Prawo psu na budę

Prawo psu na budę
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Według nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, koty i psy, które nie pochodzą z zarejestrowanych hodowli nie mogą być sprzedawane. Zwiększono również karę - do 3 lat pozbawienia wolności - za szczególnie okrutne znęcanie się nad zwierzętami. Dotychczas były to 2 lata.

Od nowego roku zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi dłużej niż 12 godzin, natomiast łańcuch powinien mieć długość przynajmniej 3 metrów. Zakazuje się również sprzedaży psów nie posiadających rodowodów, które pochodzą z niezarejestrowanych hodowli. Ograniczony został również handel zwierzętami – psa czy kota można zakupić jedynie w miejscu chowu, hodowli czy też w schronisku dla bezdomnych zwierząt.

Jednak niektóre przepisy nie mają odniesienia w rzeczywistości, jak w przypadku Art. 10. ustawy, który zakazuje wprowadzania do obrotu zwierząt na targowiskach czy giełdach, a także zabrania rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. Tak skonstruowany zakaz odnosi się jedynie do miejsca sprzedaży zwierząt, a nie przedmiotu tejże transakcji. Osoby handlujące zwierzętami szybko zauważyły tu prawną lukę i ją wykorzystują -  o czym świadczą ogłoszenia na stronach internetowych poświęconych sprzedaży psów na terenie Radomia: 

"Mam do zaoferowania pieski Shih-tzu. Nowy właściciel nie ponosi kosztów za pieska jako ''przedmiot transakcji", zwraca natomiast koszty utrzymania i opieki nad pieskiem. Koszty utrzymania (tj. wyżywienie, szczepienia, odrobaczenia, wizyty u weterynarza, opieka) - 550 zł". 

"Mam do zaoferowania gratis Westi szczenięta za opiekę i szczepienia (700zł). Szczeniaki samodzielnie jedzą, posiadają aktualną książeczkę zdrowia, są zaszczepione i odrobaczone".

Przepisy prawne nie dają również policji oraz Straży Miejskiej możliwości weryfikowania czy dane szczenięta lub kocięta były odpłatnie przekazane - z ręki do ręki.

- Nawet jeśli ludzie zgłaszają nam tego rodzaju przestępstwa, robią to anonimowo i nie chcą potem świadczyć w sprawie. To nam odbiera możliwość nakładania kar na osoby łamiące prawo - powiedział nam rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Radomiu Piotr Stępień.

Jan Nowakowski, prezes Związku Kynologicznego w Radomiu przyznał, że istnieją przepisy, których nie da się w polskiej rzeczywistości egzekwować, jak np. kwestie zawarte w Art. 10 dotyczącym handlu zwierzętami.

- Dobrze, że się ogranicza ten proceder, ale z drugiej strony nie da się go w 100% wyeliminować. Dajmy na to, jeśli osobie mieszkającej na wsi oszczeni się suczka, to niemożliwością jest zweryfikowanie tego czy szczenięta zostały sprzedane, czy oddane sąsiadowi. Powinien być w całym kraju wprowadzony przepis, że każdy, kto hoduje psa i kota musi go zarejestrować. Wówczas miałyby te przepisy większy sens.

Według Włodzimierza Suszyńskiego z Radomskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wejście w życie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt będzie procesem długofalowym, ponieważ wszyscy muszą przyzwyczaić się do zmiany prawa.  

- Ustawa w tym momencie daje jedynie odpowiednie narzędzia, które nie posiadają swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości, np. nie ma możliwości, żeby właściciel psa legalnie oddał go do schroniska – do schroniska przyjmujemy tylko bezdomne zwierzęta. Ustawa nie ogranicza osób, które prowadziły hodowle. Teraz, gdy stała się ona nielegalna, mogą psy wydać, znaleźć im nowy dom, ale tylko i wyłącznie bezpłatnie.



Dorota Trojanowska/Nina Zaborowska

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy