Sędzia ze Zwolenia stanie przed sądem w Ostrowcu Świętokrzyskim

Sędzia ze Zwolenia stanie przed sądem w Ostrowcu Świętokrzyskim
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Sprawą Cezarego K., byłego prezesa Sądu Rejonowego w Zwoleniu, zajmie się sąd w Ostrowcu Świętokrzyskim. Taką decyzję wydał 28 listopada Sąd Najwyższy. Sędziowie ze Zwolenia nie chcieli bowiem sądzić swojego byłego szefa. Mężczyzna oskarżony jest o przestępstwa o charakterze seksualnym.

Prokuratura Okręgowa w Lublinie oskarżyła we wrześniu br. Cezarego K., byłego prezesa Sądu Rejonowego w Zwoleniu, o przestępstwa seksualne. Mężczyzna nie przyznał się winy. Grozi mu do 12 lat więzienia. Polska Agencja Prasowa donosi, że sędziowie tamtejszego sądu wnioskowali do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy ich byłego szefa do rozpoznania przez inny sąd. Sąd Najwyższy przychylił się do tej prośby.

Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie informuje, że 24 września lubelska prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Zwoleniu akt oskarżenia przeciwko Cezaremu K., zarzucając mu dokonanie sześciu przestępstw o charakterze seksualnym, do jakich miało dochodzić w okresie od 4 stycznia 2011 r. do 10 lutego 2011 r. na terenie województwa mazowieckiego.

Cezary K. w okresie objętym zarzutami pełnił funkcję prezesa zwoleńskiego Sądu Rejonowego. Jak informuje Beata Syk-Jankowska, oskarżony był przesłuchiwany i nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia, w których zaprzeczył okolicznościom podanym przez pokrzywdzoną.
- Z uwagi na dobro pokrzywdzonej, nie ujawniamy szczegółów niniejszego postępowania - dodaje rzecznik.

Według Polskiej Agencji Prasowej Cezary K. w październiku ubiegłego roku usłyszał pięć zarzutów dotyczących przestępstw o charakterze seksualnym, których miał się dopuścić wobec pracownicy sądu. Postawienie zarzutów było możliwe po uchyleniu Cezaremu K. immunitetu sędziego we wrześniu ubiegłego roku przez Sąd Najwyższy. W grudniu usłyszał kolejny zarzut dotyczący podobnego przestępstwa, z tym że dokonanego wobec innej osoby. Obecnie oskarżony jest zawieszony w czynnościach służbowych. Obniżono mu również pensję o 30 procent. Sąd nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie oskarżonego, bowiem uznał, że nie ma ku temu przesłanek.

Jak donoszą media ogólnopolskie, pokrzywdzona miała opowiedzieć w Centrum Praw Kobiet w Warszawie, że prezes siłą zaciągnął ją do samochodu, wywiózł za miasto i zgwałcił. Wcześniej miało być molestowana w budynku sądu.

red. K. S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy