PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Trzy punkty Broni w starciu z Mazurem

Trzy punkty Broni w starciu z Mazurem
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Po dwóch porażkach, piłkarze Broni odnieśli ligowe zwycięstwo. Na własnym stadionie pokonali Mazura Karczew po bramce Mariusza Marczaka z rzutu karnego w 84 minucie. To drugi triumf radomian u siebie w tym sezonie.

Galeria zdjęć - TUTAJ

W składzie ekipy z Plant na to spotkanie brakowało podstawowego środkowego obrońcy Mikołaja Skórnickiego, a także innego defensora Pawła Ankurowskiego. Z konieczności więc na pozycji stopera zagrał Przemysław Wicik. Trener Tomasz Dziubiński postanowił także od pierwszych minut posłać do boju Łukasza Ślifirczyka, a na ławce rezerwowych usiadł Jakub Chrzanowski.

Broń już w 8 minucie powinna objąć prowadzenie. Ajibola Oshikoya przerzucił piłkę na lewe skrzydło do Dominika Leśniewskiego, a ten płasko, po ziemi dograł do Łukasza Ślifirczyka, który jednak spudłował z pięciu metrów w dogodnej sytuacji. Chwilę później radomianie mieli kolejną bardzo dobrą okazję. Dośrodkowywał Mariusz Marczak, a piłka po strzale głową Oshikoi powędrowała ponad poprzeczką. W 21 minucie z lewego skrzydła piłkę wrzucał Piotr Budziński, ale Ślifirczyk ponownie spudłował. W pierwszej połowie kibice nie doczekali się goli.

Już w przerwie trener Dziubiński posłał do gry Chrzanowskiego, który zastąpił Ślifirczyka. Radomianie próbowali sforsować defensywę przyjezdnych, ale nie udawało im się to. Ich dośrodkowania często nie znajdywały adresata, a uderzenia były niecelne. Przyjezdni nastawiali się na kontrataki, ale gdy już przedarli się pod pole karne Kevina McMullena to również nie trafiali w światło bramki, lub strzelali zbyt lekko. W 77 świetną interwencją popisał się bramkarz Mazura, Dominik Pusek, który wybronił uderzenie Damiana Sałka z najbliższej odległości. Broń napierała i przyniosło to efekt. W 83 minucie faulowany w polu karnym był Oshikoya i sędzia podyktował rzut karny. Z jedenastu metrów nie pomylił się Mariusz Marczak i radomianie objęli prowadzenie, którego do końca już nie oddali i odnieśli drugie w tym sezonie zwycięstwo na własnym stadionie.

Broń Radom - Mazur Karczew 1:0 (0:0)
Bramka: Marczak 84' (k)

Broń: McMullen - Rdzanek, Gorczyca, Wicik, Budziński, Noheem (Bartosiak 80'), Sałek, Oshikoya, Leśniewski (Nogaj 90+1'), Ślifirczyk (Chrzanowski 46'), Marczak
Mazur: Pusek - Żurawski, Bednarczyk, Przysowa, Słomka (Trzaskowski 87'), Trzpil, Wójcik (Filipczak 78'), Wojciechowski, Graczyk, Pietryka (Barzyc 60'), Zembol (Pasik 87')


POWIEDZIELI PO MECZU

Arkadiusz Grzyb (trener Mazura Karczew): Przede wszystkim gratuluję zwycięstwa drużynie Broni. Szkoda, że w takich okolicznościach, bo po dosyć, według mnie, problematycznym rzucie karnym. Przyjechaliśmy tutaj z nastawieniem na grę z kontrataku. Uważam, że dosyć solidnie się trzymaliśmy. Początek mieliśmy słabszy, kiedy z naszej prawej strony dwa czy trzy razy poszły ataki. Mieliśmy swoje sytuacje i powinniśmy którąś z nich wykorzystać. To jest nasz problem, że nie trafiamy, a w końcówkach tracimy bramki.

Tomasz Dziubiński (trener Broni Radom): Drużyny, które przyjeżdżają do nas grają bardzo defensywnie. Bronią ośmioma, czy dziewięcioma zawodnikami i gra się ciężko. Gdybyśmy otworzyli wynik na początku, a były ku temu sytuacje, to grałoby nam się łatwiej. Cieszę się z tego zwycięstwa. Wcześniej przegraliśmy dwa mecze w odstępie trzech dni i morale zespołu nie było najlepsze. Podejrzewam, że te trzy zdobyte punkty bardzo nam pomogą, doskoczymy do czołówki tabeli i w niej się umocnimy. Każdy punkt w tej lidze trzeba szanować. Dzisiaj dopisujemy trzy oczka i bardzo się z tego cieszymy. W środę czeka nas kolejne ciężkie spotkanie.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. M.S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy