Broń nie zlekceważy Narwi


Broń nie zlekceważy Narwi

W sobotę zespół Broni Radom wraca na swoje obiekty i podejmie ostatnią w tabeli Narew Ostrołęka. Wydawać by się mogło, że to ostatni zespół w tabeli, ale gospodarze za nic nie mogą zlekceważyć przeciwnika.

Po dwóch wyjazdowych wygranych w Otwocku i Karczewie, podopieczni trenera Artura Kupca wyjdą na boisko w świetnych humorach. Wszak umocnili się na podium tabeli, a mając pięć oczek do lidera wciąż mają szanse na awans.

Przed sobotnim spotkaniem sytuacja kadrowa Broni jest bardzo dobra. Do zdrowia doszli Arkadiusz Chudziński i Arkadiusz Oziewicz. Niewykluczone, że w przypadku tego drugiego, trener pozwoli mu odpocząć, aby noga całkowicie się zagoiła. W środę Broń grać będzie w Kutnie z MKS, obecnym wiceliderem i tam właśnie Oziewicz może być niezbędny.

Narew już właściwie spadła z ligi, ale grając bez stresu zaczyna niespodziewanie gromadzić punkty. Karą dla przeciwników jest lekceważące podejście dla ekipy z Ostrołęki. Narew wiosną wygrała z Orłem Wierzbica (co Broni się nie udało), z Włókniarzem Zelów i zremisowała z Hutnikiem Warszawa. Jednym z czołowych zawodników zespołu z Ostrołęki jest bramkarz, Andrzej Łyziński (na zdjęciu). 

- Na pewno nie możemy lekceważyć przeciwnika - zapowiada trener Broni, Artur Kupiec.

Mecz Broń - Narew odbędzie się w sobotę o godz. 17 na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy obiektch przy ul. Narutowicza 9. TRADYCYJNIE BĘDZIEMY PRZEPROWADZAĆ RELACJĘ NA ŻYWO DLA TYCH, KTÓRZY NIE BĘDĄ MOGLI PÓJŚĆ NA MECZ.

ss


Wasze komentarze


Reklama
Polecany artykuł

Piłkarze Broni Radom ucierpieli w wypadku samochodwym W ubiegłym tygodniu, w środę (30 listopada) młodzi piłkarze Broni Radom, Albert Pietralski...

x