Mały konkurent


Naprawdę chcielibyśmy dać jakąś sprawdzoną i skuteczną poradę wszystkim panom, którzy czują się odrzuceni przez partnerkę zajmującą się niemowlakiem. Niestety, takiej porady nie ma.


Pojawienie się w domu nowego dziecka oznacza zmęczenie rodziców. Szczególnie – zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia dziecka – obciążona jest mama. Mama, która przechodzi zmiany hormonalne, którą po porodzie boli podbrzusze, która – ciągle niewyspana i zmęczona - karmi i jest na każde zawołanie malucha. Czego by nie mówić o pięknie macierzyństwa – bywa wykańczające. Kobiety potrzebują wtedy szczególnego wsparcia partnera – zrozumienia i pomocy w codziennych obowiązkach.

Właściwie jest to oczywiste. Jednak argumenty argumentami, a uczucia swoje. Mężczyźni też uczucia posiadają. I prędzej czy później zaczynają czuć się odrzuceni. Zwłaszcza w młodych małżeństwach, kiedy matki są tak zaabsorbowane pierwszym dzieckiem, że wyraźnie dystansują się od męża.

Brak czułości, brak seksu, a czasami i zwykłej rozmowy zaczyna urastać do rangi wielkiego problemu. Psychologowie wprost mówią, że depresja poporodowa nie dotyczy tylko mam, ale również ojców.

Mamy więc sytuację trochę patową – dwoje ludzi, którzy potrzebują wsparcia i zrozumienia, i którzy jednocześnie nie mogą lub nie mają siły tego wsparcia partnerowi dać.

W krajach biedniejszych - jak Polska - tego rodzaju problemy wzmacniane są jeszcze przez brak pracy i stabilności finansowej. Wielu mężczyzn dodatkowo zaczyna winić się, że nie potrafi sprostać roli głowy rodziny.

Dlatego wielu ucieka np. w pracoholizm, alkohol, niektórzy po prostu zaczynają szukać kochanki.

Światowe badania wskazują, że po pojawieniu się dziecka u mężczyzn poziom zadowolenia z małżeństwa maleje. Jednocześnie jednak około 80 procent panów przyznaje, że po urodzeniu się dziecka ich życie zmieniło się na lepsze. Paradoks tylko pozorny. W stabilnych rodzinach – po ciężkim i nerwowym okresie – złe emocje się wyciszają, zaczyna przeważać zadowolenie z rodzicielstwa i dziecka, powraca intymność partnerów.

Potrzeba tylko – jak zawsze w związku – dojrzałości. Dojrzałości, która pozwala elastycznie dostosowywać się do zmieniających się warunków i zrozumieć, że niedogodności związane z pojawieniem się niemowlęcia są naturalne i przejściowe. Pomysłowość też się przydaje. A nie trzeba jej aż tak dużo, żeby na parę godzin oddać dziecko do babci i niespodziewanie zaprosić partnera np. na obiad do restauracji. To może zdziałać cuda.

Ojcostwo kształtuje wrażliwość, odpowiedzialność i cierpliwość. Cóż poradzić panom, którym jednak tych cech zabraknie i którzy – zamiast uatrakcyjniać i cementować związek – rzucą się w wir nałogów i szaleństw?

Psychologowie twierdzą, że z problemami nie warto zostawać samemu. Szczera rozmowa z przyjacielem, małżonkiem czy specjalistą może okazać się początkiem wyjścia z życiowego doła.

S. Równy

tomwoz


Polecany artykuł

Trwają zapisy na zajęcia pozalekcyjne w Akademii robotyki... Trwa nabór dzieci w wieku 6-12 lat na zajęcia pozalekcyjne w Akademii robotyki LEGO ul....

x