Teściowa też człowiek


Jednym z ulubionych tematów anegdot i dowcipów jest teściowa. W każdej bajce jest ziarenko prawdy, ale w tym przypadku to nawet kilka ziarenek, a może i cała piaskownica. Możemy się pośmiać, ale jeśli osobiście musimy zmierzyć się z tym tematem, to wtedy już nie jest tak zabawnie.


Życie z teściową, tak samo jak z naszą małżonką, dzieli się na dwa etapy – przed i po ślubie. Bardzo się różnią od siebie, a opisać ich można często w skrócie jako biel i czerń, pokój i wojna, porządek i chaos.
Początki bywają trudne, ale są i miłe akcenty. Jako potencjalni kandydaci do wejścia do rodziny musimy jak na świętej spowiedzi opowiedzieć o swoim życiu i ogólnie znajdujemy się pod ścisłą obserwacją. Możemy liczyć na pyszne obiadki, pouczające rozmowy i rady, które później zmieniają się w kodeks postępowania. Czasem możemy mieć wrażenie o ich słuszności. Ta pozorna harmonia i idealność panująca w rodzinie przyszłej żony ma często na celu uśpienie naszej czujności.

Po ślubie najrozsądniejszym wyjściem byłoby mieszkanie tylko z małżonką, ale nie zawsze jest to możliwe. Nie każdego stać w dzisiejszych czasach na ten luksus i z musu trzeba dzielić życie również z teściami. Oczywiście czasem w bardzo, ale to bardzo rzadkich przypadkach wszystko jest w najlepszym porządku. Jednak wiemy o tym przeważnie ze źródeł niepotwierdzonych. Od kolegów, którzy być może wstydzą się powiedzieć całej prawdy lub pogodzonych z rzeczywistością. Myślę, że większość spotkała się z tym problemem. Czy musi tak być?

Jak twierdzą psycholodzy, relacje zięć – teściowa i synowa – teściowa są bardzo trudne. Podkreślają, że przede wszystkim należy wzajemnie się szanować. Częste rozmowy, również bez udziału partnerki, pomagają wzmocnić więzi i mogą załagodzić niejeden wiszący w powietrzu konflikt. A takich pewnie nie brakuje. Nie krytykujmy też naszych żon w obecności ich mam. To na pewno nie zostanie dobrze odebrane. Zdarza się, że sami jesteśmy w błędzie, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy i kłopot gotowy. A małżonce, jeśli jest już taka potrzeba, możemy zawsze coś zarzucić na osobności.

Zostając przy poślubionych białogłowach dobrze jest uczulić je na to, aby nie przemycały do waszego związku wielu cennych, mamusinych porad, które dotyczą nie tylko wychowania dzieci, ale również jak ustawić meble w mieszkaniu oraz jakiego koloru powinny być pomalowane ściany. Oczywiście niektóre z nich okażą się dobre albo i bardzo dobre, ale ogólnie trzeba mieć własne zdanie i cele, bo to w końcu nasze życie.
Dzieci należy uczyć szacunku do babci i dziadka. W żadnym wypadku nie ograniczajmy kontaktu z nimi. Wnuki na pewno są dla nich wszystkim, a przecież żadna krzywda im się nie stanie, jeśli przykładowo wyjadą z dziadkami na długi weekend nad morze.

Unikajmy stereotypów. Zamiast przychylać się do stwierdzenia, że teściowe powinny żyć tak długo, jak długo starcza alkoholu na poprawinach, pamiętajmy, że 5 marca to Dzień Teściowej. Może warto wtedy zajrzeć do mamuni z kwiatkiem?

KrzyCh


Wasze komentarze


Polecany artykuł

Zapomnij o odkurzaniu Robotyka do niedawna była kojarzona przede wszystkim z kinem science-fiction. Za sprawą...

x