Radio Rekord Radom mobilne Radio Rekord Radom mobilne
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Bartłomiej Neroj: "Chcemy utrzymać pozycję lidera"

Bartłomiej Neroj:
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Jego przyjście do zespołu Czarnych Radom było wiązane z ogromnymi nadziejami. Wraz z pozostałymi siatkarzami stworzył drużynę, która mimo roli beniaminka walczy o pierwsze miejsce w lidze przed fazą play-off. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z rozgrywającym Czarnych Radom Bartłomiejem Nerojem. Rozmawia Adam Kurasiewicz.


Barłomiej Neroj (na pierwszym planie) jest w obecnym sezonie jednym z najlepszych zawodników Czarnych Radom.

Na początku chciałbym wrócić jeszcze do ostatniego ligowego meczu z Camperem. Po za przeciwnikiem, jak to powiedział trener Wojciech Stępień, musieliście również zmagać się z innymi "grupami społecznymi". Jednak mimo wszystko w Waszych poczynaniach w końcówkach setów czegoś zabrakło. Na pewno cieszy ten jeden punkt, który przybliża Was do utrzymania pozycji lidera. Jednak gdyby nie proste błędy to wynik mógłby być całkiem inny.


Bartłomiej Neroj (RCS Czarni Radom): Jak już trener wspominał, na pewno z tego wyniku po części możemy być zadowoleni, zaś patrząc z drugiej strony możemy być na siebie źli. Mecz mógł się skończyć o wiele wcześniej i to na naszą korzyść. Niestety zaważyły końcówki setów m.in w trzeciej oraz ostatniej partii gdzie mieliśmy bardzo dobry wynik i nie udało nam się tego dowieźć do końca. Nad tym właśnie będziemy pracowali, aby w przyszłości takich błędów nie popełniać. Nie wiem czy to było rozprężenie, czy poczuliśmy się zbyt pewni siebie, ale na pewno czujemy niedosyt i chcemy jak najszybciej zagrać kolejny mecz, bo gdzieś ta porażka w nas siedzi i nie daje żyć.

W najbliższy weekend czeka Was kolejny wyjazdowy mecz w tej rundzie. Tym razem zmierzycie się w Poznaniu z miejscowym AZS-em. Mimo że rywal zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, to jednak ostatnie wyniki tej drużyny są zaskakujące. Dodatkowo zespół AZS-u zatrudnił na stanowisko trenera, doskonale znanego w świecie siatkówki Nicole Vettoriniego. Zapowiada się zatem kolejny trudny pojedynek.

- Na pewno pierwszy mecz w Radomiu, wygrany przez nas 3:1, nie był łatwym pojedynkiem. Teraz do Poznania dołączył Nicola Vettori, który już widać tę drużynę poukładał i dzięki niemu zespół zrobił już parę niespodzianek. Na pewno nie możemy do tego meczu podejść spokojniej i już z góry przypisać sobie trzy punkty. Jedziemy na trudny teren i musimy dać z siebie wszystko, aby przywieźć z Poznania komplet punktów i dalej liczyć się w walce o pierwsze miejsce przed rundą play-off.

Po meczu z AZS-em również nie macie łatwo: Kęczanin Kęty, Stal Nysa i Cuprum Lubin. To trzy drużyny, które walczą o korzystną lokatę w fazie play - off. Końcówka rundy zasadniczej zapowiada się na prawdę ciężko.

- Jak już liga pokazała w tym sezonie, każdy z każdym może wygrać. Teraz jedziemy do Poznania, który już nie ma szans na grę w play-offach, jednak później mamy Kęty, które cały czas się biją o pierwszą ósemkę i spotkanie z nami będzie dla nich bardzo ważne. Na pewno musimy zwracać uwagę, aby nie popełniać tych samych błędów co w Wyszkowie. Każdy rozumie nieskończone trudne ataki, czy przegraną akcja po walce, ale proste, własne błędy nie powinny nam już się przytrafiać na tym poziomie. Na pewno mamy trochę spokojniejszy okres, bo już jakąś minimalną przewagę zdążyliśmy sobie zbudować nad najbliższymi rywalami. Jednak naszym głównym celem jest utrzymanie pozycji lidera.

