baner

Nikt nie chce kupić majątku Fabryki Łączników


Minęły kolejne miesiące, ale wciąż żadna firma nie zdecydowała się kupić majątku byłej Fabryki Łączników. Budynki, maszyny oraz towar w magazynach były wyceniane na ponad 20 mln zł. Na przełomie listopada i grudnia zostanie ogłoszony kolejny przetarg. Czy znajdzie się chętny? Istnieją poważne obawy, że nie. Tymczasem prokuratura przedłużyła śledztwo i wciąż bada, czy doszło do nieprawidłowości przy ogłoszeniu upadłości firmy.


Fabryka Łączników w Radomiu była do niedawna jednym z największych zakładów w Polsce, produkującym łączniki żeliwne. W tej chwili to firma w stanie upadłości. W 2010 roku Skarb Państwa sprywatyzował zakład. Sprzedaż tłumaczono kłopotami finansowymi przedsiębiorstwa. Nowy inwestor po roku przeniósł siedzibę firmy do Siedlec i ogłosił upadłość. Pracę w krótkim czasie straciło około 400 osób.

Majątek Łączników od kilku miesięcy próbuje sprzedać syndyk. Pozyskane w ten sposób pieniądze miałyby zostać przekazane na wypłatę zaległych zobowiązań finansowych wobec byłych pracowników. Niestety, mimo kilku prób nie zgłosił się żaden podmiot, który byłby zainteresowany kupnem zakładu.

- W 2013 roku ogłosiliśmy trzy przetargi. Ostatni odbył się w połowie lipca. Cena majątku została wtedy oszacowana na ponad 22 mln zł. Do naszego biura nie wpłynęła ani jedna oferta. Planujemy ogłosić kolejny przetarg na przełomie listopada i grudnia. Prawdopodobnie cena zostanie obniżona i wyniesie niecałe 20 mln zł. Do tej pory udało nam się sprzedać pozostałości towaru, który był w magazynie. Pozyskane w ten sposób pieniądze są przeznaczane na utrzymanie całego obiektu. Chodzi tu m.in. o ochronę zakładu - wyjaśnia syndyk Regina Płochocka. 

baner

Najlepszym rozwiązaniem byłoby sprzedanie majątku Łączników w całości, co umożliwiłoby ewentualne uruchomienie produkcji i zatrudnienie osób, które wcześniej pracowały w fabryce. Tymczasem radomska prokuratura cały czas sprawdza, czy podczas procesu upadłości zakładu nie doszło do nieprawidłowości.

- Śledztwo w tej sprawie zostało przedłużone do końca 2013 roku. Aktualnie przeprowadzana jest analiza kont bankowych i przepływu na nie środków finansowych. Po jej zakończeniu, w zależności od  ustaleń, prokurator będzie podejmował dalsze działania zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności sprawy. Do chwili obecnej nikomu nie zostały postawione zarzuty, śledztwo prowadzone jest w "sprawie" - wyjaśnia Małgorzata Chrabąszcz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

M.S, A.J/foto. Archiwum


Wasze komentarze liczba komentarzy: 14
Nikt nie chce kupić majątku Fabryki Łączników
Wysłany 2013-10-11 07:41 do ziemi napisał:
Do @.... dzisiejsi hydraulicy chcą zarobić ale się nie narobić. Jasne - plastik bo najłatwiej złożyć taką instalację, miedź - bo droga i też można zarobić. Instalacja ze stali ocynkowanej nie jest ekonomiczna ale optymalna i wystarczy na długo. Jasne że trudno ją spasować, bo trzeba mieć trochę sprzętu ale będzie służyła długo. Takie łączniki są nadal produkowane i sprzedawane z powodzeniem - idź do pierwszego lepszego sklepu. Gdyby w Fabryce Łączników były silne związki zawodowe, to byłby tam strajk i to mocny, bo stracić miejsce pracy, praktycznie z dnia na dzień, to przy "mocnej" załodze - nie przeszło by tak łagodnie. A tu wszystko rozeszło się i poszło do domu. Wręcz niewiarygodne. Zniszczone zostało społeczeństwo obywatelskie, ludzie nie wierza, że protesty mogą coś przynieść. Rządzą "biznesmeni wyznania handlowego", którzy prącowników maja "w głębokim poważaniu". Ot i tyle.
Wysłany 2013-10-10 14:58 ssi napisał:
do...Nie byłbym taki pewny, czy pare hektarów przy trasie łączącej prawie Centrum z E7, a niebawem lotnisko z E7 nie jest łakomym kąskiem dla deweloperki czy innych branż?
Wysłany 2013-10-10 13:51 ... napisał:
Śmiać mi się chce z tych komentarzy, firma upadła bo nie było zbytu na stare łączniki (stalowe), powinni produkować miedziane oraz aluminiowe łączniki, nikt kto obecnie buduje nie wchodzi w stalowe rury, nawet hydraulicy nie chcą się bawić w gwintowanie rur stalowych od razu doradzają przejście na miedziane lub aluminiowe, szybszy montaż i czyściejsza praca. Obstawiam, że związki zawodowe tak broniły stanowisk pracy że firma nie mogła się restrukturyzować. Czy ktoś to kupi ? W całości nie, w jakiś kawałkach być może, ale i to nie jest pewne, widząc jak do tej pory nie zostały sprzedane wszystkie budynki Radoskóru i fabryki broni. Może ktoś mający głowę na karku i nie czekający jak ktoś coś im da , obieca :), kupi jakiś budynek i firma będzie się miała bardzo dobrze (obecnie przybywa nam w regionie milionerów z roku na rok nie czekających na ogłoszenie cudu i czekanie na niego). Czy deweloperzy to kupią ?. Nie, to nie Warszawa. Pozdrawiam :)
Wysłany 2013-10-10 13:04 ts06 napisał:
@do ziemi Wierzysz w to że minister dał się wyprowadzić w maliny? Bo ja nie. Maliny to on ma teraz zgodnie z hasłem "By żyło się lepiej"
Wysłany 2013-10-10 13:02 d napisał:
@oburzony PiSem. On łże jak pies, a jezeli chodzi o obietnice to pewnie dalej wierzy że żyje na zielonej wyspie matoła


Polecany artykuł

94 miliony złotych trafiło do do radomian 94 miliony złotych- taka suma trafiła w ubiegłym roku do rąk radomskich rodzin w ramach...

x