baner

Promocja nie zawsze uczciwa...


Szaleństwo przedświątecznych zakupów to przede wszystkim gratka dla sklepów, a najbardziej dla wielkich centrów handlowych, które kuszą nas niskimi cenami... I tutaj mogą czyhać na nas różne niespodzianki.


Bardzo często zdarza się, że podany koszt towaru na półkach nie zgadza się z tym przy kasie. Ludzie rzadko sprawdzają długo wydrukowane paragony. Jednak czasem mogą to być naprawdę duże różnice. Jeśli pomnożymy to jeszcze przez ilość oszukanych osób, to wyjdzie niezła sumka dla supermarketów!

Równie popularną formą nieuczciwości jest przyciąganie klientów poprzez jedno słowo, które działa bardzo szybko na naszą wyobraźnię – promocję. Nieuczciwość ta polega na tym, że w niektórych przypadkach cena sprzed promocji jest niestety mniejsza niż po „zastosowaniu” rabatu. Przecież nikt z nas nie pamięta, jaki był koszt danego towaru przed tygodniem czy miesiącem. No może oprócz podstawowych oczywiście produktów. Lecz z tego właśnie względu promocje ich się nie „czepiają”.
Uważajmy również na tzw. zestawy i większe opakowania. Nieraz zdarza się, że ceny pojedynczych produktów będą tańsze niż te oferowane razem. Dotyczy to również popularnego nawyku, że większa ilość tego samego towaru w opakowaniu oznacza niższą cenę. Właśnie w okresie przedświątecznym, gdzie zapotrzebowanie na jedzenie i składniki do sporządzenia smacznych potraw jest większe, sklepy mają skłonność do nieuczciwych manipulacji. Sprawdzajmy ceny. Czasem lepiej kupić przykładowo dwie paczki herbaty po 100g niż jedną 200-tu gramową.

Dochodzi do takich sytuacji, że po zakupach czujemy się wspaniale, że zrobiliśmy dobry interes, a markety cieszą się razem z nami...


KrzyCh


Wasze komentarze


Polecany artykuł

Państwo w państwie pod Radomiem To nie są żarty! Dziś nie jest prima aprilis, a nasz portal nie staje się kopią Asz...

x