Przychodząc do Radomia, do beniaminka I ligi, spodziewałeś się tego, że przyjdzie Wam bronić pozycji lidera w trakcie rundy zasadniczej?

- Z tego co się dowiedziałem przed sezonem i rozmawiając z Robertem, znałem nazwiska niektórych chłopaków, a z pozostałymi poznawałem w trakcie sezonu. Widzę jednak, że ta rutyna z młodością i wyrównany skład na dzień dzisiejszy nam pomaga. Nie każda z drużyn w tej lidze potrafi to u siebie pogodzić. Kiedy wypada ze składu jakiś podstawowy i doświadczony zawodnik, to już mają utrudnione zadanie. Z kolei u nas, jak już pokazały niektóre spotkania, jeżeli mieliśmy kontuzjowanych zawodników to nam to nie sprawiało żadnego kłopotu. Mamy wyrównany skład, gdzie każdy może wejść i zagrać dobre zawody. Udowodniliśmy to m.in w meczach w Pucharze Polski. Nie boimy się żadnego przeciwnika i zdajemy sobie sprawę z własnych umiejętności. Kiedy jednemu z nas nie idzie, to wie że za chwilę wejdzie kolejny zawodnik, który skutecznie pociągnie grę całego zespołu i doprowadzi nas do zwycięstwa.

Twoja gra w tym sezonie, w barwach Czarnych Radom jest na prawdę bardzo imponująca. Zdarzały się spotkania, kiedy potrafiłeś zdobyć 12 lub 14 punktów. Nie masz wrażenia, że "odżyłeś" w drużynie "Wojskowych"?

- Nie ukrywam, że przychodząc do Radomia bardzo się cieszyłem, bo mam teraz bliżej do domu (uśmiech). Ostatni sezon spędzony w Gorzowie był dla mnie wyludnieniem. Nie miałem praktycznie żadnego kontaktu z rodziną, przyjeżdżałem do domu dopiero na święta. Teraz mam stały kontakt z najbliższymi, jest na prawdę bardzo dobry klimat w zespole i jak to się mówi w klubie wszystkie sprawy organizacyjne, czy finansowe są dopięte na ostatni guzik, a my spokojnie możemy skupić się na spotkaniach w lidze i jak najlepiej wykonywać swoją pracę. W poprzednim klubie mieliśmy wiele problemów, co nam niestety nie pomagało. W Radomiu czuje, że trochę odżyłem, jednak moje zdobycze punktowe w meczach nie są ważne. Tworzymy całość, walczymy o zwycięstwa, a ja czasami staram się odciążyć swoich kolegów podczas spotkań.

Jak wiemy, mieszkasz w naszym mieście ze swoją żoną i dzieckiem, którzy są obecni na każdym meczu w hali MOSiR-u i cały czas Ciebie wspierają. Jak Ci się żyje w Radomiu?

- Jest to bardzo sympatyczne miasto.
Żona z synkiem zawsze mnie wspiera i jest cały czas ze mną, zawsze mogę na nich liczyć . Żonie jak i mnie Radom się podoba. Jak się przychodzi na mecze to czuć ten klimat, emocje, a podczas samych meczy mamy ogromne wsparcie od kibiców. Kiedyś nawet jak szedłem w sklepie, ktoś mnie zaczepił i zaczął gratulować. Na pewno jest to bardzo miłe, gdzie mnie tego typu sytuacje nigdy się nie przytrafiały. Bardzo sympatycznie jest grać w tym mieście i mam nadzieję, że pomogę temu klubowi osiągnąć jak najlepszy wynik w sezonie, a na pewno mamy aspiracje, by te rozgrywki zakończyć na pierwszym miejscu.

Widzicie siebie w roli drużyny, która w przyszłym sezonie mogłaby dołączyć do PlusLigi?

- To już nie zależy od nas tylko od władz klubu. Na pewno na ten awans musi składać się wiele czynników: budżet, hala czy inne sprawy organizacyjne. To już nie jest nasza sprawa, my staramy się wykonywać jak najlepiej naszą pracę i chcemy udowodnić, że miasto Radom ponownie odżyło w siatkówce, a jak będzie dalej to zależy od klubu i przede wszystkim naszego wyniku na koniec rozgrywek.



Adam Kurasiewicz (a.kurasiewicz@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy