Cerrad Czarni wracają na tarczy z Bełchatowa

Cerrad Czarni wracają na tarczy z Bełchatowa
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Nie taki występ zapewne wyobrażali sobie zawodnicy Cerrad Czarnych Radom w hali Energia. Wiadome było, że PGE Skra Bełchatów nie wystawi w sobotnim (12 listopada) meczu w najmocniejszego składzie. Gdyż już w najbliższą środę (16 listopada) czekać ich będzie potyczka w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Mimo tego, "drugi garnitur" trzeciej drużyny ubiegłego sezonu, wygrał na własnym terenie w trzech setach.

Wojskowi potyczkę ze Skrą rozpoczęli ze zbyt dużym szacunkiem do przeciwnika. Podopieczni Roberta Prygla i Wojciecha Stępnia już w pierwszych akcjach pojedynku w Bełchatowie mieli ogromne problemy ze skończeniem swoich ataków w pierwszej akcji. Niestety gra w przyjęciu nie pozwalała na kombinacyjną grę Kędzierskiemu, a gospodarze nie mięli najmniejszych problemów z czytaniem akcji Cerrad Czarnych Radom. Akcja po akcji, zagrywka po zagrywce, Skra sumiennie budowała swoją przewagę w tym starciu. Kiedy różnica punktowa urosła już do nawet jedenastu oczków (21:10) wiadome było, że siatkarze mięli już w głowie kolejną partię. Premierowa odsłona zakończyła się zwycięstwem Skry (25:12), a Cerrad Czarni Radom zakończyli tą partię z zaledwie 23% skuteczności w ataku.

Drugi set był najlepszym w wykonaniu WKS-u. Od pierwszych akcji na rozegraniu mogliśmy zobaczyć Kacpra Gonciarza, który mimo dalszego, niekorzystnego przyjęcia, mądrze rozdzielał ataki pomiędzy swoich kolegów. Skra poczuła się po pierwszej partii zbyt pewna siebie i zgubiła koncentrację, która uwidoczniła się w polu zagrywki, gdzie siatkarze Philippe Blaina oddawali punkty Cerrad Czarnym Radom. Gra toczyła się punkt za punkt, a Wojskowi nie zamierzali odpuszczać walki w tym secie. W decydującym momencie seta Skra objęła prowadzenie (22:19). Dzięki zepsustej zagrywce Gladyra, autowemu atakowi Penczewa i punktowemu bloku na Szalpuku, radomianie zbliżyli się do rywala na zaledwie jeden punkt (23:22). Pierwszą piłkę setową, przy stanie (24:22) obronił po swoim ataku Kohut, jednak błąd zagrywki w kolejnej akcji popełnił Bołądź, który podczas wykonywania serwisu, wyrzucił piłkę do góry, po czym ją złapał. Sędzia spotkania nie mógł podjąć innej decyzji jak błąd zagrywki, a Skra triumfowała (25:23).

Trzeci set niestety okazał się ostatnim w sobotni wieczór w hali Energia w Bełchatowie. Na początku tej partii Cerrad Czarni Radom objęli nawet trzypunktowe prowadzenie (4:7) - pierwsze tak wysokie w tym spotkaniu. Trzy kolejne błędy radomian na zagrywce, ataku i bloku spowodowały, że cała przewaga została roztrwoniona (7:7). Przy stanie (11:11) Skra odskoczyła Cerrad Czarnym Radom na cztery punkty (15:11) i tego prowadzenie nie oddała do końca spotkania. Siatkarze Wojskowych w tym secie zdobyli jeszcze jedynie siedem punktów, przegrywając trzeciego seta (25:18), a cały mecz 3:0.

W następnej kolejce Cerrad Czarni Radom podejmą w hali MOSiR-u LOTOS Trefl Gdańsk. 

PGE Skra Bełchatów - Cerrad Czarni Radom 0:3 (25:12, 25:23, 25:18)
MVP:
Nicolas Uriarte (PGE Skra Bełchatów)
PGE Skra Bełchatów: Kłos, Kurek, Gladyr, Uriarte, Szalpuk, Penczew, Piechocki (libero)
Cerrad Czarni Radom: Bołądź, Żaliński, Kędzierski, Kohut, Smith, Fornal, Watten (libero) oraz Wiese, Gonciarz, Ziobrowski


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy