Mad Max, czyli człowiek szalony


Jeździć z górki na rowerze tak szybko, jak tylko się da to nic wyjątkowego. Zjechać na rowerze w dół ze szczytu wulkanu ryzykując własne życie? To dopiero zabawa! Wszyscy żądni adrenaliny i gotowi do podjęcia podobnej próby powinni przeczytać ten artykuł.


W 2002 roku ze szczytu wulkanu Cerro Negro (Nikaragua) niejaki Eric Barone postanowił zjechać swoim rowerem 550 metrów w dół po zboczu czarnej, wulkanicznej skały z prędkością większą niż 130 km/h. Nie udało mu się to, gdyż przedni widelec jego jednośladu pękł. Sam śmiałek wylądował na ziemi przy prędkości 163 km/h. Kask rozpadł się na kawałki, a rozpędzone ciało zawodnika uderzyło o skamieniałe zbocze. Efekt - Barone ledwo uszedł z życiem. Połamał sobie pięć żeber, pozrywał ścięgna obu barków, rozerwał mięśnie prawego przedramienia, złamał biodro i czwarty kręg szyjny. Tylko cud i jego wyjątkowo mocne mięśnie wokół szyi uratowały go od śmierci.
 
Mimo tego okropnego zdarzenia znalazł się ktoś, kto chciałby wyczyn ten powtórzyć. Max Stockl postanowił pobić rekord brzemiennej w skutkach próby Erica. Ten Austriak chciał ustanowić nowy rekord prędkości zjazdu i to na seryjnie produkowanym rowerze!
17 maja b.r. w 42 stopniowym upale w lateksowym,  aerodynamicznym kombinezonie zjechał w dół ta samą trasą co jego poprzednik. Osiągnął prędkość 164,95 km/h, co dało nowy rekord najszybszego zjazdu na rowerze górskim po ziemistym podłożu.
Speedmountainbiking (bo o tym sporcie jest ten artykuł) nie ma w Polsce, ani też na świecie zbyt wielu fanów. Dlatego wyjątkową cechą tego sportu jest jego anonimowość. Sprawia ona, że każdy nowy rekord staje się nad wyraz autentyczny, wyjątkowy. Przecież nic tak naprawdę nie daje motywacji do bicia rekordów jak pieniądze i sława. Tutaj nie mamy ani jednego, ani drugiego. I właśnie o to chodzi. To jest prawdziwy sport ekstremalny, który ma dać satysfakcję i adrenalinę przede wszystkim nam samym. Max podjął niezwykle wysokie ryzyko, bo po prostu lubił szybką jazdę rowerem.
Nie zapominajmy jednak, że ten niezwykle śmiały Austriak jest wyczynowcem z prawdziwego zdarzenia, a wszelkie podobne próby podejmowane przez przeciętnego człowieka mogłyby zakończyć się skutkiem tragicznym.

Przemek Janik


Polecany artykuł

Zapomnij o odkurzaniu Robotyka do niedawna była kojarzona przede wszystkim z kinem science-fiction. Za sprawą...

x