Radomka spadła z podium

Radomka spadła z podium
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

W miniony weekend Radomka wygrała we własnej hali z SMS-em PZPS Szczyrk i przed ostatnią serią gier zajmowała trzecie miejsce w tabeli. Radomianki miały tylko jeden punkt przewagi nad czwartą w zestawieniu Solną Wieliczka, więc do ostatniego spotkania musiały walczyć o miejsce na podium na zakończenie fazy zasadniczej.
Zanim nasze siatkarki wyszły na parkiet hali OSiR-u na warszawskim Bemowie, to znały już wyniki pozostałych spotkań. Solna Wieliczka pokonała u siebie AZS AWF Warszawa 3:0 i przeskoczyła Radomkę w tabeli. Nasz zespół, żeby wrócić na podium, musiał wygrać w stolicy za trzy punkty.
Te czynniki spowodowały, ze Radomka w bojowych nastrojach rozpoczęła środowy pojedynek. Zapał naszych zawodniczek został jednak przyhamowany już na początku pierwszego seta, kiedy to warszawianki wyszły na sześciopunktowe prowadzenie. Na szczęście podopieczne Jacka Skroka się nie poddały. Przy dobrej zagrywce nasz zespół odrobił straty i doprowadził do remisu 22:22. Później dwa punkty z rzędu zdobyły warszawianki i miały okazję do zakończenia seta. Wtedy to Radomka po raz kolejny pokazała charakter i doprowadziła do remisu. Nasz zespół obronił cztery piłki setowe, ale przy piątej już nie dał rady i Wisła wygrała pierwszego seta 27:25.
Porażka w partii otwarcia nie podłamała Radomki. Nasze siatkarki z rozpędu podeszły do drugiego seta i grały w nim bardzo dobrze. W ataku szalała Gabriela Borawska, która raz za razem przełamywała wysoki blok rywalek. To plus dobra gra Majki Szczepańskiej i reszty naszego zespołu przełożyło się na zwycięstwo Radomki w drugim secie. Nasz drużyna wygrała 25:21 i doprowadziła do remisu w meczu 1:1.
W trzeciej partii trwała wymiana ciosów. Zawodniczki z obu stron wymieniały się mocnymi uderzeniami. U nas ciężar ataku ciągle spoczywał na barkach Borawskiej i Szczepańskiej, a w szeregach Wisły gros piłek dostawała Mirjana Djurić, która rzadko się myliła. Do wyniku 14:14 utrzymywał się remis, a potem na nieznaczne prowadzenie wysunęły się warszawianki. Wisła uciekła najpierw na dwa, a potem na trzy punkty i Radomka już nie zdołała tej straty odrobić. Set zakończył się zwycięstwem Wisły 25:21. Po przegraniu tej partii radomianki straciły szansę na zajęcie trzeciego miejsca w tabeli.
Wydarzenia z trzeciego seta podłamały nasz zespół. W czwartej odsłonie meczu podopieczne Jacka Skroka nie miały już zbyt wielkiej ochoty do gry. Nasze zawodniczki nie nawiązały walki i ze spuszczonymi głowami czekały na wymierzenie kary. Wisła wygrała tego seta 25:14, a całe spotkanie 3:1.
- Próbowaliśmy dziś nawiązać walkę z mocnym rywalem. Zagraliśmy zdecydowanie lepiej, niż w meczu pierwszej rundy, kiedy to we własnej hali nie ugraliśmy z Wisłą nawet seta – powiedział trener E. Leclerc Radomki Radom, Jacek Skrok. - Dziś zawiodła nas zagrywka. Popełniliśmy prawie 20 błędów serwisowych, a Wisła w ten sposób oddała nam zaledwie trzy czy cztery punkty. Bez dobrego serwisu nie mamy czego szukać w meczach z tak mocnymi rywalami. To właśnie zagrywka pozwoliła nam pokonać Chemika, a dzisiejszy mecz udowodnił, że bez tego elementu nie powalczymy z Wisłą czy w półfinale Pucharu Polski z Budowlanymi Łódź. Musimy popracować nad regularnością naszych serwisów.
Po tej porażce E. Leclerc Radomka Radom spadła na czwarte miejsce w tabeli i na tej pozycji zakończyła fazę zasadniczą. Oznacza to, że nasze siatkarki w ćwierćfinale zmierzą się z piątą drużyną I ligi, czyli Energetykiem Poznań. Rywalizacja będzie się toczyć do trzech wygranych spotkań. Dwa pierwsze mecze zostaną rozegrane w ten weekend w radomskiej hali MOSiR-u, potem Radomka uda się na turniej finałowy Pucharu Polski. A pojedynki w Poznaniu zostaną rozegrane 14 i, ewentualnie 15 marca.
- Runda zasadnicza pokazała, na co nas stać. Przed sezonem zakładaliśmy walkę o miejsce w czwórce i jak na razie ten cel realizujemy. Teraz w play-offach musimy udowodnić swoją wartość i już w pierwszej rundzie pokonać wymagającego rywala, jakim jest Energetyk Poznań – powiedział Jacek Skrok.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Wisła Warszawa – E. Leclerc Radomka Radom 3:1 (27:25, 21:25, 25:21, 25:14)
Wisła: Nadziałek, Sobczak, Mróz, Djurić, Wellna, Połeć, Saad (l) oraz Jurczyk, Novgorodchenko
Radomka: Pelczarska, Biała, Kubacka, Szczepańska, Borawska, Ponikowska, Samul (l) oraz Bator (l), Miechowicz, Czajka, Molenda, Śmieszek

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Krzysztof Domagała fot. archiwum CoZaDzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy