Z RADOMSKICH ZBIORÓW: Rzeźba Marii Pinińskiej-Bereś

Z RADOMSKICH ZBIORÓW: Rzeźba Marii Pinińskiej-Bereś
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Jedną z niewielu rzeźb  na wystawie „Kolekcja 21. Kolor”, prezentującej głównie malarstwo, jest praca Marii Pinińskiej-Bereś , zatytułowana prowokacyjnie „Czy kobieta jest człowiekiem?”. Rzeźba powstała w 1972 r. Jej autorka uznawana jest dziś  za prekursorkę sztuki feministycznej, nie tylko w naszym kraju, na pewno też w Europie. 

W zbiorach radomskiego Muzeum Sztuki Współczesnej znajdują się dwie rzeźby tej wybitnej artystki: „Czy kobieta jest człowiekiem?” z 1972 roku oraz „Stół 2 - Uczta” powstały w 1968 roku. „Stół” jest najwcześniejszą z jej feministycznych prac.  W obu rzeźbiarka przedstawia z ironią, właściwie sarkazmem, sposób traktowania jej płci przez mężczyzn. Obie prace pokazywane były w zeszłym roku podczas wystawy „Polityka i etyka” w radomskim muzeum. Wśród dzieł opowiadających o kobietach w społeczeństwie.

W dość niezwykły sposób rzeźba „Czy kobieta jest człowiekiem?” trafiła do zbiorów muzeum. Jest wspólnym darem artystki i Huty im. Tadeusza Sendzimira w Krakowie. O taki dar - z inicjatywy rzeźbiarki – starało się muzeum razem z  autorką w krakowskiej Nowej Hucie. I udało się! Wymagało to trochę starań, a informacja o tym znalazła się nawet w tekście-portrecie artystki, który ukazał się w” Wysokich obcasach”. Prace Pinińskiej znajdują się w najważniejszych polskich muzeach, ważne kolekcje w Muzeum Sztuki w Łodzi i Muzeum Narodowym we Wrocławiu.  

- Jesteśmy zadowoleni, że także nasze muzeum posiada dwie jej prace. Zwłaszcza, że rzeźba „Czy kobieta jest człowiekiem”  jest jednym ze sztandarowych dzieł. Kiedy wypożyczyliśmy ją niedawno do Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Wiedniu, na wystawę „Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej” rozpoczynała część poświęconą prywatności. Jest to rzeźba nietypowa,  wykonana z papier- mâché, czyli masy papierowej, sklejki i szyby. Skąd taka rzeźba na wystawie poświęconej kolorowi?  Koloru tu niewiele. Na białym kostiumie odciśnięte są różowe usta. -W wielu pracach stosowała artystka kolor różu, był dla niej znakiem kobiecości, stał się jej znakiem firmowym, a nawet swoistym manifestem – mówi Mieczysław Szewczuk, kierownik Muzeum Sztuki Współczesnej w Radomiu.  

W oszklonej witrynie jest kostium kąpielowy, uformowany tak, jakby był nałożony na ciało kobiety. Sam tytuł pracy – „Czy kobieta jest człowiekiem?” – bawi i skłania do refleksji. Ponadto do kostiumu przyczepiona została plakietka z napisami „data produkcji…” i „data ważności… ?”. Te pytania odnoszą się zwykle do produktu, np. kostiumu kąpielowego. Ale artystka mówi tu z sarkazmem o przedmiotowym traktowaniu kobiety. Druga rzeźba „Stół 2”, która znajduje się w zbiorach naszego muzeum, to zrobiony ze sklejki blat stołu, na którym narysowana jest - z lewej strony - uśmiechnięta kobieca twarz; pośrodku są sztućce i kawałek płótna - to nakrycie do „Uczty”; nad nim kobiece piersi, z masy papierowej; z prawej strony noga. Kobieta jest daniem… – opowiada kierownik muzeum.

Maria Pinińska-Bereś żyła w latach 1931-1999. Była rzeźbiarką, uczennicą Xawerego Dunikowskiego. uprawiała też performance. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Należała do Grupy Krakowskiej.  Jej twórczość rzeźbiarska podejmowała - mówiąc współczesnym językiem - problematykę gender. Teraz sztuka Marii Pinińskiej-Bereś zaliczana jest do nurtu feminizmu, który ukazywał rolę kobiety w patriarchalnym społeczeństwie. Kiedy powstawały jej prace pojęcie feminizmu nie było w Polsce tak powszechnie używane, jak współcześnie.

- W późniejszych latach artystka tworzyła swoje prace już nie z masy papierowej. Sztandarowe dzieła Marii Pinińskiej-Bereś zostały wykonane z tkanin wypełnianych w sposób podobny, jak się wykonuje kołdry, poduszki. Fragmenty tych rzeźb są miękkie. Przypominają jakieś elementy pościeli. Manifestacja feminizmu  dokonuje się tu poprzez aluzyjne przywołanie kobiecej intymności.

Dorota Trojanowska/Fot. Michał Sołśnia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy