Teatralna 13

Teatralna 13
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Sebastian Cybulski

Sebastian Cybulski
- aktor filmowy, teatralny i telewizyjny. W 2007 roku ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Ma na swoim koncie wiele ról w filmach, serialach i przedstawieniach Teatru TV. Współpracuje z wieloma teatrami, między innymi z Teatrem Konsekwentnym w Warszawie, Teatrem Druga Strefa w Warszawie, Teatrem Kwadrat w Warszawie, Teatrem Polskim w Poznaniu. Z Teatrem Powszechnym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu współpracuje od 2012 roku. Można go oglądać w przedstawieniu „Zbrodnia i kara” w reż. Grigorija Lifanova, gdzie na zmianę wciela się w postaci Raskolnikowa oraz Zamietowa i Mikołki.

1. Decyzję o aktorstwie podjąłem…

-Są dwie wersje. Pierwsza moja, że był to przypadek, kiedy to w III klasie koledzy wepchnęli mnie na przesłuchanie do szkolnej akademii, gdzie w rezultacie mówiłem wiersze Gałczyńskiego w jakiś tam piątkowy  wieczór. Natomiast druga wersja – rodzinna, jest taka, że od dziecka zawsze było mnie pełno, i że dominowałem wszystkie spotkania rodzinne jakimiś moimi bliżej nieokreślonymi występami i to, że zawsze miałem słomiany zapał… jednego dnia robię to, drugiego dnia chcę być kimś innym i tak zostałem aktorem.

2. Teatr jest dla mnie…

-Pasją, ale zarazem natręctwem, które nie daj mi spokoju… Co najzabawniejsze, do teatru zapałałem tak naprawdę dopiero na studiach, na wydziale aktorskim w łódzkiej… filmówce – gdzie teoretycznie – patrząc po nazwie, powinni zarazić mnie filmem.

3. Największym wyzwaniem było…

-Każde nowe wyzwanie jest tym największym, do momentu kiedy nie osiągnę tego szczytu i nie wyznaczę sobie kolejnych celów.

4. Debiut wspominam…

-Pierwszy prawdziwy kontakt z widownią teatralną miałem jeszcze przed szkołą w Łodzi, kiedy to na drugim roku w prywatnej szkole Państwa Machulskich zrealizowaliśmy własnymi siłami spektakl, który pojawił się w repertuarze Teatru Stara ProchOFFnia w Warszawie. I to wydarzenie dało mi kopa, żeby iść w to dalej… Po szkole – debiutowałem jako absolwent łódzkiej filmówki w Teatrze Scena Prezentacje w Warszawie w spektaklu o lekkim zabarwieniu musicalowym i… to nie do końca było to, czego chciałem. Ale nie ma tego złego, bo teraz przynajmniej wiem, że drugi raz nie popełnię tego błędu. Mam nadzieję, że będzie mi jeszcze dane zadebiutować parę razy.

 

5. Przed wyjściem na scenę…

-Uwielbiam tę adrenalinę i szczyptę lęku. Każdy spektakl, każde wyjście na scenę, to niezła ruletka, bo nigdy nie wiem co dzisiaj może się wydarzyć: czym zaskoczy mnie partner/ka na scenie czy dam radę wciągnąć widza w ten świat co jest na scenie, czy też będzie to nieudolna walka z mojej strony… Lubię to!

6. Z tremą radzę sobie…

-Dla mnie trema – póki co, jest zawsze i zawsze być musi. Wydaje mi się, że to stan emocjonalny wpisany w zawód aktora; to nieodzowna część spektaklu i jeżeli jej nie będzie, to będzie oznaczało, że jest źle… ze mną. Że straciłem zapał, że mnie to już nie bawi… a jak można wtedy spojrzeć widzowi w oczy i starać się mówić jakąś prawdę, w którą się samemu nie wierzy? Ale póki co wszystko jest under control – trema jest… i daje sobie z nią radę.

7. Wymarzona rola to…

-Nie klasyfikuje ról na te wymarzone i na te, których nigdy w życiu nie chciałbym zagrać. Nie ma małych ról, są tylko mali aktorzy – jak to kiedyś ktoś mi powiedział. Staram się traktować każdą rolę na równi, bo to zawsze okazja do treningu i konfrontacji z widzem.
Póki co, na palcach połowy jeden ręki mogę  wyliczyć te role, które nie do końca mi się spodobały albo ich po porostu nie zrozumiałem. Tak to, każdy spektakl w którym gram, jest tym wymarzonym spektaklem z tą wymarzoną rolą.

8. Warsztat aktorski szlifuję……

-…namiętnie i bezustannie. I mam nadzieję, że tego zapału do dalszego rozwoju mi nigdy nie zabraknie.

9. Postać, z którą się utożsamiam…

-To po części tak jak z tą wymarzoną rolą. Nie mam jednej jedynej postaci czy to w świecie rzeczywistym, czy też literackim, z którą się utożsamiam. Ja tak po trochu daję siebie do poszczególnych ról i improwizuję na zadany temat. I tak za każdym razem powstaje nowa postać z częścią mnie albo powstała ze mnie… i tak, utożsamiam się ze wszystkimi postaciami, które gram.

10. Publiczność podczas spektaklu…

-To partner. A może sparing partner? Sam nie wiem… Na pewno, bez publiczności nie ma teatru. A jak nie ma teatru, to nie widzę sensu robić sztuki dla sztuki. To nie dla mnie. Ja sam jako widz, wolę widzieć i wiedzieć co oglądam, dlatego też ja jako aktor, staram się wychodzić z tego samego założenia, żeby nie było jakichś niejasności.

11. Wzorem warsztatu aktorskiego jest dla mnie…

-Długo by wymieniać, bo co roku lista moich idoli rośnie w silę… zamiast się ograniczać, to co jakiś czas jestem oczarowywany nowymi osobowościami i tych wzorców cały czas przybywa. Ale to dobrze, bo mam kogo podglądać i się uczyć.

12. Chciałbym jeszcze osiągnąć…

-Pragmatycznie podchodzę do życia. Staram się nie napinać zanadto… Mam swoje marzenia i cele, które chciałbym osiągnąć, ale dążę do tego krok po kroczku.

13. Nie wyobrażam sobie życia bez…

-Najbliższych, którzy są dla mnie najważniejsi!


Foto: Magdalena Andrzejewska

Rozmawiała: Dorota Trojanowska

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy