Zbrodnia u Gombrowicza - Malajkat w roli śledczego

Zbrodnia u Gombrowicza - Malajkat w roli śledczego
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Podczas piątego dnia teatralnego festiwalu zaprezentowały się grupy z Polski i Francji. Pierwsza wystawiła sztukę na podstawie opowiadania Gombrowicza pt. "Zbrodnia z premedytacją", a druga w oparciu o osobiste zapiski pisarza sztukę "Czekając na Nobla". Spotkały się wiec świat kreacji Gombrowicza i jego życie prywatne.

Gwiazdy polskiej sceny teatralnej pokazały absurd ludzkiej rzeczywistości -oczywiście w ujęciu mistrza kreacji Witolda Gombrowicza. Tym razem na próbę zostały wystawione więzi rodzinne i miłość syna do ojca, a także zdrowy rozsądek. Sędzia śledczy (w tej roli Wojciech Malajkat) ponad wszystko chce rozwiązać kryminalną zagadkę - którą tak naprawdę sam tworzy. Spektakl zaskakuje, śmieszy, ale i wywołuje refleksję. Czy tak naprawdę każdy z nas pod presją nie robi czegoś zdumiewającego? Kreacja Wojciecha Malajkata to pokaz kunsztu aktorskiego. Każdy jego gest, mina czy ruch sceniczny dopracowany był w każdym calu. W paranoicznym śledztwie był przerażająco prawdziwy.

GALERIA ZDJĘĆ ZE SPEKTAKLU "ZBRODNIA Z PREMEDYTACJĄ"

W przedmowie do "Pamiętnika z okresu dojrzewania" Gombrowicz tak pisze o tym opowiadaniu: „Zbrodnia z premedytacją” jest już bardziej skomplikowana. Syn wcale nie zamordował ojca. Ojca w ogóle nikt nie zamordował. Syn dusi trupa dopiero wtedy, gdy sędzia śledczy doprowadza go do szału. Sędzia zgrywa się przez cały czas, a rodzina także częściowo się zgrywa. Nie trzeba przerażać się nadto demonizmem sędziego i syna, gdyż nowela ma raczej charakter intelektualny. Szło o pokazanie dwuznaczności uczucia i tego, jak sztuczna i fałszywa sytuacja dobywa z ludzi rzeczy okropne, o których im się nie śniło. (PS. Rodzina rzeczywiście kochała ojca, a wszyscy pozamykali się na klucz z podświadomego strachu i wstydu przed śmiercią, której zbliżanie się przeczuwali. Bardzo trudno objaśniać, gdy się nie wie, co właściwie może być niejasne.)"

GALERIA ZDJĘĆ ZE SPEKTAKLU "CZEKAJĄC NA NOBLA"

A zaraz po wspaniałym, żądnym zabójstwa śledczym na scenę wkroczył Witold Gombrowicz (Vincent Aubert) wraz z małżonką Ritą (Frederique Fricker). Przedstawienie francuskiego teatru wprowadziło widzów w zupełnie inny nastrój - pokazywało ostatnie lata życia autora "Ferdydurke", więc z wykreowanego przez pisarza świata przenieśliśmy się wprost do jego ówczesnego życia. Spektakl  opierał się na wspomnieniach Gombrowicza i na fragmentach jego dzieł - głównie "Dzienników".

Dorota Trojanowska/Fot. Michał Sołśnia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy