Złote Kaczki rozdane!


Tę niezwykłą uroczystość poprowadzili: Maciej Orłoś i Anna Czartoryska. Muzyka z lat dwudziestych minionego wieku stworzyła niesamowitą, magiczną atmosferę. Jak twierdzi właściciel magazynu "Film", w połowie roku Polacy kupili 40 % biletów na polskie kino - to świetny wynik. Te statystyki świadczą o tym, że rodzime kino odradza się niczym Feniks z popiołu. W minionym sezonie powstało 41 polskich premier.

Galę rozpoczęto plebiscytem historycznym.

Kategoria - najlepsza kochanka polskiego kina: laureatką została Grażyna Szapołowska za rolę w filmie "Magnat". Aktorka j
est nieco zszokowana, może trochę skrępowana, ale pragnie, by jej "romans z filmem trwał". Ma nadzieję, że ta nagroda nie została jej przyznana za ciało, ale przede wszystkim za grę, aktorstwo.

Kategoria - najlepszy kochanek polskiego kina: laureatem został Marcin Dorociński za rolę w filmie "Ogród Luizy". W jego imieniu nagrodę odebrała koleżanka z planu filmowego, Patrycja Soliman. Aktor ucieszył się, że dostał tę nagrodę. Nie wie, co z nim teraz będzie. Dziękował.

Kategoria - najlepszy polski film o miłości: nagrodę otrzymał "Wszystko, co kocham" w reżyserii Jacka Borcucha. "Ta nagroda to test na inteligencję" - rzekł reżyser. Z pokorą powiedział, że wśród nominowanych, znalazły się lepsze filmy od jego, ale dziękuje za nagrodę. Z pewnością głosujący byli młodzi i być może nie oglądali tych genialnych miłosnych produkcji, jak "Trędowata" czy "Noce i dnie".

Teraz z działu historycznego, przenosimy w czasie, do tegorocznych premier.

Kategoria - najlepsze zdjęcia filmowe: laureatem został Radosław Ładczuk za zdjęcia do "Sali samobójców". Mężczyzna ucieszył się. To przyjemne uczucie, jak uznał nagrodzony. To nagroda za ogromną pracę nad filmem. Dodał też podziękowania dla żony.

Kategoria - najlepszy scenariusz: laureatem został Jan Komas za film "Sala samobójców". W imieniu nagrodzonego, Złotą Kaczkę odebrał Wiesław Komasa, prywatnie jego ojciec. Wzruszony, szczęśliwy. Wyjął pokaźną kartkę, którą przesłał jego syn. "Polska kinematografia niech wreszcie uszanuje polskiego widza, który jest gotowy na trudne tematy, na dobre kino" - napisał laureat.

Kategoria - najlepsza aktorka sezonu: laureatką została Roma Gąsiorowska. Było jej niezwykle miło, wzruszyła się. Ma już Złotego Lwa, teraz Złotą Kaczkę. Ceni ją, bo pochodzi od publiczności. Gratuluje "Sali samobójców".

Kategoria - najlepszy aktor sezonu: laureatem został Jakub Gierszał. Nie wiedział, jak zacząć podziękowania. Był skrępowany i bardzo zestresowany. Cieszył się z nagrody. Gratulował wszystkim laureatom. Przepraszał za swoje zachowanie na scenie (plątał mu się język, chyba nie spodziewał się, że otrzyma tę nagrodę. Konkurował z Januszem Gajosem!), ale strasznie się denerwuje. Pozdrowił mamę i babcię. Ponownie podziękował i zszedł ze sceny.

Kategoria - najlepszy film sezonu: nagrodę otrzymał film "Sala samobójców". Nagrodę odebrali producenci. Praca nad filmem trwała 3 lata. Podziękowali czytelnikom za głosy. Ta Złota Kaczka pokazuje, że widzowie doceniają poważne kino i, że nie trzeba nakręcać komedii romantycznych, by mieć oglądalność. Widzowie udowodnili, że warto robić poważne kino o trudnych sprawach.

Na koniec gali zaproszono wszystkich laureatów na scenę. Nie trudno się domyślić, kto zebrał najwięcej nagród - to "Sala samobójców" - film niedoceniony przez krytyków, ale na szczęście zauważony i godnie uhonorowany przez widzów. Gratulujemy!



K. S.


Reklama
baner

Najnowsze wiadomości

Reklama
Polecany artykuł

Drugie "Śniadanie na Trawie" - ćwiczenia, degustacja win... W niedzielę (27 lipca) przy Restauracji "Parkowa" odbyło się drugie spotkanie pod nazwą...

x