Wiatraki pod Iłżą do prokuratury?

Wiatraki pod Iłżą do prokuratury?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

[gallery id=1144]

Walka z wiatrakami społeczności gminy Iłża trwa od kilkunastu miesięcy. Potężna farma wiatrowa na trwałe zmieniła krajobraz. Choć wiatraki uważane są za ekologiczne źródło energii, to jednak  inwestycja ma wg okolicznych mieszkańców również poważne wady. Mieszkańcy gminy mobilizują się, zakładają stowarzyszenia, włączają się do postępowań administracyjnych, zakładają strony internetowe (np. www.ilza24.com).

- W tej chwili w sąsiedztwie naszych domów i gospodarstw pracuje 27 wiatraków. Wiemy, że w urzędach trwają prace związane z wydaniem kolejnych decyzji środowiskowych, które mają umożliwić rozbudowę farmy. Nie możemy się na to zgodzić. Tu chodzi o naszą przyszłość. Przede wszystkim elektrownie wiatrowe emitują hałas, który jest szkodliwy dla ludzi. Poza tym sąsiedztwo z wiatrakami powoduje to, że nasze nieruchomości tracą na wartości i nikt tu nie chce inwestować - mówi jedna z protestujących mieszkanek Pakosławia.

We wtorek (24 czerwca) do przeciwników farmy wiatrowej z terenu gminy Iłża przyjechali parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. 

PARLAMENTARZYŚCI POMOGĄ?

- Na nasze zaproszenie odpowiedzieli posłowie Anna Zalewska i Marek Suski oraz senator Wojciech Skurkiewicz. Okazuje się, że z podobnymi problemami co my borykają się ludzie z innych rejonów Polski. Dowiedzieliśmy się również, że czasami firmy stawiające wiatraki dogadują się z radnymi i władzami poszczególnych gmin, aby ci pozwolili na realizację inwestycji. Tak nie powinno być. W naszym przypadku wiatraki są oddalone od zabudowań o 450 metrów. Kolejne elektrownie wiatrowe mogą do końca zniszczyć krajobraz, a nam uniemożliwić normalne funkcjonowanie - dodała mieszkanka Pakosławia.

- Uważam, że to spotkanie było bardzo potrzebne. Pojawiła się na nim nasza posłanka Anna Zalewska, która bardzo interesuje się budową w Polsce farm wiatrowych. To właśnie ona jest autorem projektu ustawy, który reguluje zasady budowy elektrowni wiatrowych i pozwala na ich rozmieszczenie w odległości 3 km od zabudowań. Niestety, ale ten dokument od dwóch lat leży w zamrażarce marszałek Ewy Kopacz. Warto również wspomnieć o tym, że w dyskusji wzięli udział także mieszkańcy Sandomierza oraz Sienna, który muszą zmagać się z podobnymi problemami. Wiem, że Najwyższa Izba Kontroli wykazał wiele nieprawidłowości przy wyznaczaniu miejsc pod budowę wiatraków na terenie gminy Iłża. Kto wie, czy całą sprawą nie zajmie się prokuratura - dodał senator Wojciech Skurkiewicz z PiS.

NIK: POZYTYWNIE, ALE SĄ NIEPRAWIDŁOWOŚCI

Dodajmy, że Najwyższa Izba Kontroli delegatura w Warszawie w wystąpieniu pokontrolnym z 2013 roku pozytywnie oceniła działania burmistrza Iłży Andrzeja Moskwy w zakresie "realizacji procedur dotyczących oceny oddziaływania na środowisko budowy farmy wiatrowej" oraz to, że  "w procesie planowania przestrzennego i w postępowaniu administracyjnym mającym na celu wydawanie decyzji o lokalizacji farmy wiatrowej uwzględniano opinie społeczności lokalnej".

Jednak NIK stwierdziła też nieprawidłowości. Polegały one  na wydaniu przez burmistrza 17 decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania ternu pomimo braku zgody ministra rolnictwa na przeznaczenie na cele nierolnicze gruntów stanowiących użytki rolne klas I - III.

Stwierdzono również "przyjmowanie darowizn od przyszłych inwestorów (chodzi o 135 tys. zł na rzecz gminy, na finansowanie zmian studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego - przyp. red.), co może wskazywać na ich uprzywilejowaną pozycje w postępowaniu administracyjnym, prowadzonym przez gminę w zakresie decyzji związanych z budową farm wiatrowych". 

Do grudnia 2013 roku burmistrz wydał dla dwóch inwestorów 28 decyzji ustalających warunki zabudowy i zagospodarowania terenów pod budowę 42 elektrowni wiatrowych o łącznej mocy 88 MW w Pakosławiu, Starosiedlicach, Seredzicach, Krzyżanowicach.

Wielokrotnie próbowaliśmy się skontaktować z burmistrzem Iłży w sprawie elektrowni wiatrowych. Niestety, bezskutecznie.

Czy protesty mieszkańców gminy Iłża zmienią zasady budowy farm? Czy wokół Iłży pojawią się kolejne wiatraki? Do sprawy będziemy wracać. 


MS, RED/fot. MS

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy