Radio Rekord Radom mobilne Radio Rekord Radom mobilne
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Legendy radomskie. Kowal i diabeł

Legendy radomskie. Kowal i diabeł
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Kowal i diabeł

MŁÓDNICE gmina PRZYTYK

Na odległość rzutu kamieniem od wioski Młódnicy, w stronę rzeki Radomki stała kiedyś okazała kuźnia. Pewnego dnia kowal Mateusz wykuł w niej niezwykłą figurę. Szpetna była ci to pokraka, skrzywiona, z krogulczym nosem i wyłupiastymi oczami, aż przykro patrzeć. Dwa wygięte do góry rogi i długi, zakończony chwostem ogon uzupełniały jej wygląd. Kowal w milczeniu przyglądał się swojemu dziełu. Postać diabła była nad wyraz udana. Od tego dnia ilekroć nawiedzały go złe myśli, a szpetne słowo cisnęło się na usta, szedł Mateusz w róg kuźni, ku stojącej tam maszkarze i nie przymierzając spluwał jej prosto w oczy.

 

—A naści, czarci synu! —mówił strzykając śliną prosto w wybałuszone ślepia. Nie mógł pogodzić się z tak wielką hańbą książę piekieł, Lucyper. Zawołał najzdolniejszego z diabłów i powiada:

—Ruszaj co prędzej na ziemię i posąg z rąk niegodziwca wykup. Niech kowal złym przykładem braci diabelskiej nie drażni! Podrapał się diabeł kosmatą łapą po łbie i rad nierad ruszył rozkaz spełnić. Przybrał postać dorodnego młodzieńca i do kuźni zapukał.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

—Przyjmijcie mnie Mateuszu na służbę —powiada —a ja wam za ten oto posąg cały rok wiernie służyć będę. Zmiarkował Mateusz od razu, że z samym czartem rozmawia, więc rzecze:

—Praca w kuźni ciężka. Nie każdy jej uradzi!

—Ino się zgódźcie, a nie tylko uradzę, ale i was jeszcze wiele nowych rzeczy nauczę —rzecze na to diabeł.

—Ano zgoda!

Tak to diabeł zaczął u kowala praktykę, a dawał mu Mateusz wycisk —oj dawał! Ledwie diablisko ducha nie wyzionęło. Toteż zaczął dzień i noc rozmyślać, jak kowala pognębić, a duszę jego na wieczną zgubę wystawić. Tak upłynęło ponad pół roku, aż w końcu diabeł powiada:

—Od jutra Mateuszu wystawicie przed kuźnię tablicę z ogłoszeniem, że będziemy starych ludzi na młodych przekuwać. Ten, kto się takowej obróbce podda, młodość i zdrowie odzyska. Długo zastanawiał się Mateusz wietrząc czarci podstęp, ale że diabeł sam owe eksperymenta czynić obiecał, zgodził się w końcu wystawić taką tablicę. Zaczęli wnet do kuźni zjeżdżać najbogatsi panowie, a diabeł co któremu głowę w palenisko włożył, obsmażył, a na kowadło wrzucił i raz dwa dokładnie na młodzieńca przekuł. Mała kuźnia Mateusza stała się wnet słynna na wiele mil wokoło. Niewiele też dni upłynęło, jak sam król przyjazd swój zapowiedział. Tymczasem rok dobiegł końca i diablisko zaczęło z radością w drogę się zbierać. Pewnej nocy zniknął wraz z posążkiem, pozostawiając Mateusza samego. Siedział teraz w piekle, grzejąc szpetne cielsko przy kotle pełnym smoły, a kosmate łapska raz po raz z radością zacierał. Wiedział, że kowal w niedługim czasie wezwać go musi i o ratunek poprosi. Spoglądał więc często przez szparę w diabelskiej podłodze, a widząc karetę królewską zajeżdżającą przed kuźnię, wmieszał się w tłum gawiedzi i na stosowną chwilę czekał. Biedny Mateusz, widząc króla, na śmierć pewną się szykował myśląc, że nadszedł już koniec i za kumoterstwo z diabłem słono zapłacić przyjdzie, gdy nagle czart sam zjawił się przed nim i rzecze:

—Nie opłaciło się chłopie z nami zaczynać, oj nie opłaciło! Jak widzisz nie na twoją głowę były to sprawy. Skoro jednak lepszy wróbel w garści, niż ich sto na płocie, mam przeto propozycję. Otóż w zamian za tajemnicę odmładzania zapiszesz mi swoją duszę! Mateusz, któremu nie w smak było tak nagle umierać, zamyślił się przez chwilę i powiada:

—Ano dobrze, stary przechero! Jeden warunek wszak musi być w umowie spełniony...

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

—Jakiż to? —przerwie niecierpliwie diabeł.

—Otóż w cyrografie stać musi, że do duszy mojej prawo mieć będziesz tylko wtedy, gdy po innej ziemi niż własna stąpać będę.

—Zgoda! —przystał na to diabeł, rad z tak łatwego warunku. Wiedział bowiem doskonale, że zagon Mateusza zaledwie parę kroków wszerz i wzdłuż liczy. Wnet cyrograf podpisano, pieczętując krwią Mateuszową i łapą diabelską. Rankiem Mateusz bez trudu króla młodzianem uczynił, a otrzymawszy sutą zapłatę, ku karczmie zamierzał ruszyć. Diabeł tylko na to czekał. Przycupnięty za kominem, wytrzeszczał ślepia i z radości krzywił się szkaradnie. Mateusz tymczasem ściągnął z nóg buty z cholewami, zgarnął kilka garści ziemi sprzed własnej kuźni i do środka butów wrzucił. Zawyło diablisko straszliwie, zrozumiawszy podstęp Mateusza i z podkulonym ogonem czym prędzej do piekła czmychnęło. Tak Mateusz okpiwszy diabła długo jeszcze i szczęśliwie po „własnej ziemi" stąpał i ludzi odmładzał. Gdy zaś zmarł, butów zdjąć nie zezwolił, toteż jeszcze dzisiaj spokojnie nocą wędruje do swojej kuźni, gdzie chętnie zabiegi odmładzające prowadzi. Diablisko zaś przeciera czerwone od dymu ślepia i ze złości obgryza resztki kosmatego ogona.

https://www.cozadzien.pl/legendy-radomskie/legendy-radomskie-nie-placz-matko/70803

Legend radomskich  można słuchać w każdy poniedziałek i wtorek o godz. 20.30 w Radiu Rekord.

Źródło: Zenon Gierała "Baśnie i legendy ziemi radomskiej".

kos

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
Chcemy, żeby portal CoZaDzien.pl był miejscem wymiany opinii dla wszystkich mieszkańców Radomia i ziemi radomskiej.
Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji „Stop hejt”. Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim
lub
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy