwycięstwo. Trzeba przyznać, że szkoleniowiec Radomiaka był bliski dotrzymania obietnicy. "Zieloni" zremisowali z Wisłą Płock 2:2. Był to wspaniały mecz jednych i drugich. Bardziej ze wskazaniem na Radomiaka, który w końcowych minutach nie wykorzystał kilku wyśmienitych okazji do wygrania tego spotkania.

Galeria zdjęć - TUTAJ
Zapis relacji live - TUTAJ
Pomeczowa konferencja prasowa - TUTAJ


Po tym rzucie wolnym, wykonanym przez Piotra Wlazło w 77 minucie, Radomiak doprowadził do remisu 2:2.
(fot. Adam Kurasiewicz
)

Wspaniały spektakl zafundowali własnym kibicom piłkarze Wisły Płock oraz Radomiaka Radom. W zaległym meczu, obydwie ekipy pokazały kawałek miłego dla oka futbolu.

Jako pierwsi do zdecydowanych ataków ruszyli gospodarze. Sygnał  swoim kolegom dał Grudzień, który w 10 minucie meczu popisał się fenomenalnym uderzeniem z dystansu. Na posterunku, był jednak Budzyński, który sparował strzał na rzut rożny. Siedem minut później groźny rajd prawym skrzydłem wykonał Janus, jednak w ostatniej chwili, piłkę spod nóg zawodnika Wisły wyłuskał Figiel. Po tej akcji Radomiak stworzył sobie pierwszą dogodną sytuację. Najpierw zza pola karnego uderzał Puton, jednak jego strzał został zablokowany. Futbolówkę dopadł Radecki, a jego strzał obronił Szczepankiewicz.

W kolejnych minutach meczu, gra wyraźnie toczyła się w środkowej części boiska i zarówno jedni, jak i drudzy szukali swoich szans na zdobycie bramki strzałami z dystansu. Najpierw w 24 minucie meczu uderzał niecelnie Odunka, zaś chwilę później rozpędzony Janus odpowiedział tym samym, jednak na bramce czujny był goalkeeper Radomiaka. W 32 minucie spotkania strzał Figla, na rzut rożny sparował Szczepankiewicz. Po centrze w pole karne, piłkę zgrał na długi słupek Świdzikowski, wprost na głowę wchodzącego Leandro, a ten nie zmarnował tak klarownej sytuacji i Radomiak wyszedł na prowadzenie. "Zieloni" poszli za ciosem, a kolejne akcje gości mogły skończyć się bramkami. W 39 minucie meczu, ponownie świetnym rajdem popisał się Janus, który wyłożył jak na tacy piłkę na piąty metr w polu karnym. Niestety żaden z jego partnerów z drużyny, nie dał rady dojść do tego podania. W 43 minucie meczu, Puton prostopadłym podanie uruchomił Lenadro, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Niestety piłka po jego strzale uderzyła prosto w słupek. Do końca połowy wynik nie uległ już zmianie i Radomiak prowadził po pierwszych 45 minutach 1:0.

Druga część meczu rozpoczęła się od ataków gospodarzy, którzy jak najszybciej chcieli odrobić jednobramkową stratę. Radomiak cofnął się do tyłu, przez co Wisła z w pierwszych dziesięciu minutach co raz mocniej nacierała w ataku. Efektem tego była fenomenalnie zdobyta bramka przez Burkhardta, który strzałem zza pola karnego pokonał bezradnego w bramce Budzyńskiego. Stracony gol, mocno podziałał na piłkarzy Janusza Niedźwiedzia, którzy ruszyli do ataków. Dwukrotnie z dystansu uderzał Wlazło. Następnie po dośrodkowaniach w pole karne, Figiel i Ciach nie mogli znaleźć skutecznej recepty na pokonanie bramkarza gospodarzy. Mimo to w 67 minucie meczu, Wisła wyszła na prowadzenie. Po wrzutce z narożnika pola karnego, źle ustawiona defensywa Radomiaka nie upilnowała Radicia, który z 4 metrów strzałem z główki, pokonał Budzyńskiego.

Dziesięć minut później faulowany tuż przed linią pola karnego był Puton. Do wykonania stałego fragmentu podszedł Wlazło i strzałem z dystansu, nad murem zaskoczył bezradnego Szczepankiewicza i Radomiak doprowadził do remisu. Od tej pory w spotkaniu istniał tylko Radomiak. Wisła stanęła, zaczęła się rozpaczliwie bronić, a "Zieloni" ruszyli do ataków. W 84 minucie Pach zagrał w pole karne, na głowę Prędoty, jednak strzał był za lekki. Cztery minuty później Figiel przeszedł dwóch zawodników Wisły i stanął sam na sam z bramkarzem. Goalkeeper gospodarzy już leżał na ziemi i jakimś cudem obronił strzał pomocnika Radomiaka końcami butów. W doliczonym czasie gry Figiel ponownie stanął przed szansą na rozstrzygnięcie tego meczu. Ponownie piłka znalazła się w jego posiadaniu i w polu karnym bez zastanowienia uderzył na bramkę Szczepankiewicza, który ponownie fantastycznie obronił strzał. W kolejnej kontrze, Puton strzelał z ostrego konta i znów broni bramkarz Wisły - dobijał Figiel i piłka trafiła w boczną siatkę.


Mecz zakończył się rezultatem 2:2, jednak w tym meczu bliżej zwycięstwa byli zawodnicy Radomiaka Radom, którzy mogą czuć lekki niedosyt. Piłkarze Janusza Niedźwiedzia po wygranym meczu w Łowiczu, pokazali że z liderem także potrafią stoczyć wspaniały pojedynek. Kto wie, jaki byłby wynik meczu, gdyby Radomiak wykorzystał chociaż jedną z wielu klarownych sytuacji. Już w najbliższą niedzielę (19 maja) "Zieloni" zagrają ze Stalą Rzeszów na własnym stadionie. Jeżeli ich poziom gry się utrzyma, to kibice w Radomiu powinni obejrzeć kolejne wspaniałe zawody.

Wisła Płock - Radomiak Radom 2:2 (0:1)

Bramki: Burkhardt 56', Radić 67' - Leandro 33', Wlazło 77'

Wisła: Szczepankiewicz - Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona, Góralski, Sielewski (46' Dziedzic), Janus, Burkhardt, Grudzień (74' Hiszpański), Sekulski (63' Krzywicki)

Radomiak: Budzyński - Cieciura, Ciach, Świdzikowski, Wójcik, Puton, Wlazło, Radecki (61' Pach), Figiel, Odunka (63' Byszewski), Leandro (75' Prędota)


Adam Kurasiewicz (a.kurasiewicz@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy