Komunikacja w Radomiu Wandale notorycznie niszczą autobusy! - Komunikacja - Co za dzień
baner

Wandale notorycznie niszczą autobusy!


Porysowane szyby i pomazane siedzenia spotkać można niemal w każdym autobusie komunikacji miejskiej w Radomiu. Wandale posuwają się dalej i wyrządzają poważniejsze szkody. Niestety, większość chuliganów nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny...


Tylko w pierwszym półroczu tego roku zdewastowano aż 14 autobusów należących do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Radomiu. Na usuwanie zniszczeń w pojazdach spółka wydała już ponad 11 tysięcy złotych (netto). Za pieniądze, które rocznie przeznaczane są na wymianę wybitych szyb czy uszkodzonych kasowników, przewoźnik mógłby kupić używany autobus w dobrym stanie. 

- Najczęściej w autobusach są wybijane pojedyncze szyby w drzwiach i oknach oraz urywane lufciki. Choć zdarzają się też przypadki wandalizmu na większą skalę. Niedawno w solarisie z numerem taborowym 847 chuligani wybili szybę w drzwiach, wyrwali przyciski na żądanie, potłukli jeden z kloszy lampy sufitowej i wyrwali przyciski awaryjnego otwierania drzwi - wylicza Krzysztof Kowal, dyrektor do spraw techniczno-eksploatacyjnych MPK w Radomiu.

Oprócz dewastacji zmorą są również kradzieże. - Plagą są kradzieże młotków do awaryjnego zbijania szyb. Złodzieje wynoszą z autobusów nawet kasowniki. Do czego może przydać się komuś kasownik? - zastanawia się Krzysztof Kowal. Tymczasem koszt jednego urządzenia do nadruku na biletach to 1700 złotych (netto). 

Przewoźnik nie liczy już strat spowodowanych rysowaniem szyb ostrymi narzędziami i mazaniem flamastrami wnętrz pojazdów. Ekipy sprzątające autobusy zjeżdżające do zajezdni stosują bardzo mocne środki chemiczne do usuwania napisów, ale często i one nie zdają egzaminu.

Niestety, zdecydowana większość sprawców chuligańskich wybryków nie ponosi odpowiedzialności karnej za swoje czyny. - Każdy przypadek dewastacji zgłaszamy od razu na policję, ale większość agresywnych wandali ucieka z autobusów przed przyjazdem patrolu policji czy Straży Miejskiej. Najczęściej takie incydenty mają miejsce późnym wieczorem i nocą, a sprawcami zniszczeń są grupy młodych ludzi. Niekiedy dochodzi również do bójek z naszymi kierowcami, którzy próbują zatrzymać wandali - mówi Kowal. 

W kilkunastu najnowszych pojazdach komunikacji miejskiej są już zamontowane kamery, które obserwują całe ich wnętrze. Jak sprawdzają się w praktyce? - pytamy naszego rozmówcę.

- Monitoring sprawdza się, w autobusach z kamerami nie dochodzi do poważnych incydentów. Wandale zdają sobie sprawę, że mogą zostać zidentyfikowani na podstawie nagranego obrazu. Na pewno będziemy kupować kolejne wozy wyposażone w monitoring. To chyba jedyny sposób na walkę z chuliganami - mówi dyrektor. 

Co w kwestii poprawy bezpieczeństwa w autobusach robią mundurowi?

- Nie możemy być wszędzie i o każdej porze, ponieważ mamy określoną liczbę funkcjonariuszy. W przypadku incydentów w autobusach liczy się szybka informacja o zdarzeniu. Aby umożliwić bezpieczne przekazanie zgłoszenia, uruchomiliśmy SMS interwencyjny. Każdy pasażer, będący świadkiem łamania prawa, może dyskretnie napisać do nas wiadomość, w której poda numer boczny pojazdu, kierunek w którym jedzie oraz krótko opisze sytuację. Wówczas dyżurny kieruje na miejsce najbliższy patrol. Każdego miesiąca otrzymujemy kilkadziesiąt takich SMS-ów. Najczęściej dotyczą one bójek czy agresywnego zachowania względem pasażerów. Ponadto nasi funkcjonariusze jeżdżą prewencyjnie autobusami - informuje Piotr Stępień, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Radomiu.

Policjanci również zapewniają, że robią wszystko co w ich mocy, aby poprawić bezpieczeństwo pasażerów i kierowców autobusów.  

M.W.; Fot. M.S.


Wasze komentarze


Polecany artykuł

Będą utrudnienia w ruchu Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji informuje, że w związku z procesją Drogi Krzyżowej, w dniu...

x