Konwencja PO: albo bastion PiS, albo rozwój

Konwencja PO: albo bastion PiS, albo rozwój
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Na konwencji przedstawiono kandydatów PO na radnych, którzy - jak zapewniano - "wygrają te wybory". Jednak najważniejszymi punktami programu wydawały się wystąpienia premier Ewy Kopacz i zaraz po niej kandydata na prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego. 

Ewa Kopacz podkreślała, że to ostatnia prosta przed wyborami i że jak dotąd w kraju działacze PO jako samorządowcy spisują się świetnie. 

- A dlaczego Radom, tak wspaniałe miasto, ma takie problemy z bezrobociem, podczas gdy inne miasta skorzystały na unijnych funduszach i kwitną? - spytała. - Dlaczego Radom się nie rozwija? Bo kierują nim ludzie, którzy Europy nie lubią, którzy w Europie szukają tylko konfliktu, którzy nie potrafią przez to pozyskiwać unijnych funduszy. Dopóki tu rządzą, w Radomiu nie będzie Europy. Fobia przed Europą sprawia, że nie przychodzą do naszego miasta inwestorzy, stąd takie bezrobocie. Europa to rozwój i solidarność. Jeśli ktoś jej nie chce, to czy mam mandat, żeby rządzić w Radomiu?

Zobacz galerię zdjęć

Premier wskazała od razu tego, który ma być nadzieją miasta - "prawdziwego Polaka, prawdziwego radomianina, prawdziwego Europejczyka" - Radosłąwa Witkowskiego.

- Samorząd musi dawać impuls do zebrania ludzi razem, żeby wspólnie robili coś dla miasta. Ja dziś w Radomiu takiego impulsu nie widzę. Czas więc na zmianę! Niech dobrą zmianą będzie Radosław Witkowski - powiedziała Ewa Kopacz.

Wywołany podkreślił, że jeśli zostanie prezydentem Radomia, będzie miał bezpośredni kontakt z premierem RP, by wspólnie działać na rzecz miasta.

- "Zgoda zmieni Radom" - oby to moje hasło było kiedyś symbolem rzeczywistych zmian - stwierdził Radosław Witkowski. - Nigdy radomianka nie byłą premierem polskiego rządu i nigdy nie mieliśmy szansy na pozyskanie tak wielkich funduszy z Unii. Radom jest dziś bastionem jednej partii, której współdziałanie z Warszawą się nie opłaca. Bo trzeba współpracować, uścisnąć dłoń przeciwnika politycznego... Samorządowcy PiS boją się współpracować z władzami centralnymi, bo są za to karani. Radomianie mają dziś jasną alternatywę: czy chcą pozostać bastionem jednej partii kosztem rozwoju miasta, czy postawić na rozwój, korzystając z szansy, że premierem jest Ewa Kopacz.

RED, fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy