Wraca IV liga. Bratobójczy pojedynek o awans

Wraca IV liga. Bratobójczy pojedynek o awans
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Stoicki spokój lidera

Pilica Białobrzegi obserwuje wszystkich z góry. Klub, który prowadzi w tabeli z czterema punktami przewagi nad Mszczonowianką i pięcioma nad Bronią, nie zamierza się zatrzymywać i chce powalczyć o awans na szczebel centralny. W Białobrzegach przyznają, że choć byli gotowi na walkę o miejsca w czołowej szóstce, pozycja lidera jest przyjemną niespodzianką. Pilica zamierza bronić fotelu lidera, ale działa bardzo rozważnie. Na rynku transferowym białobrzeżanie poruszali się odważnie i z głową. Postawiono nie na ilość, a na jakość. Najpierw do Pilicy dołączył Jakub Chrzanowski, a ostatnio drużynę zasilił Rafał Stróżka. Czuć też dopływ nowej krwi – za sprawą 17-letniego Dawida Śliwowskiego, syna szkoleniowca Pilicy, który dołączył do pierwszego zespołu. Transfer Chrzanowskiego wywołał zresztą spore poruszenie, bo były napastnik Miedzi Legnica był po słowie z Bronią Radom. Lider sprowadził więc dobrej klasy snajpera, sprzedając przy tym pstryczek w nos głównemu rywalowi w walce o awans do III ligi. Nowy nabytek zdążył już błysnąć w sparingach, w których zdobył aż sześć bramek. Rafał Stróżka to z kolei były zawodnik Radomiaka Radom. Pilica skorzystała na tym, że nie znalazł on uznania w oczach trenera i został przesunięty do rezerw. To sprawiło, że młody zawodnik zdecydował się na półroczne wypożyczenie i wzmocnił ekipę lidera IV ligi.

W zimowych sparingach Pilica prezentowała się świetnie. Białobrzeżanie wygrali sześć spotkań, dwa zremisowali i ponieśli zaledwie jedną porażkę. Przegrana 0:4 z Lechią Tomaszów Mazowiecki, choć dotkliwa, nie przykryła jednak całokształtu przygotowań. Pilica w pokonanym polu zostawiła Radomiaka, rezerwy warszawskiej Legii, czy czołową ekipę grupy północnej IV ligi, Mazovię Mińsk Mazowiecki. Imponujące były zwycięstwa nad Gryfem Policzna (13:1), czy Mazowszem Grójec (8:3), a także remis z drugoligową Legionovią (1:1). Formą imponował nie tylko wspomniany wcześniej Jakub Chrzanowski, ale też Kamil Hernik. Pomocnik w sparingach zdobył aż dziewięć bramek. Wtórowali mu Konrad Paterek i Damian Stanisławski, którzy zapisali na swoim koncie odpowiednio: sześć i pięć goli. O formę strzelecką ofensywnych piłkarzy Pilicy nie ma się co martwić. Problemy zaczynają się jednak z tyłu. Białobrzeżanie w rundzie jesiennej stracili zaledwie dziewięć bramek, co było najlepszym wynikiem w grupie południowej IV ligi. Szczelna defensywa rozkleiła się jednak w sparingach, w których Pilica straciła 15 goli w 10 meczach. Lider rozgrywek tylko raz zachował czyste konto – w meczu z Mazovią Mińsk Mazowiecki. Najwięcej bramek Sebastianowi Przyrowskiemu i spółce wbiła III-ligowa Lechia Tomaszów Mazowiecki – cztery, oraz A-klasowe Mazowsze Grójec i juniorzy Polonii Warszawa – po trzy.

Jakie wizje malują się przed Pilicą Białobrzegi? Prezes Jacek Kacprzak prowadzi zespół bardzo sprawnie. Białobrzeżanie celują w powrót do III ligi i stawiają na młodzież. Klub chce rozwijać pracę z młodymi talentami, a także zmodernizować stadion. Obecny, który powstał jeszcze w latach 70. XX wieku, wymaga gruntownego remontu. W tym celu rozpisano przetarg, który zakłada, że jeszcze w 2018 roku w Białobrzegach ruszą prace, które zakończą się jesienią 2019 roku. Czy wówczas nowy stadion będzie służył Pilicy grającej na szczeblu centralnym? To się okaże. Można być jednak pewnym, że podopieczni Macieja Śliwowskiego, który wykonuje świetną robotę, mają wszystko, by z powodzeniem rywalizować z trzecioligowcami.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Wzmożony ruch na Plantach

