Janusz Korwin-Mikke przyleciał do Radomia

Janusz Korwin-Mikke przyleciał do Radomia
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

[gallery id=1479]

W terminalu radomskiego lotniska zebrali się działacze partii KORWiN, którzy przywitali swojego prezesa chorągiewkami i plakatami z hasłem „Korwin. Prezydent 2015”.

- Po raz kolejny mamy zaszczyt gościć w Radomiu legendę polskiego ruchu wolnościowego, tym razem w roli kandydata na urząd Rzeczypospolitej Polskiej. Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego pełny wiary i nadziei walczyłem o to, aby został europosłem. Tym razem również zrobię wszystko, aby nasze hasło „Dumna i bogata Polska” zostało przez nas zrealizowane – powiedział Krystian Łagowski, prezes okręgu radomskiego partii KORWiN.

ZNISZCZYĆ NAJWIĘKSZĄ ZARAZĘ

Prezesa Janusza Korwina-Mikke, który przyleciał do Radomia samolotem Cessna, przywitano w hali przylotów kwiatami i gromkimi brawami.

- Nie będę długo mówił, ponieważ wszyscy wiedzą, że walczymy, aby zniszczyć największą zarazę jaka spotkała ludzkość, czyli socjalizm. Robimy to nie tylko w całej Polsce, ale teraz również w Europie. Z miernym powodzeniem na razie, ale kropla drąży skałę – powiedział Janusz Korwin-Mikke.

- Jestem tutaj na lotnisku w Radomiu i chcę powiedzieć że widziałem, jak się buduje autostradę w Chinach. Ona idzie, a wszystkie prace typu barierki, trawniki itd. są robione chwilę później. Kiedy autostrada jest skończona, otwiera się ją piętnaście minut później. Nie tak jak tutaj, gdzie jest całkiem spore lotnisko i... nikt nie liczy straconego czasu i pieniędzy. Bo czas się w socjalizmie nie liczy.

GONIĆ CHINY

Janusz Korwin-Mikke chce podczas kampanii wyborczej oblecieć ponad 40 miast Polski. Czy po porażce w wyborach samorządowych wierzy w sukces w nadchodzących wyborach?

- Wybory samorządowe zawsze były dla nas tragiczne. Problem polega na tym, że wszyscy w Polsce wiedzą, że na poziomie samorządowym w Polsce niewiele da się zrobić. Ludzie rozumują rozsądnie: ten minister to jest łapownik i sukinsyn i my potrzebujemy mieć naszego burmistrza, który z tym ministrem łapownikiem i sukinsynem załatwi sprawę i da mu łapówkę. Program partii KORWiN jest tutaj do niczego niepotrzebny – powiedział prezes partii KORWiN. - Natomiast inaczej jest w wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Tym bardziej oczekuję bardzo dobrego wyniku. PiS i PO to jedna szajka, która grabi Polskę. Myślę, że ludzie będą bardziej ufali teraz nam, patrząc na to co się dzieje w gospodarce i gdzie indziej. My chcemy wyrwać się spod okupacji Unii, gonić Chiny. Niech będzie to jasno powiedziane: jeżeli nie zrobimy reform o jakich mówi prawica, to za siedem lat będziemy doganiali Nigerię.

ŚWIAT ZWARIOWAŁ

Dlaczego warto zagłosować na Janusza Korwina-Mikke?

- Świat totalnie zwariował, żyjemy w czasach kiedy związek dwóch zacnych homosiów nazywa się małżeństwem, gdzie gospodarka myśli o tym, jak tworzyć miejsca pracy. Świat zwariował, więc jak człowiek mówi normalnie jest traktowany jako ekscentryk – powiedział.

Przewodniczący partii KORWiN jest przekonany, że będzie w drugiej turze wyborów prezydenckich. Jednym z jego kluczowych idei jest wprowadzenie wolnego rynku, które to całkowicie praktycznie pozwoli wyeliminować korupcję. Ta zostanie ewentualnie jedynie w wojsku.

Janusz Korwin-Mikke wyraził również swoje zdanie na temat polskiej armii. - Do wojska powinni iść ludzie, którzy chcą walczyć. Teraz idą, ponieważ są kuszeni wcześniejszą emeryturę. Po czym zanim nabiorą uprawnień zwalnia się ich i bierze się nowych frajerów. Jest to zupełnie absurdalna sytuacja. Moim zdaniem trzeba zlikwidować ten wabik, jakim jest wcześniejsza emerytura, nie trzymać w wojsku człowieka, który jest tam nie dla emerytury, to nie jest dobry materiał dla żołnierza. Trzeba płacić przyzwoity żołd – wyjaśnił.

Janusz Korwin-Mikke uważa również, że w kontekście sytuacji na wschodzie Polska powinna zachować całkowitą neutralność. - Nie mamy żadnego interesu, aby popierać Ukraińców, którzy się różnie w stosunku do nas zachowują. Nie mamy powodu, żeby walczyć z Ukrainą, ani walczyć z Rosją. Rosja nam nie zagraża. Mamy spokojnie siedzieć cicho. Jedyne co powiem to w interesie Polski jest istnienie niepodległej Ukrainy, która dzieli nas od Rosji. Bo czy się lubi Rosję, czy nie to dobrze jest jak między Rosją,a Polską jest jeszcze ktoś inny. A czy to będzie Ukraina z Krymem, czy nie to już nie ma żadnego znaczenia – wyjaśnił.

Aleksandra Jabłonka/ fot. Michał Sołśnia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy