PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Czarni walczyli, ale przegrali z mistrzem Polski

Czarni walczyli, ale przegrali z mistrzem Polski
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Nie było niespodzianki w meczu drugiej kolejki PlusLigi pomiędzy Cerrad Czarnymi Radom a Asseco Resovią Rzeszów 3:0. Radomianie zaprezentowali się lepiej niż tydzień wcześniej w Kędzierzynie-Koźlu, ale było to jeszcze zbyt mało, aby zagrozić mistrzowi Polski.

Wypowiedzi pomeczowe - TUTAJ
Zapis relacji LIVE - TUTAJ

Cerrad Czarni po jedenastu latach wrócili do ekstraklasy i premierowe spotkanie w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji sprowadziło na trybuny prawdziwe tłumy. Według szacunków organizatorów mecz oglądało półtora tysiąca kibiców. Bilety rozeszły się już we wtorkowe popołudnie, a zapewne gdyby w hali było więcej miejsc, to i tak wypełniłaby się ona po brzegi.

Radomianie przystąpili do tego spotkania już bez takiej tremy jaka towarzyszyła im na inaugurację z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Ich gra była już lepsza, choć w dalszym ciągu nie brakowało błędów własnych co przeszkodziło w wygraniu choćby jednej partii. Rzeszowianie ograniczyli swoje pomyłki i w końcówkach setów zachowywali więcej zimnej krwi. 

Dzień przed meczem ze składu Czarnych wypadł Bartłomiej Grzechnik, który nie dość, że skręcił staw skokowy, to jeszcze ma pękniętą kość strzałkową. Przez dwa tygodnie będzie miał gips, dopiero potem przyjdzie czas na kolejne badania i ocenę jak długo będzie pauzował. Do dwunastki meczowej nie zmieścili się także Rafał Faryna oraz Paweł Filipowicz.

Ze świetnej strony pokazali się w sobotę sympatycy Cerrad Czarnych, którzy swoim głośnym dopingiem wspierali przez cały mecz swoją drużynę. W radomskiej hali nie zabrakło także kilkudziesięcioosobowej grupy kibiców z Rzeszowa.

W porównaniu do pierwszej kolejki, trener Robert Prygiel od początku na pozycji atakującego postawił na Wytze Kooistrę. Holender nie prezentował się jednak tego dnia najlepiej i już w połowie pierwszej partii został zastąpiony przez Bartłomieja Bołądzia, który rozegrał bardzo dobre zawody zdobywając 15 punktów przy 52-procentowej skuteczności ataku. Młody atakujący zbierał same pozytywne opinie wśród widzów i ekspertów.

Radomianie rozpoczęli świetnie. Po dwóch punktowych blokach było 4:1. Rywale jednak szybko odpowiedzieli zdobywając sześć oczek z rzędu. Przed drugą przerwą techniczną było 13:15. Potem jednak mistrzowie Polski "odjechali" gospodarzom (16:23). W końcówce Czarni nieco podgonili wynik. Więcej zimnej krwi zachowali jednak przyjezdni i to oni wygrali odsłonę otwarcia.

Czarni nie rozpamiętywali porażki w poprzedniej partii i od samego początku następnej walczyli z wyżej notowanym rywalem. Drugi set był bardzo wyrównany, a przewaga jednego lub drugiego zespołu wynosiła co najwyżej dwa punkty. W decydujących momentach rzeszowianie jednak wykazali się większym doświadczeniem. Set zakończył się blokiem na Dirku Westphalu.

Przed rozpoczęciem trzeciej odsłony trener Robert Prygiel dokonał jednej zmiany w składzie. Słabo dysponowanego Westphala, który skończył zaledwie trzy ataki w trakcie dwóch pierwszych setów (skuteczność 23%) zastąpił Kamil Gutkowski. Początkowo trwała wymiana ciosów. Po ataku Bołądzia było 16:17. Chwilę później po świetnym, technicznym plasie Paula Lotmana i dwóch blokach rzeszowian na tablicy widniał wynik 16:20. Radomianie zbliżyli się jeszcze na dwa punkty (21:23), ale na więcej nie było ich już tego dnia stać i mistrzowie Polski wygrali w Radomiu bez straty seta.

Za tydzień Cerrad Czarni Radom zagrają na wyjeździe z Transferem Bydgoszcz.

Już dzisiaj zapraszamy na wywiad z MVP tego spotkania, libero Asseco Resovii Rzeszów, Krzysztofem Ignaczakiem, który na naszej stronie już wkrótce!

Cerrad Czarni Radom - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (22:25, 22:25, 21:25)
Cerrad Czarni: Neroj, Kooistra, Westphal, Wachnik, Kamiński, Ostrowski, Kowalski (L) oraz Bołądź, Piovarci
Asseco Resovia: Tichacek, Schops, Lotman, Achrem, Nowakowski, Perłowski, Ignaczak (L) oraz Konarski, Drzyzga

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy