Wiadomości z Radomia i regionu radomskiego Co znaczy „spółdzielczy”? - Radom - Co za dzień
baner

Co znaczy „spółdzielczy”?


Z doktorem Krzysztofem Sadurskim, prezesem zarządu Południowo-Mazowieckiego Banku Spółdzielczego w Jedlińsku rozmawia Maciej Dobrowolski.


Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.

Co to znaczy bankowość spółdzielcza? Co to znaczy bank spółdzielczy?

baner
– Bank spółdzielczy to tradycja, to profesjonalizm, to nowoczesność. To wszystko to, co możemy dać klientowi, który szuka usług finansowych.

Ale tego dowiem się w każdym „sieciowym” banku. Czym więc różni się od nich bank spółdzielczy?

– Przede wszystkim ma wieloletnią tradycję. Wieloletnia tradycja spowodowała to, że jesteśmy profesjonalnie przygotowani i – co najistotniejsze – decyzyjni w porównaniu do banków komercyjnych, do dużych banków. Tam ścieżka decyzyjna jest wydłużona z racji ich struktur. Nasze struktury są proste, banki są małe. Jeżeli chodzi o ścieżkę decyzyjną, możemy być bardziej elastyczni w porównaniu z dużymi bankami komercyjnymi. 

Panie prezesie, a co znaczy słowo, które jest chyba słowem kluczem – „spółdzielczy”?

– Spółdzielczy znaczy, że stosujemy zasady demokratyczne w zarządzaniu. Jesteśmy blisko ludzi; tutaj decydują członkowie, którzy są współwłaściciela mi banku spółdzielczego. I mamy pewne zasady odrębne od działalności podmiotów gospodarczych komercyjnych – dla nas zysk jest tylko celem dla realizacji potrzeb naszych członków, natomiast nie jest celem działalności banku osiąganie jak najwyższych zysków. Oczywiście zyski musimy osiągnąć, żeby móc się rozwijać. Ale zysk nie jest tą rzeczą najważniejszą. 

Południowo-Mazowiecki Bank Spółdzielczy w Jedlińsku to bank, który powstał w 1911. 

 Tak, 106 lat temu założyli go światli ludzie z Jedlińska. 

Ziemianie, przedsiębiorcy, ksiądz proboszcz... 

– Tak; to osoby, które chciały zrobić coś dobrego dla innych. Bo trzeba pamiętać, że w tym czasie to był bank nie dla tych osób, które go zakładały, tylko dla tych, które potrzebowały taniego kredytu i które chciały złożyć oszczędności w banku, do którego miałyby zaufanie. Zaufanie wiązało się w tym banku z osobami, które były w składzie jego zarządu. 

Bank przetrwał zawieruchy wojenne? 

– Przetrwał. Bank przepracował 106 lat nieprzerwanie. Pracował w czasie pierwszej wojny i w czasie drugiej. Oczywiście, w okresie PRL-u też. Z tym, że wszystkie te okresy wiązały się z inflacją, zawieruchą wojenną... Bank tracił wszystkie pieniądze, które zarobił. Ale przetrwał. 

W 2007 roku podjęliście decyzję o rozwoju. 

– Tak, podjęliśmy decyzję o rozwoju. Łącząc się z dość dużym bankiem – Bankiem Spółdzielczym w Szydłowcu. I z połączenia tych dwóch banków – Banku Spółdzielczego w Jedlińsku i Banku Spółdzielczego w Szydłowcu powstał Południowo-Mazowiecki Bank Spółdzielczy w Jedlińsku, który obsługuje południowe Mazowsze, jak zresztą mówi nazwa. W tej chwili działamy na terenie całego województwa mazowieckiego, ale skupiamy się generalnie na południowej części. 

To 11 placówek, i 70 zatrudnionych osób.

– Tak, w tej chwili jest dość dużo placówek i 70 pracowników. Nowoczesne technologie powodują to, że bank już nie musi inwestować w nowe lokale. Inwestujemy w technologie.

Przychodzę do pana i do pańskich pracowników. Chcę rozwijać swój biznes, a podstawą dla niego jest kredyt – mądry i sensownie opracowany, oferta specjalnie dla mnie. Dlaczego mam przyjść do pana – do niewielkiego banku, takiego sąsiedzkiego, a nie do wielkiego i „sieciowego”, który ma w Polsce kilkaset oddziałów?

– Dlatego, że pan będzie traktowany indywidualnie. Nie będziemy pana rozpatrywali jako grupy przedsiębiorców, należących do jakiejś tam branży. Rozpatrujemy sprawę typowego Kowalskiego – jakie są jego potrzeby, jakie są jego oczekiwania. Nasze regulacje tak są skonstruowane, że pozwalają indywidualnie stworzyć ofertę dla każdej osoby, nie dla grupy osób. Natomiast bank komercyjny z racji swojej wielkości nie jest tego w stanie zrobić. 

Gdyby pan, panie prezesie, widząc, co teraz dzieje się w Polsce, w jakim kierunku idzie gospodarka, w jakim kierunku idą potrzeby klientów banku – zarówno indywidualnych, jak i biznesowych – pomyślał sobie „jak będzie wyglądał mój bank za pięć lat?”. 

– Zupełnie inaczej. W tej chwili trwa zmiana struktury naszego banku. Będą trzy centra doradcze: w Jedlińsku, w Szydłowcu i w Radomiu; na tym się oprzemy. I wszystko połączone elektroniką. Ponieważ jesteśmy jednym z nielicznych banków spółdzielczych, który już dawno temu zaczął się bawić, w pozytywnym znaczeniu tego słowa, elektroniką, który jako pierwszy w regionie wprowadził karty płatnicze i bankomaty, to jesteśmy do tej elektroniki przygotowani, łącznie z kwalifikacjami naszej kadry. Nie będzie już tej tradycyjnej bankowości – że stempel i gotówka. Po prostu stawiamy na elektroniczne kanały. 

Nie boi się pan takiego rozwoju technologii? 

– Nie mamy wyjścia. Bo całe otoczenie, cały świat w tej chwili, cała bankowość to bankowość w naszym smartfonie. W tej chwili nie ma potrzeby stania w kolejce do okienka bankowego i przybijania stempla. Życzę w takim razie naszej rodzimej firmie – to bardzo dobrze, że firmy z naszego regionu rozwijają się i coraz prężniej dają sobie radę – samych sukcesów. Bardzo dziękuję.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.

.


Wasze komentarze


baner
baner
Polecany artykuł

Gwiazdka na Deptaku. Przyjedzie autor paszkwilu o Radomiu Prezydent Radosław Witkowski zaprosił do Radomia na Gwiazdkę na Deptaku autora „słynnego”...

x