Wokół meczu Widzew - Radomiak

Wokół meczu Widzew - Radomiak
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Oglądając mecz Radomiaka z Widzewem ciężko było odnieść wrażenie, że jest w tym jakikolwiek pomysł. Nie jest prawdą, że "Zieloni" nie mają lidera. Ten zespół ma ich nawet kilku i być może stąd, kiedy przychodzi co do czego, wszyscy znikają. Bo liderzy Radomiaka są nimi dlatego, że potrafią sami pociągnąć z piłką kilkadziesiąt metrów, wyprzedzić obrońców, puknąć bramkę i ograć słabszych rywali. Problem w tym, że kiedy rywal jest mocniejszy, liderzy nie potrafią zagrać zespołowo. Wciąż liczą na to, że nagle odpalą wrotki, pomkną skrzydłem, gdzieś kiwną i strzelą. W meczu z łodzianami i takie próby się zdarzały, ale nie przyniosły zamierzonego rezultatu. A ile widzieliśmy kombinacyjnych akcji? Nie opartych na przypadku? Wymiany kilku podań, dojścia pod bramkę rywali? Nie chodzi o granie klepką, jak Barcelona, ale o chociażby próbę zagrania składnej akcji. Ale trzeba przyznać, że z Barcelony faktycznie coś mamy. Po ostatnim meczu trener Ernesto Valverde powiedział, że nie wiedział, jakich zmian potrzebuje Blaugrana, dlatego tak długo czekał z wpuszczeniem na boisko rezerwowych. Trener Dariusz Banasik widocznie miał podobny problem, bo przy wyniku 0:1, po napastnika sięgnął na kwadrans przed końcem gry. I to po młodzieżowca. A kogoś, kto ma jakiś bagaż doświadczeń i strzelonych bramek, wpuścił na plac gry na... pięć minut przed końcem meczu.

http://www.cozadzien.pl/sport/widzew-zdobyl-twierdze-radom/50838

Po raz kolejny na placu gry wyróżniał się Rafał Makowski. Przy nim trwał Michał Kaput, trochę słabszy, ale też niezły. Problem w tym, że obydwaj, zamiast skupić się na zdominowaniu środka pola, wracali do zlepku piłkarzy zwanego obroną. Zlepka, bo znalazł się tam skrzydłowy Patryk Mikita i Meik Karwot, który z marszu musiał wejść do zespołu. To nie mogło funkcjonować zdrowo, dodając do tego elektrycznego Macieja Świdzikowskiego i co chwilę gubiącego rywala Martina Klabnika, którego plan na mecz zakładał chyba jak najczęstsze złamanie linii, otrzymamy to pokraczne dzieło, które raz po raz musiał ratować duet naszych środkowych pomocników. Na koniec i tak należy się uznanie dla Artura Halucha. Fakt, zawalił bramkę i sam tego nie krył, ale dokończył mecz z bolesnym urazem mięśnia czworogłowego, który sprawia ból przy każdym kopnięciu piłki. 

Brązowe gacie

Radomiak ma ostatnio (choć w zasadzie, to od dłuższego czasu) problem z meczami wyjazdowymi. Jest jednak inny palący kłopot, z którym "Zieloni" borykają się od czasu powrotu do drugiej ligi. Radomianie od tego czasu zdążyli zagrać 28 spotkań o randze ważnej lub bardzo ważnej - liczę tu mecze z drużynami z topu ligi, z których wygrali... trzy. 12 razy udało im się wyrwać mocarzom punkt, 12 razy schodzili z boiska przegrani. Łącznie na 72 możliwe do zdobycia punkty (dwukrotnie były to mecze barażowe, więc niepunktowane), zdobyli... 21 "oczek" i przerżnęli z kretesem wspomniane baraże. Pełna lista wstydu poniżej.

http://www.cozadzien.pl/zdjecia/pomimo-glosnego-dopingu-kibicow-radomiak-radom-przegral-z-widzewem-lodz-01/50855

Sezon 2015/2016: Radomiak - Znicz Pruszków 0:0, Stal Mielec - Radomiak 1:1, Radomiak - Wisła Puławy 1:2, Radomiak - GKS Tychy 1:0, Znicz - Radomiak 4:2, Radomiak - Stal 1:1, Wisła - Radomiak 1:1, GKS Tychy - Radomiak 0:1.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Sezon 2016/2017: Radomiak - Puszcza Niepołomice 0:1, Raków Częstochowa - Radomiak 3:0, Odra Opole - Radomiak 0:0, Puszcza - Radomiak 0:0, Radomiak - Raków 0:0, Radomiak - Odra 1:2, Bytovia - Radomiak 4:0, Radomiak - Bytovia 0:2.

Sezon 2017/2018: Radomiak - GKS Jastrzębie 1:1, Radomiak - ŁKS 1:1, Radomiak - Warta Poznań 0:0, GKS Jastrzębie - Radomiak 1:2, ŁKS - Radomiak 3:0, Warta - Radomiak 1:0, GKS Bełchatów - Radomiak 0:0.

