baner

Jeśli tylko pogoda dopisze...


Podobnie jak w wielu miastach Polski tak i w Radomiu miejscowi kibice dzielą sympatię pomiędzy dwa  rywalizujące ze sobą kluby. Broń i Radomiak - choć grają tylko w III lidze to bezpośrednie mecze między nimi są traktowane w mieście jak zawody o mistrzostwo Polski.


mecz Broni Radom
Doskonale może o tym świadczyć fakt niezwykłej frekwencji na meczu tej rangi. Rzadko bowiem się zdarza żeby na mecz III ligi przyszło więcej jak 1 tys. kibiców. Tymczasem na meczach Radomiaka z Bronią  w tym roku przeznaczono 4 tys. biletów. I to nie powinno nikogo dziwić bo pewnie wszystkie zostaną wykupione. Mało tego, śmiało można stwierdzić, że jeśli pogoda dopisze (stadion na Struga 63 nie posiada zadaszonej trybuny) to z pewnością bilety zejdą na pniu. W Radomiu "Broniarzy" jest zdecydowanie mniej niż "Gołębiarzy" dlatego też dla "przyjezdnych" przewidziano tylko 400 sztuk biletów. Dla gospodarzy pozostało 3 600 wejściówek (cena 15zł). Choć liczby te nie są zatrważające to fakty są takie, że jak na III ligę jest to po prostu zjawisko niecodzienne. Nawet w T-Mobile ekstraklasie są drużyny, gdzie na mecze przychodzi mniej osób (GKS Bełchatów - średnia ilość widzów za ubiegły sezon to jedynie 3 275 kibiców).
Co tak bardzo przyciąga ludzi na takie mecze? Czy jest to porywające piłkarskie widowisko? Nie sądzę. Choć czasem na tym poziomie rozgrywek można obejrzeć kilka dobrych zawodów. Otóż liczy się niezwykła atmosfera panująca na spotkaniach derbowych. Ultrasi Radomiaka jak zwykle szykują "coś ekstra" na tę okazję. Odwieczni wrogowie w bezpośrednim starciu - nie tylko na murawie ale i na trybunach! Jest to coś, czego każdy szanujący się kibic z naszego miasta nie może przegapić.
I mówiąc wprost w pojedynku tych dwóch największych drużyn piłkarskich z Radomia, liczy się zwycięstwo nie tylko na murawie ale i na trybunach. Radomiak jest bowiem liderem III ligowej tabeli. Broń natomiast zajmuje drugie miejsce. Żadna z drużyn w tej fazie rozgrywek nie może być jeszcze pewna mistrzostwa czy też spadku ale z pewnością zawodnicy obydwu ekip będą grali "jak o życie". Zwycięstwo w meczu derbowym zawsze smakuje dużo lepiej niż zwykłe 3 punkty. W takich meczach gra się nie tylko dla kibiców i siebie ale także o prestiż. Przez następne pół roku, któraś z  drużyn będzie cieszyć się prymatem na swoim podwórku. Chciałoby się powiedzieć, że takich meczy nie wypada przegrywać. Byłoby to jednak zbył łagodne stwierdzenie. Zawody derbowe po prostu trzeba wygrać!
 
Radomiak - Broń, 23 października godz. 14.00 stadion im. Braci Czachorów przy ul. Struga 63.

tomwoz


Reklama
Polecany artykuł

Piłkarze Broni Radom ucierpieli w wypadku samochodwym W ubiegłym tygodniu, w środę (30 listopada) młodzi piłkarze Broni Radom, Albert Pietralski...

x