Twój pierwszy raz...


Spotkanie z przyszłym... nie należy do „łatwych i przyjemnych” – mówią ci, których stres z nią związany przygniótł. Ale nie taki diabeł straszny, jak go malują – mówią ci, dla których to „kaszka z mlekiem”.


Rozmowa kwalifikacyjna…na samą myśl o niej wielu dostaje gęsiej skórki. Spotkanie z przyszłym szefem (lub osobą przeprowadzającą rekrutację w jego imieniu) nie należy do „łatwych i przyjemnych” – mówią ci, których stres z nią związany przygniótł. Ale nie taki diabeł straszny, jak go malują – mówią ci, dla których to „kaszka z mlekiem”.

Rozmowa kwalifikacyjna jest…chwila, stop! Zanim jednak do niej dojdzie czeka nas niekiedy długoterminowy proces - wielogodzinne wyszukiwanie ofert w internecie lub w prasie. Kiedy znajdziemy anons, mniej lub bardziej przez nas pożądany, wysyłamy swoją misternie ułożoną aplikację, czyli CV i list motywacyjny w nadziei na odpowiedź. Szczęście, kiedy się do nas odezwą!! Ale kiedy już się odezwą i zaproszą na spotkanie…Eforia! I tu czeka nas najtrudniejsze zadanie – rozmowa kwalifikacyjna. Czym właściwie ona jest? Sztuką autoprezentacji. Niektórzy mają ją opanowaną do perfekcji, ale co mają zrobić te osoby, które są z tej dziedziny „zielone”? Poniższy tekst przybliży niedoświadczonym, co podlega ocenie podczas spotkana „oko w oko” z potencjalnym pracodawcą.

Czemu służy rozmowa kwalifikacyjna?

Przede wszystkim należy zaznaczyć, że jest to finalny etap naszych starań o pracę, na która mamy chrapkę. Przesłane przez nas CV, list motywacyjny lub próbka naszych możliwości nie daje zazwyczaj pełnego obrazu rekrutowanego, dlatego też często jesteśmy zapraszani na rozmowę, która ma ten obraz dopełnić. Podczas spotkania weryfikacji poddawane są fakty zawarte w przesłanej wcześniej przez nas aplikacji. Rozmowa pozwala również zebrać dodatkowe informacje na temat naszego wykształcenia, praktyk zawodowych, ich poziomu oraz nabytych umiejętności. Dzięki niekiedy kilkuminutowej rozmowie wykwalifikowany pracownik jest w stanie określić nasze predyspozycje oraz stwierdzić czy jesteśmy osobą pożądaną na dany wakat. Nasze zadanie polega na tym, aby uwypuklić nasze zalety, a wady w umiejętny sposób pokazać jako plus – oczywiście wszystko zgodnie z prawdą! Kardynalny błąd popełniany podczas rozmów to kłamstwo. Jest ono absolutnie niedopuszczalne! Kłamstwo ma krótkie nogi – pamiętajmy o tym. Rozmowa kwalifikacyjna jest bardzo ważna, dlatego przygotujmy się do niej wcześniej.


Oceń
Polecany artykuł

Seks - sekretarka czy domokrążca, czyli Julia szuka pracy Praca w agencji towarzyskiej, obsługa biura na budowie z możliwością molestowania seksualnego,...

x