baner

Rodzinne piekarnie umierają śmiercią naturalną


Przewodniczący Krajowej Rady Piekarskiej i Cukiernictwa Maciej Mleczarski uważa, że małe piekarnie nie wytrzymują konkurencji z wielkimi piekarniami i dlatego z roku na rok splajtuje ich coraz więcej.


Powodem, dla którego małe piekarnie nie mogą przetrwać na rynku, jest ogromna konkurencja ze strony potężnych firm. W nich bowiem pieczywo jest produkowane w dużych ilościach, tanio i szybko - co ma swoje przełożenie na małe piekarnie wytwarzające tradycyjny chleb. Według najnowszych danych ten rok przyniesie upadek od 600 do 1000 małych piekarni. Co należało by zrobić, aby powstrzymać ten trend? Zdaniem warszawskiego piekarza Bogdana Mamaja, aby małe piekarnie mogły się utrzymać, musiałyby dostawać za swoje pieczywo ceny wyższe przynajmniej o połowę. Bo konkurować mogą tylko jakością, a dbałość o nią kosztuje najwięcej. Można również zastosować rozwiązanie, jakie sprawdziło się w Szwecji, a mianowicie akcja promocyjna zachęcająca i podkreślająca zalety spożywania chleba, która głównie była prowadzona w szkołach, czego efektem był wzrost z 50 kilogramów na osobę (sytuacja jaka jest aktualnie w Polsce) do 80 kilogramów. Niemniej warto pochylić się nad tym problemem, bo jak wiadomo wzrost gospodarczy napędzają małe i średnie firmy, a nie wielkie molochy.

Ł.G.


Polecany artykuł

NIK o wypoczynku dzieci i młodzieży. Zagraniczne wyjazdy rekreacyjne – na które wybiera się co roku prawie 100 tys. dzieci i...

x