Jak przetrwać głód w akademiku...


Nie wiesz jak poradzić sobie z głodem w akademiku? Przedstawiamy 12 głównych przykazań akademickiego kucharza!


  1. jedzenie rzadkość w akademiku fot. archiwumMasz w lodówce chleb, keczap i masło ? Zrób sobie kanapkę z keczapem, masło zostaw na jutro.
  2. Chcesz napić się spokojnie wódki i nie zostać obsępionym? Weź butelkę po denaturacie, przelej tam wódkę i dodaj kropelkę atramentu. Działa prawie zawsze.
  3. Zamawiając szamę przez telefon zawsze się pytaj czy wypożyczają pizze. A nóż się uda, zjesz kawałek i oddasz.
  4. Zupa z chleba to jedna z najlepszych imitacji jedzenia. Jeśli chcesz mieć zaliczony obiad, zagotuj kulki z chleba w wodzie.
  5. Bądź na bieżąco z terminami wyjazdów Twoich współlokatorów. Możesz wtedy bez większego ryzyka poczęstować się ich "szamką".
  6. Robisz spagethi ? Sos pomidorowy zamień na zaprawę z śledzi w pomidorach z biedronki. Oszczędzasz 20 groszy i masz całkiem zjadliwe śledzie na deser.
  7. Makaron pasuje do wszystkiego. Wszystko pasuje do makaronu. Makaron dla studenta jest jak bazooka dla Rambo.
  8. To, że w parówkach z biedronki nie ma grama mięsa, nie zmienia faktu, że kosztują tylko 5 zł za kilogram.
  9. Najważniejsze rzeczy, które nauczysz się na studiach to picie i głodowanie.
  10. Wstawaj wcześnie rano - jest szansa na znalezieniu czegoś w lodówce śpiącego współlokatora.
  11. Osobny czajnik elektryczny do gotowania parówek to jeden z przełomowych wynalazków XXI wieku.
  12. Jeśli jesteś głodny, a nie masz co jeść, wsadź palec w żarcie, które je Twój kumpel. Masz szansę dokończyć jego szamkę lub zebrać cepa.
Autor: red. P J, źródło: wykop.pl
Oceń