PIONKI: wakeboardowy absurd

PIONKI: wakeboardowy absurd
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Wyciąg wakeboardowy to proste urządzenie. Dwa słupy ustawione po jednym na przeciwległych brzegach niedużego akwenu. Odpowiedni mechanizm, silnik, lina - i tyle. Do tego malutki podest, wypożyczalnia desek, pianek i kasków - i mamy wake-park. Miejsce, gdzie miłośnicy wodnych szaleństw mogą bawić się do woli. Do tej pory jedynym miejscem w okolicach Radomia, gdzie można było obejrzeć i spróbować wakeboardingu był zalew w Domaniowie. Z tą różnicą, że i podczas mistrzostw, a także rekreacyjnie, do ciągnięcia zawodnika używane są motorówki. Korzystanie z wyciągu jest tańsze, a sam sport znacznie bardziej cichy.

Skoro nigdzie nie ma - może być u nas - uznały władze Pionek. Doprowadzono "do stanu używalności" Górny Staw (ten "staw" ma, bagatela, 18ha powierzchni), zakupiono wyciąg oraz sprzęt. Do Starostwa Powiatowego złożono zgłoszenie montażu konstrukcji. Otwarcie zaplanowano na lipiec. Niestety, w Starostwie najwyraźniej przestraszono się niezwykłej nazwy, bowiem odpowiedni wydział zażyczył sobie wniosku o wydanie pozwolenia na budowę. Identycznego, jak np. przy budowie domu. Procedura trwa zazwyczaj trzy miesiące.

Romuald Zawodnik, Burmistrz Pionek, nieco się zdziwił, gdyż w całej Polsce takie instalacje ustawiane są na podstawie zgłoszenia. W Chorzowie nawet bez zgłoszenia, jako sprzęt rekreacyjny. Ponieważ jednak decyzja, choć dziwna, jest decyzją - miasto odwołało się do wojewody. Wojewoda nie znalazł podstaw formalnych do uchylenia decyzji, więc ją utrzymał w mocy (wojewoda nie jest od oceniania logiki, lecz zgodności decyzji z przepisami). W tej sytuacji burmistrz złożył wniosek o wydanie pozwolenia na budowę. Na pewno takie pozwolenie uzyska, tyle, że wyciąg zostanie oddany do użytku w przyszłym roku.

Od autora: Drodzy miłośnicy wakeboardingu z Radomia i okolic - pozostają wam zatem wypady pod Warszawę albo do Lublina. Zastanawiające jest jedno: czy kiedy do Pionek przyjedzie wesołe miasteczko, Starostwo zażyczy sobie pozwolenia na budowę karuzeli albo diabelskiego młyna? W porównaniu do wyciągu wakeboardowego widocznego na zdjęciu powyżej (taki miał stanąć w Pionkach), karuzela to wielkie i groźne urządzenie. Jeszcze większe i groźniejsze są żurawie stojące niemal na każdej budowie. Czy one też mają pozwolenia na budowę?

 

 

rav, zdj. cozadzien.pl/archiwum, pionki.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy