Piotr Przepiórka: "Zabrakło mi zdrowia"

Piotr Przepiórka:
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Dwa tygodnie temu zdobył złoty medal Mistrzostw Polski Seniorów w zapasach w stylu klasycznym. Jest nie tyle nadzieją Radomia, lecz również przyszłością polskich zapasów na kolejne lata. Piotr Przepiórka, po zdobyciu Mistrzostwa Polski udał się na Akademickie Mistrzostwa Świata do Finlandii. Radomski zapaśnik zajął dopiero 11 miejsce, jednak jak sam podkreśla zabrakło mu po raz pierwszy zdrowia. Zapraszamy Państwa na wywiad z naszym zapaśnikiem. Rozmawiał Adam Kurasiewicz.


Piotr Przepiórka (z prawej) podczas Mistrzostw Polski.
fot. Szymon Wykrota


Czy mógłbyś nam przybliżyć przebieg Twoich walk podczas Akademickich Mistrzostw Świata w Finalndii?

- Piotr Przepiórka (Olimpijczyk Radom) :
W rundzie eliminacyjnej podczas Akademickich Mistrzostw Świata przeszedłem z wolnego losu. Oznaczało to, że przechodzę do następnej rundy bez odbycia walki. Tak znalazłem się w ćwierćfinale. Spotkać się tam miałem z wygranym z pojedynku eliminacyjnego: Amerykanin Jonathan Anderson lub Fin Velli Karri Suominen. W trzeciej rundzie przez położenie na łopatki wygrał zawodnik z USA i to z nim przyszło mi walczyć. W pierwszej rundzie bliski byłem zdobycia punktu w stójce. Zacząłem akcję w czasie, niestety zakończyłem tuż po gwizdku sędziego. W przymusowym parterze nie udało mi się zdobyć punktu, więc przegrałem rundę. Drugą rundę od samego początku zacząłem od mocnego ataku i już niecałe 30 sekund od rozpoczęcia wygrywałem 1:0. Takim samym wynikiem zakończyła się ta runda i doszło do kolejnej- trzeciej, a zarazem rozstrzygającej, który z nas zmierzy się w półfinale z Irańczykiem Hadi Alizadeh Pournia. Niestety, co tu dużo mówić, po raz pierwszy w turnieju zabrakło mi zdrowia. Przestałem myśleć w walce i Amerykanin skrzętnie wykorzystał moje błędy zdobywając punkty w stójce, których nie udało mi się odrobić. Amerykanin następnie przegrał z zawodnikiem z Iranu ( późniejszym Mistrzem Świata ) i nie mogłem już marzyć o brązowym medalu i walce w repasażach.

Uważasz swój występ za udany? Formę chyba szykowłeś na Mistrzostwa Polski w Radomiu, które zakończyły się dla Ciebie złotym medalem.

-
Występ w Mistrzostwach Świata uważam za kompletnie nieudany. To prawda, formę szykowałem na turniej w Radomiu i on był dla mnie ważniejszy. Uważam, że gdyby zawody w Finlandii odbyły się chociażby tydzień później byłoby o wiele lepiej. Miałbym czas na odpoczynek i spokojną redukcje wagi. No ale cóż, nie zawsze można wygrywać. Tego dnia Amerykanin był lepszy.

Za Tobą dwa wielkie turnieje. Teraz wreszcie upragniony odpoczynek?

-
Zrobię sobie teraz kilka dni odpoczynku. Zasłużyłem na to. Szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje, bo wyjechałbym, odpocząć po za miasto. Nie mogę sobie jednak pozwolić na dużo, gdyż już 26 października w Piotrkowie Trybunalskim odbędą się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski. Prawo startu mają zawodnicy od 20-23 lat. Startuję w wyższej kategorii do 84kg. Nie można się ciągle męczyć zrzucaniem. W listopadzie natomiast jako reprezentant kraju startuje w drużynowym Pucharze Świata, który odbędzie się na Białorusi. Wiem, że w tym roku odbędą się jeszcze dwa zgrupowania kadry, ale szczegółów jeszcze nie znam.


Teraz chyba również wracasz na studia Wychowania Fizycznego w Radomiu?


- W międzyczasie oczywiście, nie mogę zapomnieć o studiach. Sport jest w moim życiu bardzo ważny, ale rzecz jasna nie mogę przez to "zawalić" szkoły. Został mi ostatni rok studiów pierwszego stopnia i myślę, że tak jak w dwóch poprzednich latach będzie dobrze (uśmiech).



Adam Kurasiewicz

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy