Przesadnie przesądni przed ślubem


Znacie to? Mąż niespodziewanie wraca do domu. Żona otwiera okno i mówi do kochanka:

- Skacz!

- Coś ty, przecież to trzynaste piętro!

- Skacz, nie czas na przesądy...


Ach te zabobony. Wszędzie ich pełno. Czarny kot przebiegł nam drogę albo przejdziemy pod drabiną - możemy się spodziewać katastrofy. A dwie zakonnice z czarnymi torbami? - wtedy najlepiej nie wychodzić z domu. Co gorsza (dla przyszłych małżonków), czas przed zawarciem małżeństwa jest przesycony różnymi absurdalnymi przesądami i oczywiście, niespełnienie choćby jednego z nich, wróży życie w niedostatku, w niezgodzie.

Zazwyczaj panna młoda jest na celowniku - z jej osobą związanych jest najwięcej zabobonów przedmałżeńskich. A teraz nie zrób któregoś z nich -  wszystkie babcie, ciocie, znajome babć i cioć, mama i przyszła teściowa i ich znajome, koleżanki z pracy, stare panny - wręcz każda kobieta po trzydziestce powie Ci przy najbliższej okazji, paskudnej kłótni z młodym małżonkiem: "A nie mówiłam. To przez to, że wróciłaś się do domu tuż przed swoim ślubem, nie miałaś niebieskiej podwiązki, twoja suknia była beżowa, a nie biała". 

Kto by spamiętał te wszystkie absurdalne przesądy, które serwuje nam nasza tradycja i to tuż przed ślubem? Wydawałoby się, że one są bardziej utrwalone w polskiej kulturze niż zasady dobrego wychowania, wiedza na temat naszej historii albo to, że podczas obiadu korzystamy z widelca i noża, a nie z palców i upaćkanej buzi, która z rwetesem gryzie schabowego. To absurdalne, ale jeśli para młoda nie chce, by starszyzna suszyła im głowy z powodu jakiś irracjonalnych przesądów, dla świętego spokoju, niech je spełni, nie zapominając o żadnym. Z drugiej strony, może to być świetna zabawa.

Przesądów jest cała masa. Dla porządku, skategoryzujmy je:
1. Zabobony zwane "złą wróżbą na przyszłość, nieszczęście":
- data ślubu - nie wolno jej wybierać w miesiącach, które w nazwie nie mają "r" oraz w Wielki Post i adwent, w piątek lub w poniedziałek,
- suknia ślubna - powinno się kupować z mamą lub przyjaciółką, nie należy jej szyć, oglądać się w niej przed lustrem, nie przymierzać zbyt często,
- strój panny młodej powinien zawierać: coś nowego, coś starego, coś białego, coś niebieskiego, coś pożyczonego,
- pan młody nie może zobaczyć swojej przyszłej żony w sukni ślubnej,
- kruk lub stado kruków - nie wolno wypatrywać tych ptaków w drodze do kościoła,
- obrączki - trzeba obchodzić się z nimi delikatnie i pod żadnym pozorem nie wolno ich upuścić; panna młoda nie może się jej przyglądać przed ślubem (może to zrobić, kiedy będzie ją miała na palcu),
- po ślubie najlepiej wrócić do domu inną drogą,
- pan młody musi przenieść swoją małżonkę przez próg domu, bo jeśli tego nie zrobi, a ona się potknie, to będzie nieszczęście,
- podczas pierwszego tańca, para młoda musi uważać na kroki, by były pewne, obmyślone i w tym samym kierunku,
- żadna inna kobieta na ślubie i weselu nie powinna mieć białej sukni (oprócz panny młodej),
- rok po ślubie trzeba spalić swoją wiązankę ślubną,
- zbytnie śmianie się przed ślubem jest zdradliwe,
- buty panny młodej powinny mieć zakryte palce i pięty (w przeciwnym razie będzie nieszczęśliwa),
- nie wolno zakładać naszyjnika z pereł,
- druhną panny młodej musi być panna (dwie panny wróży nieszczęście),
- współmałżonkowie, idąc do ołtarza, nie mogą odwracać się na boki, do tyłu,
- mrugający płomień świec przy ołtarzu symbolizuje nieszczęście, a jeśli zgaśnie - para rozstanie się,
- nie wolno zakładać obrączek na środkowy palec - to wróży zdradę,
- mężczyzna jako pierwszy powinien składać życzenia parze młodej,
- niestłuczone kieliszki na weselu źle wróżą małżeństwu,
- niefortunne prezenty - jeśli para młoda otrzyma prezent związany z religią, krzyżem, będzie niosła "swój krzyż" przez całe życie, 

2. Zabobony symbolizujące szczęście i miłość współmałżonków:
- klika dni przed ślubem panna młoda powinna położyć swoje ślubne buty na parapecie, by wleciało do nich szczęście,
- strój panny młodej - powinna zadbać o to, by miała:
- najlepszym dniem na ślub jest sobota,
- płacz panny młodej przed ślubem i podczas niego jest wskazany - po nim czekają ją już tylko miłe chwile,
- pogoda - w zasadzie każda jest dobra, nawet deszcz, śnieg, grad. Najlepiej by było, gdyby po tych opadach pojawiła się tęcza,
- pan młody powinien prowadzić swoją przyszłą małżonkę lewą ręką - to wróży szczęście,
- świeca przy ołtarzu - gdy jej płomień jest jasny i nie migoce, wtedy para młoda może oczekiwać szczęścia w swoim związku,
- pomyłka przy wypowiadaniu przysięgi małżeńskiej to dobry znak,
- porządny pocałunek po przysiędze wróży wierność współmałżonków,
- przypadkowa, obca osoba powinna złożyć parze młodej życzenia,
- gołąb lub sroka - jeśli para młoda zobaczą w drodze do kościoła któryś z tych ptaków, będą żyć szczęśliwie,
- kieliszki - trzeba je rzucić do tyłu i rozbić,
- noc poślubna - panna młoda jako pierwsza wchodzi do łózka, a pan młody powinien własnozębnie ściągnąć jej podwiązkę - wtedy ich życie erotyczne będzie na 6+,

3. Zabobony związane z władzą i pieniędzmi:
- grosz w bucie i zaszyty kawałek chleba i cukier np. w figach - to obowiązek panny młodej,
- banknot w kieszeni - to powinność panna młodego,
- rąbek od sukni ślubnej przykryje czubek buta panna młodego - ona będzie rządzić w domu, a on będzie pod pantoflem,
- stuła owinięta wokół dłoni małżonków - właściciel dłoni, która będzie na wierzchu, najbliżej stuły, będzie rządzić w domu,
- wyjście z kościoła - od skrętu w lewo współmałżonka i pociągnięcia za sobą swej drugiej połówki zależy, kto będzie dominował w związku, 
- sposób nałożenia obrączek - jeśli pan młody lub panna młoda wciśnie ją na palec tak, że aż zaboli, wtedy ta osoba będzie wiodła prym w domu, 
- ryż i mnóstwo groszy, rzuconych na parę młodą, wychodzącą z kościoła - to dobrobyt dla młodych,
- ilość zebranych groszówek pod kościołem - kto pozbiera najwięcej, ten będzie trzymał pieniądze w domu i nimi rządził,
- wódka i woda przy powitaniu małżonków przez rodziców - kieliszek z wódką oznacza dominację w małżeństwie, a woda uległość, zatem jeśli panna młoda wypije wódkę, będzie głową rodziny, a jeśli jej małżonkowi przypadnie w udziale szczęśliwy kieliszek, wtedy to on będzie rządzić.

Prawdopodobnie każda para, która chce wziąć ślub, organizuje wesele nie ominie większości z tych przesądów. Przecież jakiekolwiek zaniedbanie jest równoznaczne z nieszczęściem, niedostatkiem, zdradą. Chociaż są i tacy, którzy mają to wszystko w nosie, bo przecież nie od przesądów, tylko od nich samych, będzie zależała kondycja ich małżeństwa. Dlatego można spotkać pannę młodą w czerwieni albo różu, a pana młodego w bieli.

Piszcie do nas i dzielcie się swoimi przeżyciami, wrażeniami związanymi ze ślubem, weselem, przesądami. Różnego rodzaju wpadki są mile widziane, a na pewno każdy z Was był świadkiem lub uczestnikiem ślubnej gafy.

 



K.S.


Polecany artykuł

Co z tym kawalerskim? Wieczór kawalerski... Od razu kojarzy się z nieprzyzwoitą ilością wypitego alkoholu i...

x