Wieczór z kulturą Wschodu

Wieczór z kulturą Wschodu
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Imprezę rozpoczął koncert  Anny Krysztofiak z Filharmonii Łódzkiej oraz Chung-Chih Yanga, dyrektora działu prasowego Biura Gospodarczego i Kulturalnego Tajpej w Warszawie. Podczas występu muzycznego zgromadzona publiczność mogła wysłuchać  między innymi starej pieśni o szczęśliwym nowym roku, zagranych na tradycyjnych instrumentach tajlandzkich – erhu i hulusi. Anna Krysztofiak przybliżyła zebranym ich charakterystykę: – Hulusi to jedwabna tykwa, na której można grać trzy dźwięki jednocześnie. Wykonana została z trzech gałązek bambusowych i wysuszonej tykwy. Tym, co je odróżnia od naszych instrumentów jest to, że widać na nich strukturę materiału i pochodzenie.

Miłość do wschodniej kultury zrodziła się u Anny Krysztofiak podczas pierwszych podróży do Chin. Naukę gry na instrumentach wywodzących się z tradycji tajlandzkiej rozpoczęła samodzielnie. Jak mówi - Technicznie można się nauczyć na nich grać. Jednak muzykę z nich płynącą należy uznać za pewnego rodzaju idiom muzyczny przeznaczony na każdy z tych instrumentów, które mają charakterystyczne środki wyrazu – trzeba się z nimi oswoić.

Kolejnym punktem spotkania z kulturą wschodnią była wystawa replik zwojów, które pochodzą Narodowego Muzeum Pałacowego w Tajpej – „Piękno malarstwa tuszem”. Jest to zbiór 22 prac wykonanych na płótnie bądź jedwabiu (w oryginale). Wszystkie te obrazy sięgają tysiąca bądź nawet dwóch tysięcy lat. Znaczenie, jakie przypisywano temu typu malarstwu, jak wypowiedziała się Anna Krysztofiak - miało na celu zjednoczenie się z naturą, a sam akt tworzenia był wielkim przeżyciem. To wszystko jest opisane w dziełach z poświęconych sztuce, które powstały w IV bądź V wieku. Wykonanie każdej pracy wiązało się z wielogodzinną pracą, zaś samo tworzenie dzieł było przeznaczone wyłącznie dla wybranych. Spowodowane było to faktem, iż sztuka malarska jest ściśle powiązana z kaligrafią, która jest niezwykle trudną dziedziną. W obu dziedzinach wykorzystuje się jednakową technikę.

Michael Lee
Malarzy w czasach, z których ta wystawa pochodzi nazywano literati, co oznaczało osoby znające pisownię i posługujące się sztuką kaligrafii. Była to niezwykle trudna dziedzina, a tym samym ekskluzywna. Przeznaczona była dla wybranych jednostek, tym bardziej, iż w języku chińskim znajduje się ponad 50 tysięcy znaków. W trakcie odbywającej się wystawy, goście "Łaźni" mieli niebywałą okazje poznania tej sztuki oraz spróbowania własnych sił w pisowni oczywiście pod bacznym okiem profesjonalisty Michaela Lee. 

Dla pełnego odzwierciedlenia specyfiki kultury wschodniej zaprezentowano projekcje filmowe i animacje dotyczące Tajlandii. "Taiwan's National Museum in transition" - film prezentujący Narodowe Muzeum Pałacowe na Tajwanie oraz "Taiwan - Where Mountains meet sea ". Każdy mógł również skosztować popularnych dla tego regionu przekąsek i słodkości, a także oryginalnej herbaty tajlandzkiej.

Kultura Tajwanu choć wydaje się nam niezwykle odległa i egzotyczna, została w wyjątkowy sposób zaprezentowania i przybliżona. Dla wszystkich chętnych "Łaźnia" przygotowała drugi dzień bliskich spotkań z Tajwanem. Odbędzie się on już 2 marca w Radomskim Klubie Środowisk Twórczych i Galerii, mieszczącej się przy ulicy Żeromskiego.

Galeria zdjęć z wystawy

N.Z i D.T.-P.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy