Wywiad z nowym zawodnikiem Rosy Robertem Witką

Wywiad z nowym zawodnikiem Rosy Robertem Witką
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Rosa Radom w XXI Memoriale im. Profesora Alfonsa Wicherka zajęła trzecie miejsce, ale nie wystąpiła w nim w pełnym składzie. Zabrakło Korie Luciousa oraz Jakuba Dłoniaka. Radomianie w czasie przygotowań do sezonu mają sporo problemów kadrowych spowodowanych kontuzjami. Te nie ominęły także Roberta Witki. Zawodnik po dwóch tygodniach przerwy powraca już jednak do formy. Z nowym koszykarzem Rosy Radom rozmawia Michał Nowak.

Wynik Memoriału im. Profesora Alfonsa Wicherka był sprawą drugorzędną, ale jednak chyba trochę szkoda, że nie udało się wygrać w sobotę z Polpharmą i w niedzielę wystąpić w finale? Jak podsumujesz ten turniej w waszym wykonaniu?

- Cały czas mamy pod górkę. Problemy kadrowe, kontuzje nas praktycznie nie omijają. W pełnym składzie odbyliśmy może trzy treningi, a za nami już ponad miesiąc przygotowań i to widać na boisku. Mimo że to są mecze towarzyskie, to każdy chcemy wygrać. W sobotę nasza obrona była w miarę w porządku, ale w ataku nie mogliśmy nic kompletnie trafić. Byliśmy zablokowani w ofensywie i ciężko się grało. W niedzielę było już nieco lepiej, w meczu z Jeziorem ta druga połowa już bez emocji, ale to są treningowe mecze i ważne, że jest wygrana i że przez ten czas potrenowaliśmy różne rozwiązania taktyczne.

Mecz z Jeziorem rozstrzygnęliście w zasadzie w trzeciej kwarcie, kiedy daliście przeciwnikowi rzucić zaledwie cztery punkty.

- Drużyna z Tarnobrzega także ma jakieś problemy kadrowe. To spotkanie na pewno nie było porywającym widowiskiem, ale nie każdy przed ligą odkrywa się do końca w meczach sparingowych i tak to wygląda. Nas cieszy zwycięstwo i to, że zagraliśmy nieco lepiej niż w sobotę.

Jak się czujesz w Radomiu po ponad miesiącu treningów z Rosą?

- W porządku, ale też trochę pauzowałem. Straciłem dwa tygodnie zajęć przez naciągnięcie mięśnia dwugłowego i powoli wracam do siebie. Jeszcze nie jestem w optymalnej formie, ale jest już lepiej i myślę, że do rozpoczęcia ligi będzie już wszystko w porządku. W klubie jest wszystko co musi być, więc nam nie pozostaje nic innego jak tylko ciężko trenować. Przede wszystkim musimy mieć pełny skład. Korie Lucious to zawodnik, który ma być wiodącą postacią, tak samo jak Kuba Dłoniak. Brakuje ich na treningach i dopiero kiedy będziemy w komplecie będzie można coś więcej powiedzieć. Myślę, że czas będzie teraz działać na naszą korzyść.

Cel postawiony drużynie przez zarząd klubu to awans do play-off. Jesteście w stanie to osiągnąć?

- Ja do tego tak nie podchodzę. Musimy mieć za cel jedno - wyjść i starać się wygrać każdy kolejny mecz. Na razie nasza forma faluje i przede wszystkim musimy poprawić swoją grę. To czy zajmiemy czwarte, ósme czy dziesiąte miejsce to będzie konsekwencja naszej dyspozycji. Musimy w każdym spotkaniu grać na sto procent, konsekwentnie i wtedy zobaczymy na czym stoimy. Wiem jakie są cele klubu, ale taka jest moja filozofia i tak do tego podchodzę. Zajęte miejsce będzie konsekwencją naszej gry. W niedzielę wygraliśmy niemal dwudziestoma punktami a w sobotę nie mogliśmy trafić do kosza z Polpharmą i przegraliśmy. Każdy mecz jest inny i w każdym trzeba dawać z siebie maksimum możliwości.

Jak ocenisz skład personalny Rosy Radom na sezon 2013/2014?

- Ciężko jest na razie trenować i się zgrać, bo mamy sporo urazów. Są drużyny, które zgrywają się latami i myślę, że potrzeba czasu, mamy świeżą drużynę i ciężko na razie powiedzieć. Pierwsze mecze ligowe pokażą wartość tego zespołu. Musimy wychodzić przede wszystkim jak najbardziej skoncentrowani. Są zespoły, z którymi musimy nawiązać walkę i wygrywać jeśli się chcemy liczyć w lidze.

Już jutro zapraszamy na wywiad z trenerem Rosy Radom - Wojciechem Kamińskim!

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Polecamy