2018/2019: Radomiak - GKS Bełchatów 1:1, Olimpia Grudziądz - Radomiak 1:0, Elana Toruń - Radomiak 2:1, Radomiak - Widzew 0:1.

Zresztą, nawet wliczając wygraną i remis z Garbarnią Kraków, nawet doliczając mecze z drużynami, które wyprzedziły Radomiaka w sezonie 2015/2016 (Raków Częstochowa, Siarka Tarnobrzeg i Puszcza Niepołomice - odpowiednio 2:3, 1:0, 4:0, 4:2, 0:0 i 0:1, czyli trzy wygrane, remis i dwie porażki), bilans ten jest żenujący. Wygląda na to, że kiedy radomianie czują choćby najmniejszą "presję", wywieszają brązowe gacie i pokornie czekają na egzekucję.

http://www.cozadzien.pl/sport/mecz-radomiaka-przelozony/50884

Piszę "presję", bo o ile nie zgadzam się z twierdzeniem Sinisy Mihajlovica, że presja jest wtedy, kiedy wstajesz wcześnie rano, idziesz do niebezpiecznej roboty, z której nie wiesz, czy wrócisz, a masz w domu szóstkę dzieci do wykarmienia, tak w przypadku piłkarzy Radomiaka ciężko mówić o jakiejkolwiek presji. Wspomniany Mihajlović jako piłkarz sięgnął po Puchar Europy z Crveną Zvezdą Belgrad, piłkarze Radomiaka nie grali nawet w finale Pucharu Tymbarku. Mihajlović grał w derbach Rzymu po obu stronach barykady, przeżył wojnę bałkańską i został rekordzistą Serie A pod względem liczby strzelonych bramek bezpośrednio z rzutów wolnych. W każdej z wymienionych sytuacji, czy to słuchając wyzwisk kibiców Romy, czy to ratując przed śmiercią wujka, który chciał zastrzelić jego ojca, czy podchodząc do stojącej piłki w decydującym momencie spotkania. Piłkarze Radomiaka odczuwają presję w meczu z Widzewem? W dodatku nie w Łodzi, przy dopingu 17000 Widzewiaków, a u siebie? Dobre sobie. Darujmy już te wracające po każdym ważnym meczu tłumaczenia. Na tym poziomie presję to może odczuwać 16-letni chłopak z Rozwoju Katowice, a nie ludzie, którzy ocierali się o Ekstraklasę. Ale jeśli faktycznie ciężko udźwignąć trudy meczów z czołówką, to może lepiej zostać w drugiej lidze? Poziom wyżej takich spotkań będzie przecież więcej. Trzeba mierzyć siły na zamiary.

http://www.cozadzien.pl/zdjecia/zbiorka-i-przemarsz-kibicow-radomiaka/50850

Różne są głosy. Awans wygrywa się zbierając punkty z dołem stawki, ale takie założenie nie daje pozwolenia na 25 wpadek, bo bądź co bądź jest to 69 straconych punktów.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Nadkomplet na trybunach

Na koniec słowo o kibicach. Mecz z Widzewem obejrzał chyba nadkomplet publiczności. Według oficjalnej relacji łodzian, do Radomia przybyło 370 "Widzewiaków". Po naszej stronie był oczywiście komplet na trybunach. A może i nadkomplet, bo dziwnym trafem kibice mimo zajęcia wszystkich krzesełek, zgromadzili się jeszcze na schodach i na "tarasie" na górnej części trybun. Poza tym tak zwani gapie, zgromadzili się wszędzie. Przy płocie na terenie hotelu, a nawet na boisku sztucznym, gdzie młodzież ochoczo wdrapywała się na górkę, by tylko zobaczyć to, co dzieje się na boisku.

http://www.cozadzien.pl/sport/radomiak-widzew-oprawa-kibicow-radomiaka-wideo/50848

Klub zasłużył na brawa za organizację tego widowiska. Była zapowiedziana strefa młodego kibica, była sprawna obsługa spotkania i chyba nikt nie mógł narzekać, że coś zostało zrobione "na odwal się". Mecz był zorganizowany na poziomie Ekstraklasy, a wiedząc, że nie stał za tym sztab ludzi, doceńmy zaangażowanie osób, które zadbały o to, by nic nie popsuło piłkarskiego święta. 

Tylko jedno "szkoda". Patrząc na tłum vipów, którym udało się dostać bilet na to spotkanie oraz w ogóle na ilość chętnych, ciężko nie odnieść wrażenia, że niektórzy przyszli nie na Radomiaka, a na Widzew. Pomijając już kampanię wyborczą i błyszczenie przed fleszami. Mam jednak nadzieję, że jest to mylne wrażenie i równie duży tłum zobaczymy na kolejnych meczach.

Szymon Janczyk / fot. Arturo S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy