Łukasz Guzik triumfował w Dragon Fights Radom

Łukasz Guzik triumfował w Dragon Fights Radom
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

http://www.cozadzien.pl/img/video/gala_boksu_reportaz.mp4

Impreza odbyła się w piątek 19 października w Strefie G-2, a jej organizatorami był serwis cozadzien.pl oraz macierzysty klub Guzika -  Dragon Fight Club Radom. Podczas gali odbyły się zarówno walki pokazowe (w tym karate dzieci oraz boks kobiet) jak i walki turniejowe - w formule MMA oraz K-1.


W starciu Extra Fight do ringu wyszedł Piotr Mochocki z RKT Radom oraz Tomasz Rakowiecki z Palestry Warszawa. Była to walka w formule MMA, którą wygrał przedstawiciel Radomskiego Klubu Taekwon-do, mimo że sędzia ringowy podniósł w triumfie rękę jego przeciwnika. Prowadzący galę Maciej "Yogi" Wiatrak, otrzymał karty sędziowskie z których wynikało, że to Mochocki wygrał pojedynek. W Strefie G2 z dobrej strony pokazali się także radomscy bokserzy. Szczególnie efektownie wyglądała walka Michała Cieślaka (Broń Radom) z Tomaszem Janiszewskim (Fenix Warszawa) w wadze ciężkiej. Przedstawiciel gospodarzy dysponujący dużym zasięgiem ramion, trzymał rywala na dystans po czym wypunktował go i wygrał.
Jednak prawdziwą gratką dla kibiców były walki turniejowe w K-1. W pojedynku rezerwowym, Tomasz Piechocki pokonał Mateusza Frąka z Dragon Fight Club Radom. Piechocki po awansie do walk finałowych trafił na Łukasza Guzika - klubowego kolegę wspomnianego Frąka. Guzik zwyciężył pewnie, a ozdobą całego starcia były wykonywane przez niego - kopnięcia z obrotu.

W półfinale na przeciw siebie stanęli Tomasz Iwańczuk (czołowy zawodnik Muay Tahi w Polsce) oraz Marcin Szreder, który już wielokrotnie dał o sobie znać na mistrzostwach Polski w K-1 Rules. Na zwycięzcę tego pojedynku czekał już w finale Łukasz Guzik. Do walki wieczoru dostał się Szreder, który był lepiej dysponowany od Iwańczuka i pokonał go na punkty po  3. rundach.

Walka finałowa przyciągnęła uwagę wszystkich, którzy tego dnia pojawili się w Strefie G2. Pojedynek w formule K-1 w wadze ciężkiej, okazał się niezwykle emocjonujący. Po pierwszej rundzie znaczącą przewagę miał Łukasz Guzik, który nadal starał się kopać z obrotu. W drugim starciu Szreder połapał się w całej sytuacji i bardzo mądrze blokował rywala. Wszyscy zamarli nawet na chwilę po tym jak Łukasz Guzik otrzymał mocne uderzenie z nogi wprost na głowę. Druga runda przypadła więc w wygranej Szrederowi i o wszystkim zadecydować miała ostatnia część pojedynku. Trzecie starcie było dość wyrównane, obaj zawodnicy byli już solidnie wymęczenia, a Marcin Szreder krwawił z rozciętej wargi. Kibice i zawodnicy z niecierpliwością czekali na rozstrzygnięcie tego pojedynku - wynik mieli podać sędziowie. 

Według arbitrów lepszy okazał się Łukasz Guzik z Dragon Fight Club Radom i to on mógł cieszyć się ze zdobycia pucharu za triumf w całym turnieju. Nagrodę wręczał sam Przemysław Saleta. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie rozłożenie sędziowskich głosów. Sędziowie przesądzili o wyniku walki w sposób jednogłośny - co nie spodobało się zgromadzonej na sali publiczności. Kibice zaczęli gwizdać i buczeć bo Szrederowi należał się choć jeden głos za wygranie drugiej rundy. Głową (z lekkim niezadowoleniem) kręcił też gość specjalny imprezy - wspomniany wcześniej Przemysław Saleta, niegdyś czołowy polski bokser, kickboxer i zawodnik MMA.

Amatorska Gala Sportów Walki Dragon's Fight była pierwszą tego typu imprezą obok Festiwalu Sztuk Walki, organizowaną w Radomiu. Kibice mogli oglądać nie tylko pojedynki MMA, K-1, Karate czy boks, ale też podziwiać występy artystyczne radomskich tancerzy ROCKSTEP i oraz grupy SPEKTRUM.

J P

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy