Radomiak pokonał ŁKS 3:0

Radomiak pokonał ŁKS 3:0
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Piłkarze Radomiaka Radom wygrali na własnym stadionie z ŁKS-em Łódź 3:0 i powiększyli przewagę w tabeli nad drugim Ursusem Warszawa do pięciu punktów.

Zapis relacji live - TUTAJ

Przed starciem z dwukrotnym mistrzem Polski Radomiak był liderem tabeli grupy łódzko-mazowieckiej trzeciej ligi. Po sobotnim (6 września) spotkaniu nie tylko nim pozostał, ale także zwiększył przewagę nad drugim Ursusem do pięciu oczek.

Od samego początku "zieloni" narzucili rywalowi swój styl gry. Radomianie próbowali przedrzeć się pod pole karne przeciwnika, ale brakowało klarownych sytuacji podbramkowych. Jednak w 19 minucie piłkę przed polem karnym przejął Leandro Rossi i pognał z nią w kierunku bramki Szymona Gąsińskiego. Minął przy tym kilku obrońców i pewnym strzałem pokonał golkipera przyjezdnych, a kibice mogli cieszyć się i oklaskiwać rewelacyjną akcję Brazylijczyka, która dała prowadzenie Radomiakowi. Po zdobyciu gola przez gospodarzy obraz gry nie uległ zmianie. W 29 minucie ŁKS stworzył pierwszą groźniejszą sytuację, ale uderzenie Aleksandra Ślęzaka minęło słupek bramki strzeżonej przez Michała Kulę. W 37 minucie Leandro musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji. Tuż przed przerwą drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Aleksander Ślęzak i goście zmuszeni byli grać w osłabieniu do końca meczu.

Zobacz galerię zdjęć z meczu

Druga połowa dobrze rozpoczęła się dla miejscowych. Z dystansu przymierzył Przemysław Śliwiński i po błędzie bramkarza ŁKS-u futbolówka wylądowała w siatce. W 56 minucie ten sam zawodnik mógł podwyższyć na 3:0. Minął bramkarza, ale miał zbyt ostry kąt aby oddać uderzenie, więc wyłożył piłkę na szesnasty metr, ale tam żaden z jego kolegów nie dopełnił formalności i nie wpakował jej do siatki. W kolejnych fragmentach gra się nieco uspokoiła. Radomiak mając korzystny rezultat nie forsował tempa i kontrolował boiskowe wydarzenia. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Kacper Wnuk, który minął Gąsińskiego i trafił do pustej bramki.

Po siedmiu kolejkach Radomiak ma na koncie 19 punktów i jest liderem tabeli. W przyszłą sobotę (13 września) Zieloni zagrają na wyjeździe z Omegą Kleszczów.

Radomiak Radom - ŁKS Łódź 3:0 (1:0)
Bramki
: Leandro 19', Śliwiński 50', Wnuk 90+3'

Radomiak: Kula - Cieciura, Świdzikowski, Dubina, Karasek, K.Puton (Brągiel 64'), Radecki, Agu (W.Puton 67'), Barzyński (Wnuk 84'), Leandro (Śliwiński 37'), Stanisławski
ŁKS: Gąsiński, Sierant, Zaleśny (Bielicki 74'), Sarafiński, Karbowniak (Kasztelan 46'), Ślęzak, Zimoń, Patora (Różycki 33') (Filipiak 58')), Mysona, Staroń, Salski

POWIEDZIELI PO MECZU

Wojciech Robaszek (trener ŁKS-u Łódź)
: Przyjechaliśmy dzisiaj walczyć tutaj o punkty. Wynik końcowy pokazuje, że ich nie zdobyliśmy przez co oddalamy się od lidera. Nie jest to dla nas udany dzień. Myślę, że w ŁKS-ie przyszedł moment nad zastanowieniem nad działaniami związanymi z pierwszym zespołem. Chcieliśmy zdobyć punkty, ale to się nie udało. Gratuluje gospodarzom zwycięstwa.

Jacek Magnuszewski (trener Radomiaka Radom): Dziękuję trenerowi za gratulacje. Kolejne trzy punkty dopisane do naszego dorobku. Na pewno cieszę się z gry w defensywie. Po raz kolejny trzeba pochwalić chłopaków za mądrość, rozwagę i konsekwencję. Neutralizacja środka pola to był klucz do zwycięstwa. Przeciwnik nie stworzył żadnej sytuacji z gry. Graliśmy mądrze w ustawieniu i asekuracji. Piękna bramka Leandro po indywidualnej akcji ustawiła mecz i później czekaliśmy na swoje szanse, kontrataki. Trzeba się cieszyć z tych punktów. Teraz ważny, długi tydzień, kiedy możemy odpocząć i się zregenerować i przygotować do kolejnego meczu.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. M.S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy