Dyrektor zagraża własnemu szpitalowi?

Dyrektor zagraża własnemu szpitalowi?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Radomskiego radni dyskutowali m.in. na temat projektu architektonicznego, według którego ma zostać zmodernizowany i przebudowany SPZ ZOZ w Pionkach. Wszystko wskazuje na to, że obecna koncepcja reorganizacji szpitala musi zostać zmieniona. Dlaczego?

- W Pionkach są dwa budynki szpitalne połączone przewiązką, w której znajduje się oddział ginekologiczno-położniczy. Według projektu ten łącznik ma zostać zburzony. Architekt przewidział w tym miejscu zbudowanie piwnicy, a w następnej kolejności nowej powiększonej przewiązki. Na czas przebudowy oddział ginekologiczno-położniczy ma być przeniesiony na oddział chirurgiczny. To jest niemożliwe ze względu na różnego rodzaju infekcje, które będą zagrażały zarówno matkom, jak i ich dzieciom. Przyznaję, że podczas ostatnich rozmów na temat modernizacji przeoczyliśmy tę nieścisłość. Chciałbym, aby dyrektor szpitala Aleksander Gawlik został zaproszony na posiedzenie Komisji Zdrowia i przedstawił, jak wygląda obecnie koncepcja modernizacji szpitala. Dyrektor nie posiada zastępcy ds. lecznictwa (a sam nie wykształcenia medycznego), więc zastanawiam się z kim  konsultuje swoje plany - mówił radny Romuald Zawodnik.

Romuald Zawodnik zaproponował, aby przewiązkę wybudować po drugiej stronie wspomnianych budynków. Wtedy będzie można bez problemu przenieść oddział do nowych pomieszczeń. Jego zdaniem obecna koncepcja zagraża kondycji finansowej szpitala. Zamknięcie oddziału ginekologiczno-położniczego na kilka miesięcy spowoduje, że lecznica zacznie się zadłużać.

Wicestarosta Waldemar Trelka poinformował radnych o otrzymaniu zapewnienia od dyrektora Gawlika o tym, że przebudowa szpitala ma przebiegać 3 etapach, co pozwoli na wykonanie podpisanych kontraktów i zapewni dostępność pacjentów do szpitala.

To jednak nie uspokoiło radnych, którzy chcą, aby na zbliżające się posiedzenie Komisji Zdrowia zaprosić dyrektora szpitala, architekta oraz ordynatorów oddziałów szpitala.

Tadeusz Osiński, przewodniczący Rady Powiatu stwierdził również, że nie wyobraża sobie, aby wykonano projekt bez przeprowadzenia konsultacji z ordynatorami.

To nie jedyny problem z jakim boryka się pionkowska lecznica. Na początku sierpnia pielęgniarki z oddziału chirurgii wysłały do Ministerstwa Zdrowia pismo z prośbą przeprowadzenie kontroli. Pielęgniarki zdecydowały się na taki krok, ponieważ - jak czytamy w tekście - działania dyrektora Aleksandra Gawlika w ich ocenie powodują realne zagrożenie realizacji podstawowych zadań oddziału, a w szczególności zapewnienia bezpieczeństwa i opieki pacjentów przebywających na oddziale.

Pismo do ministerstwa ma związek z nową organizacją pracy, w myśl której w czasie 12-godzinnego dyżuru na oddziale liczącym 21 łóżek, zorganizowanym na dwóch kondygnacjach budynku, pracę wykonuje jedna pielęgniarka bez wsparcia personelu pomocniczego (w godz. 21 – 6). Pielęgniarki podkreślą, że na oddziale przebywają m.in. pacjenci z psychozami poalkoholowymi, z urazami po spożyciu alkoholu, a także z krwotokami z przewodu pokarmowego. Nowa organizacja pracy oddziału, zdaniem pielęgniarek, naraża na niebezpieczeństwo zarówno pacjentów, jak i personel. Jedna pielęgniarka nie jest w stanie wykonać wszystkich powierzonych jej zadań. W przypadku zgonu pacjenta, to na niej spoczywa obowiązek wykonania czynności związanych z przygotowaniem zwłok. W tym samym czasie musi zapewniać opiekę pacjentom. Ponadto w oddziale nie funkcjonuje prawidłowo system sygnalizacji, służący pacjentom do wzywania pomocy. Uniemożliwia to szybką reakcję pielęgniarek na nagłe zagrożenie zdrowia lub życia chorych, za których są one odpowiedzialne.

Ministerstwo Zdrowia ma 14 dni na odpowiedź w sprawie ewentualnego przeprowadzenia kontroli. Przypomnijmy, że funkcjonowaniem szpitala zainteresował się już NFZ, który skontrolował lecznicę w czerwcu tego roku. Kilka miesięcy wcześniej Wydział Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego przeprowadził postępowanie wyjaśniające dotyczące zgonu pacjenta, który zmarł w wyniku wypadku - pomocy udzielał wtedy pionkowski szpital. Problemy miał również sam dyrektor. Za jego odwołaniem postulował wicestarosta Waldemar Trelka. Podczas głosowania zadecydowano jednak o tym, że Aleksander Gawlik pozostanie na swoim stanowisku. 

- Mój wniosek o odwołanie Aleksandra Gawlika z tej funkcji był spowodowany przede wszystkim tym, że w szpitalu od około 3 lat nie ma dyrektora ds. medycznych. Jest to bardzo ważna kwestia, ponieważ dyrektor Gawlik nie jest lekarzem z wykształcenia, a ustawa jednoznacznie mówi, że w przypadku, gdy osoba na stanowisku dyrektora nie ma takiego wykształcenia, musi mieć zastępcę. Kiedy tylko zostałem wicestarostą, dyrektor mówił, że pisemnie informował zarząd o braku zastępcy. W rzeczywistości żaden taki dokument nie napłynął. Ostatecznie dyrektor przyznał, że nie kierował do zarządu takich pism. Poza tym w szpitalu nie ma naczelnej pielęgniarki od 2009 roku - tłumaczył pod koniec maja wicestarosta.

Starostwo w kwietniu po raz drugi ogłosiło konkurs, dzięki któremu miał zostać wybrany zastępca dyrektora ds. lecznictwa. Do tej pory nie wskazano osoby, która objęłaby to stanowisko.

Anna Prokop / foto: Michał Sołśnia (a.prokop.cozadzien@gmail.com)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy