Wyborczy dzień i wieczór – ZDJĘCIA i OPINIE

Wyborczy dzień i wieczór – ZDJĘCIA i OPINIE
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Po północy do sztabu PiS wpłynęły wyniki z 30 (na 114) radomskich komisji. Wg nich w wyborach na prezydenta Radomia głosy otrzymali: Andrzej Kosztowniak - ponad 7 tys. 900, Radosław Witkowski - prawie 6 tys., Marzena Wróbel - prawie 1900, Wojciech Bernat - 1845, Robert Dębicki - 1354. W radzie miejskiej najliczniej będą reprezentowane PiS i PO. Najprawdopodobniej na mandaty mogą liczyć także przedstawiciele SLD i Radomian Razem.

[gallery id=1335]


Kiedy tuż po godz. 21 pojawiły się w telewizji wstępne sondażowe wyniki z całego kraju, członkowie radomskich struktur Prawa i Sprawiedliwości unieśli ręce w geście triumfu. Na ekranie widać było: PiS - 31,5 proc., PO - 27,3 proc., PSL - 17 proc., SLD - 8,8 proc.
- Spokojnie to tylko sondaże - tonowali niektórzy.
- Ale pokazują tendencję! Jest dobrze! - cieszyła się reszta. - Odbiliśmy Mazowsze! I Śląsk!

- Nie będziemy kwestionować tych wyników. Odrobiliśmy straty sprzed kilku miesięcy i idziemy do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych - mówiła w telewizji premier Ewa Kopacz.
- Pierwsze wybory Ewy Kopacz i przegrana - skwitował to w radomskim biurze PiS poseł Marek Suski. Pytany  przez dziennikarzy o to, czy wybory przebiegały zgodnie z prawem, odpowiedział, że w Radomiu było spokojnie, ale według jego informacji w regionie nagminne było kupowanie głosów m.in. za alkohol i wynoszenie kart wyborczych.
- Coś trzeba z tymi wyborami zrobić, zwiększyć kontrolę, bo źle się dzieje. PO zamknęła na to oczy, mimo naszych wcześniejszych interpelacji - stwierdził Marek Suski. - A co do wyników, to jesteśmy wdzięczni wyborcom, że nie dali się zwieść. To jest przełom. Wreszcie do obywateli dotarło, że rządy Platformy są złe.

Ostatnie dane Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Radomiu mówiły, że w naszym mieście była bardzo niska, 32-procentowa frekwencja. Jednak senator Wojciech Skurkiewicz stwierdził, że frekwencja będzie na pewno wyższa, bo wiele osób poszło do wyborów późnym popołudniem.

Około godz. 22 do biura przyszedł prezydent Andrzej Kosztowniak (senator Skuriewicz tłumaczył wcześniej, że prezydent odrabia z synem lekcje). Poszczególne sztaby zaczynają podawać wyniki z kilku komisji wyborczych (przypomnijmy - jest ich 114). Według nich szykuje się druga tura wyborów prezydenckich w Radomiu: Andrzej Kosztowniak kontra Radosław Witkowski.

W sztabie Platformy Obywatelskiej też raczej dobre nastroje.

- Uważam, że możemy być zadowoleni z wyniku, który osiągnęliśmy. Na razie oczywiście mamy do czynienia z danymi pochodzącymi z sondaży. Myślę, że one się jeszcze zmienią i różnice pomiędzy Platformą Obywatelską, a Prawem i Sprawiedliwością będą nieznaczne. Czekamy na oficjalne wyniki. Oczywiście gratuluję PiS. Możliwe, że w wielu samorządach nadal będzie rządziła koalicja PO - PSL. Pamiętajmy o tym, że Platforma wygrywała już w wyborach siedem razy. Mimo to cały czas potrafimy przekonać do siebie wyborców. Pojawia się również tzw. "zmęczenie materiału", ale dzięki bardzo dobrym działaniom premier Ewy Kopacz udało nam się zdobyć duże poparcie, za co dziękujemy - tak skomentował wyniki sondażowe do sejmików wojewódzkich Zbigniew Banaszkiewicz, szef radomskich struktur Platformy Obywatelskiej.

- Bardzo dobrze oceniam nasz wynik wyborczy. Liczę na to, że jako Platforma Obywatelska osiągniemy dobry rezultat na naszym terenie. Pojawiają się już także pierwsze refleksje związane z wyborami. Uważam, że będziemy musieli jeszcze bardziej wyjść do ludzi. Debaty w telewizji to za mało. Należy z ludźmi rozmawiać i bezpośrednio przekonywać do swojego programu wyborczego - dodał Leszek Ruszczyk, wicemarszałek województwa mazowieckiego.

- My oczywiście czekamy na wyniki z Radomia. Niestety, nie były u nas prowadzone ani żadne badania ani sondaże, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ja cały czas będę powtarzał, że Platforma Obywatelska ma pomysł na to, jak rozwiązać problemy naszego miasta.  Chcemy ograniczyć bezrobocie w mieście, wybudować trasę N-S oraz halę sportowo - widowiskową - uzupełnił poseł Radosław Witkowski, który ubiegał się o urząd prezydenta Radomia. 

W sztabie Marzeny Wróbel i Radomian Razem mniej optymistycznie zrobiło się po godz. 23, kiedy to według danych z kilkunastu komisji w wyborach na prezydenta Radomia zdecydowanie przodują Andrzej Kosztowniak i Radosław Witkowski, a Marzena Wróbel i Wojciech Bernat uzyskali wynik w granicach 10 procent.

- Nie jestem zdziwiona tym, że według wyników sondażowych, w sejmikach wojewódzkich wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Ja bardzo krytycznie oceniam rządy Platformy Obywatelskiej na poziomie samorządowym, jak i ogólnopolskim. Ja oczywiście najbardziej czekam na wyniki wyborów do rady miejskiej oraz na stanowisko prezydenta Radomia. Bez względu na ostateczny wynik i tak jesteśmy wygrani. Udało nam się stworzyć środowisko, które wie jak pomóc miastu. Ludzie nam zaufali i z pewnością zrobimy wszystko, aby tego nie zmarnować. Mamy plan rozwoju Radomia i wierzymy w to, że przekonał on wyborców - mówiła poseł Marzena Wróbel.

W sztabie Polskiego Stronnictwa Ludowego zadowolenie, bo 17 procent w skali kraju to bardzo dobry wynik.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku i nie będę ukrywała, że liczę na jeszcze więcej mandatów dla Polskiego Stronnictwa Ludowego. Przed wyborami w sondażach dawano nam 5 procent poparcia, a nawet mniej. Teraz okazuje się, że ponownie będziemy bardzo liczącą się siłą. Dotychczasowe wynik pokazują, że żadne z ugrupowań nie będzie mogło samodzielnie rządzić. Jakie będą efekty rozmów koalicyjnych? Wkrótce się przekonamy - stwierdziła Bożenna Pacholczak, radna sejmiku województwa mazowieckiego.

- Naprawdę odczuwam prawdziwą satysfakcję patrząc na te sondażowe wyniki. Zarówno PiS, jak i PO miały potknięcia na ostatniej prostej kampanii wyborczej. Wykorzystało to Polskie Stronnictwo Ludowe, czyli partia stabilna i z tradycjami. Co do wyników wyborów prezydenckich w Radomiu to jestem spokojny. Zawsze starałem się działać na rzecz Radomia. Nigdy nie obiecywałem więcej, niż mogłem zrobić - dodał wiceprezydent Krzysztof Ferensztajn.

A co na 8,8 proc. w skali kraju powiedzieli działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej?

- Radom jest specyficznym miastem, trudno powiedzieć jak te sondażowe wyniki krajowe przełożą się na nasz teren. Czekamy na nie. Jeżeli będzie to w okolicach 10 procent, to uważam, że jest to wynik średni, pokazujący, że przed SLD jest jeszcze wiele pracy – powiedział Wojciech Bernat, kandydat SLD na prezydenta miasta Radomia. - Bardzo niewielka, około 40-procentowa frekwencja pokazuje, że ludzie nie mają zaufania do lokalnych polityków, nie wierzą, że cokolwiek mogą zmienić i że mają realny wpływ na władzę. Czekam na ostateczne wyniki, liczę że będzie bardzo dobry. Każdy kandydat staruje, żeby wygrać. Największym zaskoczeniem jest wysoki wynik PSL, pokazuje że jest to silna partia, widać że struktury wiejskie trzymają się mocno. Zobaczymy jeszcze jak poradzą sobie w miastach.

- Te ogólnopolskie wyniki wcale nie muszą przekładać się na sytuację w Radomiu. Jestem strasznie zaskoczony wysokim wynikiem sondażowym PSL. Zobaczymy jak będzie to wyglądało. Myślę, że wynik SLD w Radomiu będzie o trzy procent wyższy, czyli ok w granicach 11-12 procent do rady miejskiej – powiedział Leszek Rejmer z SLD.

W klubie Archiwum wieczór wyborczy spędzał kandydat na prezydenta Robert Dębicki oraz członkowie wspierających go Kongresu Nowej Prawicy i Radomskiego Samorządu Obywatelskiego. Wstępne wyniki sondażowe w kraju dały KNP około 4 procent. Potem doszły wieści o tym, że Robert Dębicki zajmuje dopiero piąte miejsce w wyścigu o fotel prezydencki. Nastroje nie były tu najlepsze.


MS,AJ,RED, fot. Michał Sołśnia, Szymon Wykrota, MS, AJ, RED

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy


Warning: getimagesize(img/zajawki/pis2.jpg): failed to open stream: No such file or directory in /var/www/clients/client1/web74/web/app/model/Meta.php on line 96