Radomiak Radom, klub sportowy Zwycięski marsz Radomiaka trwa - Radomiak - Co za dzień
baner

Zwycięski marsz Radomiaka trwa


Kolejna wygrana drużyny Jerzego Cyraka. W meczu czwartej kolejki II ligi piłkarze Radomiaka pokonali na wyjeździe ostatnią w tabeli Legionovie Legionowo.


Zapis relacji LIVE z tego spotkania można przeczytać TUTAJ.

Mecze z ostatnią drużyną w tabeli wcale nie miał być być „spacerkiem” dla lidera II ligi. Mecze Radomiaka z Legionovią w ostatnich latach były bardzo zacięte, a w ubiegłym sezonie oba zespoły odniosły zwycięstwo na boisku rywala 0:1. Pomimo odległej lokaty drużyny z Legionowa i braku choćby jednego zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach, trener Jerzy Cyrak z szacunkiem wypowiadał się o rywalach na konferencji prasowej i przestrzegał, że to łatwy mecz nie będzie. Wideo z konferencji przedmeczowej znajdziecie TUTAJ.

„Zieloni”, którzy po fantastycznym meczu trzeciej kolejki z Rozwojem (więcej o tym meczu TUTAJ) zasiedli na fotelu lidera ligi, do Legionowa przyjechali już jako druga drużyna aktualnej tabeli. Stało się tak za sprawą pewnej wygranej zespołu Warty Poznań 3:0 w meczu z Gwardią Koszalin. Radomiak, aby powrócić na najwyższą lokatę musiał w takim samym bądź wyższym stosunku pokonać podopiecznych trenera Jabłońskiego.

Trener Cyrak desygnował do gry identyczną „jedenastkę” jak w meczu poprzedniej kolejki z zespołem z Katowic. Na ławce rezerwowych pojawił się jednak Chinoso Agu, który niedawno otrzymał polskie obywatelstwo ( więcej o tym pisaliśmy TUTAJ). W kadrze meczowej zabrakło jednak Jakuba Rolinca, który nabawił się urazu w poprzednim spotkaniu.

Już od pierwszego gwizdka Karola Rudzińskiego z Olsztyna było widać duża chęć walki w obu drużynach. W pierwszych minutach zarówno w akcjach gospodarzy jak i podopiecznych Jerzego Cyraka brakowało jednak precyzji. Przed świetną okazją na zdobycie bramki stanął w 10. minucie Filipowicz. Zawodnik Radomiaka po akcji z prawej strony boiska trafił jednak w słupek. Młody zawodnik „Zielonych” poprawił się kilka minut później. Po jego akcji i „miękkiej wrzutce” piłkę do siatki wpakował niezawodny Leandro. Po strzeleniu gola Radomiak spokojnie prowadził grę, a drużyna gospodarzy nie potrafiła poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Gostomskiego. Sporadyczne akcje Legionovii kończyły się albo stratą, albo niecelnym strzałem. W 35. Minucie boisko musiał opuścić Kamil Cupriak, było to spowodowane urazem, którego zawodnik nabawił się podczas jednego ze starć z rywalami. W końcówce pierwszej połowy zrobiło się nerwowo, gdyż w niedługim odstępie czasu dwóch zawodników Radomiaka obejrzało po żółtej kartce. Po chwili rozległ się jednak dźwięk gwizdka sędziego zapraszający piłkarzy na przerwę.

W przerwie meczu w Legionowie opady deszczu, które tego dnia nawiedziły całą Polskę nasiliły się i stało się jasne, że w drugiej połowie gra będzie odbywała się przede wszystkim „górą”. Radomiak kontrolował grę, nie forsując tempa. Zawodnicy ostatniej drużyny tabeli próbowali atakować, jednak tego dnia zupełnie nie mieli wizji jak sforsować mądrze ustawiających się radomian. W 57. Minucie fantastyczną akcją popisał się Damian Jakubik. Nasz obrońca świetnym dryblingiem ograł trzech rywali i znalazł się w sytuacji „ sam na sam” z golkiperem gospodarzy. Uderzył jednak za mocno i z kilku metrów trafił w poprzeczkę. W 61. Minucie na boisku pojawił się Chinoso Agu, który zmienił  Matthieu Bembę. Był to pierwszy mecz ligowy, w którym na boisku mogli biegać w tym samym czasie zarówno Agu jak i Leandro. Ten drugi opuścił jednak boisko w 73. Minucie i była to dobra decyzja trenera Cyraka, gdyż zawodnicy Legionovii nie oszczędzali naszego najlepszego napastnika i często w brutalny sposób próbowali go powstrzymać. Wraz ze wzrostem intensywności opadów, poziom gry obu zespołów znacząco się obniżył. Radomiak mądrze się ustawiał nie pozwalając piłkarzom gospodarzy na przedarcie się pod bramkę Gostomskiego. W grze Legionovii zaczęła pojawiać się nerwowość, próbowali szybko rozgrywać akcje, jednak nie przynosiło to żadnego rezultatu. Po doliczeniu czterech minut sędzia Rudziński zakończył spotkanie, a „Zieloni” mogli cieszyć się z czwartego zwycięstwa z rzędu w tegorocznych rozgrywkach. Radomiak co prawda spadł na pozycję wicelidera rozgrywek, jednak ustępuje Warcie Poznań wyłącznie stosunkiem bramek.

Kolejny mecz Radomiak rozegra już w najbliższą środę, 23 sierpnia. Rywalem „Zielonych” będą piłkarze ROWu 1964 Rybnik. Początek spotkania z drużyną z Górnego Śląska na stadionie przy ul. Narutowicza zaplanowano na godz. 18.30.

Legionovia Legionowo - Radomiak Radom 0:1

Bramki: Leandro 18'

Patryk Kurasiewicz / fot. Radomiak Radom


Wasze komentarze


Reklama
Polecany artykuł

Kup bilet na ostatni tegoroczny mecz Radomiaka! Bilety na niedzielny mecz z Radomiaka Radom z Siarką Tarnobrzeg są już dostępne w...

x