Halloween w szkołach - radny protestuje

Halloween w szkołach - radny protestuje
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Radomski radny Sławomir Adamiec protestuje przeciwko halloweenowym zwyczajom w radomskich szkołach. Zamierza nawet analizować szkolne imprezy.

-
Od wielu lat w Polsce, w czym Radom nie jest odosobniony, pogański i satanistyczny zwyczaj Halloween, robi furorę za sprawą świadomej wirtualnej kreacji mediów, nieopatrznego upowszechniania go w szkołach i bardzo agresywnej promocji w sieciach handlowych.

Ta rzekomo niewinna zabawa, całkowicie obca chrześcijańskiej kulturze i zdrowemu rozsądkowi, stoi jednak przede wszystkim w sprzeczności z przeżywaniem święta Wszystkich Świętych i wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych - uważa radny. - Halloween, korzystanie z horoskopów, astrologii, przepowiedni, wróżb, zjawisk, jasnowidztwa, czy posługiwanie się medium wprowadza zamęt nie tylko w umysłach i kształtowaniu postaw szacunku młodych ludzi do życia i „sacrum śmierci”, ale jest zupełnie sprzeczne z rozumnym kształceniem, do którego rzekomo powołany jest system oświatowy.

ANALIZA SZKOLNYCH IMPREZ

Radny przytacza też słowa biskupa Henryka Tomasika: „Dzień Wszystkich Świętych to dziękczynienie za wszystkich świętych, za ludzi, którzy przeszli życie drogą Ewangelii, zaś 2 listopada to dzień modlitw za wszystkich wiernych zmarłych. Próby wprowadzania innych zwyczajów nie harmonizują z naszym chrześcijańskim duchem i kulturą”.

- Wierzę, że dyrektorzy i nauczyciele radomskich szkół, a przede wszystkim sami rodzice, powstrzymają w systemie oświatowym promocję Halloween. Zamierzam w najbliższym czasie zwrócić się do prezydenta Radomia, z prośbą o przedstawienie szczegółowych danych dotyczących imprez i zabaw szkolnych, spod znaku Halloween i wraz z analizą przedstawić je opinii publicznej - informuje Sławomir Adamiec.

Jedna z halloweenowych imprez w radomskim klubie rok temu

MY SIĘ TYLKO BAWIMY

Zwyczaj organizowanie halloweenowych imprez w szkołach jest dziś powszechny. Przewodnicząca samorządu uczniowskiego w Publicznym Gimnazjum nr 8 w Radomiu Eliza Moerke zapewnia, że nie ma to jednak nic wspólnego z pogańskimi świętami.

- Od kilku lat organizujemy w szkole konkurs na najfajniejsze przebranie halloweenowe. W tym roku zabawę poszerzymy o konkurs na najbardziej efektowny lampion z dyni - to pomysł nauczycieli j. angielskiego, którzy chcą przybliżyć nam anglosaską kulturę. Będą przyznawane symboliczne nagrody - książki i wejściówki. Staramy się też o organizację dyskoteki halloweenowej. Co roku halloweenowe imprezy cieszą się w naszej szkole ogromnym zainteresowaniem, uczniowie chętnie się przebierają. Dla nas to tylko zabawa, nie mająca związku z religią - tłumaczy Eliza Moerke.

KULT ŚMIERCI I KOMPLEKS NIŻSZOŚCI

Na temat Halloween rozmawialiśmy jakiś czas temu z filipinem ks. Piotrem Woszczykiem. Tłumaczył on, że zwyczaje i symbole związane z Halloween są obce naszej kulturze, która ma głębokie korzenie chrześcijańskie.

- Halloween to wielki kult śmierci, tego co złe i ohydne. Niektórzy mówią, że chcą w ten sposób oswoić dzieci z trudnym tematem śmierci. Wszystko to jakieś nielogiczne. Bo dzieci przebiera się za diabły, zombie, ale nie zabiera się na pogrzeb babci, żeby czasami do końca życia nie została im  trauma - powiedział ks. Piotr Woszczyk. - Przy okazji wmawia się konsumentom, że Halloween jest tylko niewinną zabawą. Znowu górę bierze komercja. Szkoda, że ci wszyscy sprzedawcy nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielką odpowiedzialność biorą na siebie, promując i ofiarowując to, co szkodliwe dla duszy. Świętowanie Halloween niesie za sobą ogromne zagrożenie duchowe. Najbardziej denerwuje mnie to, że w szkołach nie promuje się już tego, co polskie. Dochodzę do wniosku, że chyba mamy jakiś kompleks niższości względem innych państw. Ciągle nam się wmawia, że musimy wejść do Europy, a my przecież w niej jesteśmy już od wieków. Zapomnieliśmy o naszych polskich tradycjach, choćby takiej, że przebieranie się za rożne postaci towarzyszyło Zapustom; że święto miłości obchodzono w tzw. Sobótkę, a nie w Walentynki; że Mikołajki obchodzi się 6 grudnia, a nie przez cały grudzień i w Boże Narodzenie; że św. Mikołaj był biskupem, a nie przerośniętym krasnalem; że symbolem Wielkanocy są pisanki i palmy, a nie króliczki. Może warto, żeby w polskich szkołach przypominano o polskich tradycjach, żebyśmy nie zatracili własnej tożsamości. I naprawdę nie bójmy się tego, że ktoś może posądzić nas o zaściankowość.

A JAKA JEST WASZA OPINIA? ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W SONDZIE PONIŻEJ.

RED, Fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy