Gala MMA FORCA II czyli 10 dobrych walk

Gala MMA FORCA II czyli 10 dobrych walk
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Wszystkie pojedynki toczyły się  w "Oktagonie", specjalnej klatce skonstruowanej do sportów walki takich jak MMA. W radomskim klubie Strefa G2, pojawili się zawodnicy z takich miast jak Dęblin, Lublin, Łuków, Kobyłka, Mińsk Mazowiecki i Warszawa. Nie zabrakło także obcokrajowców.

Gala rozpoczęła się od 3. walk turniejowych w kat. do 71 kg. W pierwszym pojedynku zmierzyli się ze sobą: Łukasz Pytka (Forca Dęblin) dla którego była to już 4. zawodowa walka oraz Marcin Gałązka - absolutny debiutant jeśli chodzi o zawodowe MMA. Jak się okazało debiut wypadł znakomicie i zawodnik z Mińska Mazowieckiego mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Gałązka założył przeciwnikowi dźwignię na staw kolanowy. Reprezentant Dęblina nie zdołał uwolnić się z uścisku i poddał walkę już w 1. rundzie.

Dość szybko zakończyła się także 2. walka eliminacyjna w której  Radosław Domański pokonał Adama Kostyrę (Forca) przez TKO po 2 minutach pojedynku. Pod koniec 1. rundy Domański ściągnął rywala do parteru i tam zadał mu serię ciosów na głowę. Kolejny przedstawiciel Forcy przegrał swój pojedynek.

W 3. i ostatniej walce eliminacyjnej na przeciw siebie stanęli: Muslim Tulshaev z Torstar Naczaj Team oraz Jakub Stefaniak z Forca Dęblin. Ta walka także zakończyła się już w 1. rundzie. Czeczen po półtorej minuty walki, wykończył pojedynek balachą (założenie dźwigni na staw łokciowy - jedna z najpopularniejszych technik stosowanych w MMA).

Po eliminacjach przyszedł czas na półfinały. Jednak zanim do nich doszło w oktagonie zameldował się Michał Czubacki z Lublina oraz Daniel Oleksy (Forca), którzy stoczyli 1. walkę Superfight. Był to pojedynek debiutantów jeśli chodzi o zawodowe MMA. Jak się okazało była to też najszybciej stoczona walka tego wieczoru. Po 12 sekundach pojedynku, wygrał Oleksy, który uderzeniami w parterze zmusił rywala do poddania się.

W 1. półfinale Gałązka zmierzył się z Tulshaevem i przegrał (poddanie w 1. rundzie 0:43). W 2. walce półfinałowej Radomsław Domański pokonał Jakuba Stefaniaka w 2. rundzie przez poddanie - po silnych uderzeniach na głowę w parterze.

Ciekawie było też w kolejnych walkach Superfight. W jednej z nich 18-letni Bogdan Pawlik (Forca) zastosował gilotynę na Krzysztofie Kolaku i wygrał z lublinianinem już po 24 sekundach walki. Przypomnijmy tylko, że Kolak to m.in. zdobywca czarnego pasa Taekwon-do ITF. W Superfight 3 Arbi Shamaev (Czeczenia) pokonał natomiast Patryka Czaplickiego przez poddanie (balacha 1:33 w 1. rundzie).

W finale walk turniejowych do 71 kg kibice, zgromadzeni w radomskiej Strefie G2, ujrzeli Muslima Tulshaeva i Radosława Domańskiego. Czeczen rozpoczął pojedynek od efektownych uderzeń nogami, ale rywal był odporny na jego uderzenia. Ostatecznie Polak przegrał w końcówce 1. rundy przez poddanie. 17-letni Tulshaev zastosował gilotynę i mało nie udusił rywala.

- Pierwszy raz walczą w FORCA i muszę przyznać, że turniej nie należał do łatwych, mimo że w każdej walce wygrywałem dość zdecydowanie. Chciałbym podziękować moim trenerom za odpowiednie przygotowanie mnie do tego turnieju: panie Renacie Naczaj, panu Rafałowi Tulikowskiemu i Oskarowi Ślepowrońskiemu - mówił po walce Muslim Tulshaev.

- Muslim zjadał swoich przeciwników spokojem. Oni się podpalali, a on stosował powoli odpowiednią taktykę - mówiła po finałowej walce Tulshaeva jego trenerka Renata Naczaj. 

Walką wieczoru Gali Forca II był pojedynek pochodzącego z Dęblina Adriana Kurka z Dawidem Harasem (Wisła Kraków) . Adrian przygodę z mieszanymi sztukami walki, rozpoczął w 2004 roku. Od 14 lat jest również zaciętym fanem przerzucania ciężarów na siłowni. Było to widać szczególnie po jego muskularnej budowie. Jego przeciwnik okazał się niezbyt wymagający. Krakowianin próbował przypuścić szturm na Kurka, wymachując przy tym rękoma w dość nieokreślony sposób. Zawodnik z Dęblina spokojnie przeczekał ten atak po czym udało mu się przewrócić rywala. Haras nie wytrzymał walki w parterze i poddał się po 20 sekundach!. Doznał on także kontuzji lewej ręki i w klatce musiała pojawić się pomoc medyczna. Po przegranym pojedynku podziękował zgromadzonej publiczności za doping i oznajmił, że była to jego ostatnia walka w zawodowym MMA.

Adrian Kurek za wygraną walkę wieczoru został dodatkowo nagrodzony nagrodą pieniężną o wysokości 1. tys zł, a zgromadzona publiczność długo skandowała jego imię.

- Pokonałem swojego rywala bardzo szybko. Nie tak to miało wyglądać bo chciałem trochę powalczyć. Taktyka była nieco inna, ale tak też jest dobrze - mówił z uśmiechem na twarzy bohater walki wieczoru Adrian Kurek.

Po Gali Forca II Strefa G2 zamieniła się ponownie w dyskotekę i zgromadzona publiczność mogła bawić się do rana przy klubowej muzyce.


J P

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy