Klęska ROSY i smutny jubileusz Witki

Klęska ROSY i smutny jubileusz Witki
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

ROSA Radom do meczu z Treflem Sopot podeszła w roli faworyta. Co prawda „Smoki” miały mało czasu na przygotowanie, bo jeszcze w środę grały wyjazdowy mecz Ligi Mistrzów z greckim AEK-iem, ale i tak to podopieczni Wojciecha Kamińskiego powinni w tym spotkaniu zainkasować komplet punktów. Niestety nic z tego nie wyszło.

Trefl Sopot w tym sezonie jest drużyną nieobliczalną, która jednego dnia potrafi wygrać z mistrzem, a drugiego przegrać z beniaminkiem. W Radomiu oglądaliśmy to pierwsze wcielenie Trefla. Goście rozpoczęli mecz z wysokiego C i prowadzili niemal od samego początku. Już w pierwszej kwarcie sopocianie postraszyli rzutami z dystansu i dzięki temu zbudowali sporą przewagę. ROSA w pierwszej połowie miała duże problemy ze skutecznością, a goście pewnie to wykorzystali i po dwóch kwartach prowadzili różnicą 13 punktów.

Po zmianie stron ROSA zabrała się za odrabianie strat. W dwóch pierwszych minutach po wznowieniu gry radomianie rzucili cztery „trójki” i zbliżyli się do gości na zaledwie 5 punktów. Dwa z tych celnych rzutów oddał Robert Witka, który tym samym przekroczył granicę 4 000 punktów zdobytych na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. ROSA niesiona dopingiem publiczności starała się doprowadzić do remisu, ale przed ostatnią kwartą przegrywała różnicą trzech punktów.

W ostatniej odsłonie wydawało się, że radomianie pójdą za ciosem i dogonią Trefla. Niestety gra „Smoków” kompletnie się rozsypała. ROSA przez długie minuty nie potrafiła trafić do kosza, a Trefl, choć nie grał fenomenalnie, to odbudowywał swoją przewagę. W pewnym momencie goście ponownie byli na 10-punktowym prowadzeniu i nie oddali go do samego końca. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 93:78. A do tej wygranej poprowadził ich zdobywca 21 punktów Filip Dylewicz.

W radomskich szeregach najskuteczniejszym zawodnikiem był Kevin Punter, który zapisał na swoim koncie 18 „oczek”, a ewidentnie zabrakło punktów Ryana Harrowa, który przez cały mecz zdobył zaledwie 6 „oczek” trafiając zaledwie 3 z 13 rzutów z gry.

Kolejne spotkanie radomianie rozegrają w najbliższą środę, kiedy we własnej hali zmierzą się z rywalem z Turcji w ramach kolejnego spotkania Ligi Mistrzów.

ROSA Radom – Trefl Sopot 78:93 (15:25, 25:28, 26:16, 12:24)

ROSA: Punter 18, Auda 14, Witka 14, Sokołowski 13, Harrow 6, Bojanowski 6, Piechowicz 4, Zajcew 3, Zegzuła 0

Trefl: Dylewicz 21, Karolak 17, Zack 12, Brown 10, Kolenda 10, Śmigielski 9, Marković 7, Mielczarek 5, Stefański 2

Krzysztof Domagała fot. Emil Ekert

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
Anonim
lub

Polecamy