baner

Urodziny Mariana Czachora!


Żywa legenda Radomiaka obchodzi urodziny


Marian Czachor fot. radomsport.plMarian Czachor to jedyny jak dotąd reprezentant Polski seniorów w piłce nożnej z klubu radomskiego. Solenizant obchodził 8 grudnia swoje 87 urodziny. Wszystkie najlepszego i dużo zdrowia - to życzenia jaki przekazujemy panu Marianowi.

Z kart Historii


Marian Czachor przyszedł na świat 8 grudnia 1947 roku w Radomiu. Od dzieciństwa wszyscy wołali na niego "Maryś", prawdopodobnie dlatego, że w rodzinie był już jeden Marian. Ten przydomek pozostał mu do dziś.
Pierwszym sportem jaki uprawiła wcale nie była piłka nożna. Jak 11-letni chłopiec zaczął trenować biegi długodystansowe. Później na terenie cegielni przy ul. Średniej i łąkach wokół Starego Miasta wraz z braćmi Aleksandrem i Jerzym, zaczął kopać futbolówkę. Czwarty z braci - Ryszard, także brał w piłkę nożną, był zawodnikiem Czarnych Radom. Działaczem tego klubu był m.in. Czachor senior.
"Maryś" wyróżniał się spośród rówieśników, głownie umiejętnościami i ambicją. Reprezentował w zawodach swoją szkołę powszechną im. Tadeusza Kościuszki i bywał najlepszy mimo, że grał z kolegami starszymi o trzy lata.
Wojna sprawiła, że "Maryś" musiał przerwać przygodę ze sportem, ale na krótko. Trenował na łąkach wokół miasta. Okupant nie zdawał sobie sprawy, że przez takie mecze dochodziło do zbiórek Szarych Szeregów dowodzonych przez Jana Seredyńskiego ps. "Artur". Po wznowieniu nauki w 1940 roku przywrócono także piłkarskie rozgrywki międzyszkolne. Wówczas jeden z braci Czachorów - Jerzy, zorganizował Szkolny Klub Sportowy Radom, do gry w którym namówił swoich braci. Po wojnie prawie wszyscy piłkarze SKS-u weszli w skład drużyny Bata, przemianowanej wkrótce na KS Radomiak. I właśnie do klubu o zielono-białych barwach przyszło powołanie do reprezentacji dla Mariana Czachora.

Kariera w reprezentacji

W  kadrze narodowej miał początkowo zadebiutować 11 czerwca 1947 roku w meczu przeciwko Norwegii w Oslo. Tak się jednak nie stało, bo Marian Czachor w czasie wojny był członkiem Szarych Szeregów i ówczesne władze bały się, że ten po wyjeździe z kraju już do niego nie wróci. Dlatego w ostatniej chwili został wycofany ze składu.
Zaszczytu gry w koszulce z orłem na piersi doczekał się 19 lipca 1947 roku w meczu przeciwko Rumuni, przegranym przez Polaków 1:2. Za partnerów w ataku miał: Władysława Giergiela i Mieczysława Gracza z Wisły Kraków, Herberta Kulawika z Polonii Bytom oraz słynnego Gerarda Cieślika z Ruchu Chorzów. Selekcjonerem był wówczas Henryk Reyman. „Maryś” rozegrał dobre spotkanie, a po jego podaniu bramkę dla Polski strzelił Gerard Cieślik.

Po spotkaniu z Rumunią Marian Czachor miał wiele nęcących propozycji z innych klubów. W swoim składzie chciały go mieć takie kluby jak: Ruch Chorzów, ŁKS Łódź, Cracovia, czy Garbarnia Kraków. On pozostał jednak wierny Radomiakowi!
Doczekał się jeszcze jednego powołania do kadry narodowej, na mecz z Czechosłowacją w Pradze. Niestety, podczas zgrupowania w Nowym Sączu nabawił się kontuzji. Próbował walczyć w bólem i urazem. W końcu poddał się i zrezygnował z czynnego uprawiania sportu w 1953 roku. Kto wie, jak potoczyłaby się kariera „Marysia” i Radomiaka gdyby nie kontuzja ścięgien Achillesa.

Po zakończeniu piłkarskiej kariery podjął się pracy szkoleniowej w Radomiaku. Wychował późniejsze sławy klubu ze Struga: reprezentanta Polski juniorów - Jerzego Osucha, braci Macieja i Wojciecha Jaśkiewiczów.

W ubiegłym roku uczestniczył w uroczystościach 100-lecia powstania RKS Radomiak Radom. Doczekał chwili, kiedy stadionowi jego ukochanego klubu nadano imię Braci Czachorów.


red. P J, źródło: radomsport.pl


Reklama
Polecany artykuł

Skrót meczu Radomiak Radom - Stal Stalowa Wola (VIDEO) Zapraszamy do obejrzenia najciekawszych akcji z piątkowego (25 listopada) pojedynku Radomiaka...

x