O ile Pilica awansować może, tak Broń awansować musi. Czwartoligowy marazm męczy klub z Plant, który usilnie stara się o powrót na szczebel centralny rozgrywek. Nie udało się w zeszłym sezonie, a teraz, mimo dobrego początku rozgrywek, pięć punktów straty do lidera sprawiło, że obawy sprzed roku powróciły. Właśnie dlatego przy Narutowicza 9 w trakcie zimowej przerwy działo się sporo. Piłkarze przyjeżdżali na testy i… wracali do domu. Spośród wielu zawodników przymierzanych do gry w klubie z Plant, Broń postawiła na zaciąg zagraniczny. Sprowadzono m. in. Ukraińca (Właden Szkuratko, pomocnik) i Białorusina (Maksym Kventser, obrońca). Jeszcze przed startem rozgrywek do Broni może dołączyć także piłkarz z… Maroka. W klubie pojawili się także Maciej Załęcki, defensywny pomocnik z doświadczeniem w pierwszej i drugiej lidze oraz 21-letni pomocnik Adam Niemyjski. Klub opuścili z kolei Arkadiusz Oziewicz, Zbigniew Obłuski i Piotr Dobosz. Trener Artur Kupiec zapewniał, że w radomskim klubie potrzebne są jedynie kosmetyczne zmiany na najsłabiej obsadzonych pozycjach, a kadra zespołu jest silna.

Wyniki zimowych sparingów nie były jednak najlepsze. Broń odniosła wprawdzie cztery zwycięstwa, ale poniosła także trzy porażki, a jeden mecz zakończyła remisem. Lepsi od klubu z Plant okazali się: KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Unia Skierniewice i Widzew Łódź. Broń wygrała z kolei z Koroną Ostrołęka, Mazovią Mińsk Mazowiecki, Zamłyniem Radom i Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Osiem meczów sparingowych przyniosło 19 bramek strzelonych przed podopiecznych Artura Kupca i 11 goli strzelonych przez sparingpartnerów „Broniarzy”. Po cztery trafienia w meczach kontrolnych zapisali na swoim koncie Emil Więcej, Przemysław Nogaj i Kamil Czarnecki, którzy byli najlepszymi strzelcami Broni podczas zimowych przygotowań. Kluczowym punktem rundy wiosennej dla radomskiego klubu będzie połowa maja. Wówczas Broń czekają dwa najważniejsze mecze w sezonie, które dzielić będzie zaledwie trzy dni. Klub z Plant najpierw zagra w Białobrzegach z Pilicą, a następnie podejmie na własnym stadionie drugą w tabeli Mszczonowiankę Mszczonów. Do tego czasu nie można jednak zgubić punktów, a start rozgrywek również nie zapowiada się łatwo. Podopieczni Artura Kupca już czterokrotnie tracili punkty na wyjazdach, a wiosnę zainaugurują dwoma wycieczkami – do Garwolina i Jedlińska.

Afryka w Przysusze, spokój w Kozienicach

Piąty w tabeli Oskar Przysucha szanse na awans ma jedynie matematyczne, ale przysuszanie wciąż chcą namieszać w czołówce ligi. Piłkarze Oskara świetnie spisywali się w zimowych sparingach. W ośmiu grach kontrolnych pięć razy wygrali, raz zremisowali i ponieśli dwie porażki. Najbardziej efektowna była wygrana nad Zamłyniem Radom – 6:1 oraz Granatem Skarżysko-Kamienna – 4:2. Przysuszanie strzelili 20 bramek, z których większość zdobył Przemysław Śliwiński. Były piłkarz Radomiaka jest autorem aż dziewięciu trafień. Po dwie bramki dorzucili też Patryk Skalski i Tomasz Zagórski. Oskar nie rezygnuje z afrykańskiego zaciągu. Wszyscy pamiętamy o sukcesie Luciano Matsoso, który doczekał się powołania do reprezentacji Lesotho. Wiosną przysuszanie nie będą mogli jednak liczyć na gwiazdę z Czarnego Lądu. Matsoso zakotwiczył w RPA już po pierwszym zgrupowaniu i od tego czasu nie pojawił się w Polsce. Podobno jest chętny, żeby wrócić, ale jeśli wiosną zobaczymy go w kraju, to raczej na pewno nie w Przysusze. Liczba Afrykańczyków musi się jednak zgadzać, dlatego do Oskara ściągnięto Sama Maphale Paula Mnguniego, który do Polski trafił z FC Free State Stars z RPA. Klub zakontraktował także obrońców – Wojciecha Adamczyka ze Zwolenianki Zwoleń i Adriana Jaśkiewicza z LKS Promnej. Zespół, oprócz Matsoso, opuściło czterech zawodników: Tomasz Bartosiak, Kamil Molga, Paweł Kowalczyk i Mateusz Prażmowski. Na co wiosną stać będzie Oskara? Osiem punktów straty do lidera to zbyt wiele, by marzyć o awansie, ale na team z Przysuchy zawsze trzeba uważać.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Spokojne utrzymanie w lidze – taki, dość skromny, cel przyświeca siódmej w tabeli Energii Kozienice. Kozieniczanie zimą nie szaleli, ani w sparingach, ani na rynku transferowym. Najważniejszym wydarzeniem zimy było przedłużenie umowy sponsorskiej z Eneą. W kadrze wymieniono tylko bramkarza, a w sparingach… W sparingach bywało różnie. Porażki z wyżej notowanymi rywalami – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (0:4), czy Wisłą Puławy (1:2), były spodziewane. Zwycięstwa z Legionem Głowaczów, Jodłą Jedlnia-Letnisko, czy Legionem Głowaczów, potwierdziły, że kozienicka drużyna jest w stanie grać ładnie i skutecznie. Problem stanowią z pewnością stracone gole. Tylko we wspomnianych spotkaniach Energia straciła aż 11 bramek. Kolejne dwie strzelił im Drogowiec Jedlińsk, z którym klub z Kozienic zremisował 2:2. Potwierdza to problem z rundy jesiennej – w górnej połowie tabeli kozieniczanie stracili 26 goli, co było drugim najwyższym wynikiem w górnej ósemce ligi.

O ligowy byt

Drogowiec Jedlińsk po rundzie jesiennej nie jest pewien ligowego bytu. LKS plasuje się na 12. miejscu w tabeli z dorobkiem zaledwie 17 punktów. Mimo tak niepewnej sytuacji, w Jedlińsku nie bano się przemeblować kadry. Z zespołem pożegnali się Łukasz Pełka, Brajan Kalbarczyk, Paweł Kobylarczyk i Tunezyjczyk Wajih Bouchniba. Do Drogowca trafił z kolei Ukrainiec Michaił Koriażnow. Napastnik zza wschodniej granicy w zimowych sparingach był najlepszym strzelcem zespołu i to właśnie w nim w Jedlińsku upatrują nadziei na dobry wynik w lidze. Zimą Drogowiec nie odnosił jednak najlepszych wyników. Trzy remisy, wygrana i porażka nie są zbyt dobrą wróżbą przed startem rozgrywek. Na szczęście dla Drogowca, klub z Jedlińska jest znacznie lepszej sytuacji niż LKS Promna. 14. w tabeli IV ligi zespół z Promnej ma zaledwie punkt więcej od ostatniej ekipy w tabeli, a nad drużyną wisiało widmo wycofania się z rozgrywek. Zespół przeszedł mocne wietrzenie szatni – z klubem pożegnali się Daniel Barzyński, Maciej Lesisz i Kacper Nowocień. Walczącą o utrzymanie ekipę wzmocnił z kolei doświadczony Białorusin, Aleksiej Dubina oraz utalentowana młodzież. Sparingi pokazały, że walka o utrzymanie wciąż jest możliwa. Wygrana z Błotnicą, Strażakiem Wielogóra pozwala myśleć, że misja Promnej się powiedzie. Nastroje zmąciła jednak porażka z Iłżanką Kazanów.

Półmetek sezonu za nami. Kolejna połówka przed nami. Czwarta liga nie zwolni nawet na chwilę, a wyścig o awans na szczebel centralny rozgrywek, będzie w tym roku niezwykle ciekawy, zwłaszcza dla fanów z regionu radomskiego. Miejmy nadzieje, że w III lidze zobaczymy właśnie jednego z naszych przedstawicieli. Taką samą nadzieję należy mieć w przypadku walki na drugim biegunie. Zarówno Drogowiec Jedlińsk, jak i LKS Promna, mają szansę uchronić ligowy byt. Zwłaszcza, że oddalono pomysł reformy ligi. Nie możemy się doczekać najbliższych miesięcy, które będą niezwykle interesującym okresem w piłkarskiej czwartej lidze!

Szymon Janczyk / fot. Emil Ekert

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy