Sekundy od pucharu

Sekundy od pucharu
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Zapis relacji LIVE ze spotkania przeczytacie - TUTAJ.

Tradycyjnie sezon klubowej koszykówki w naszym kraju rozpoczyna mecz o Superpuchar. O tytuł powinien rywalizować zeszłoroczny mistrz ze zdobywcą Pucharu Polski, jednak w tym roku od tej zasady odstąpiono, bowiem Stelmet sięgnął w zeszłym sezonie po oba trofea. Dlatego też władze polskiej koszykówki zdecydowały, że rywalem zielonogórzan będą finaliści Pucharu Polski - ROSA Radom.

Galeria zdjęć



Spotkanie przyciągnęło do radomskiej hali MOSiR-u niemalże komplet publiczności. Kibice zgromadzeni na trybunach mogli obejrzeć emocjonujący mecz, którego losy rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich sekundach.

Środowy pojedynek zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. ROSA już w pierwszej kwarcie odskoczyła utytułowanym rywalom na sześć punktów. O dobrym wyniku radomskiego zespołu zadecydowała skuteczność w rzutach za trzy punkty. W pierwszych dziesięciu minutach podopieczni Wojciecha Kamińskiego trafili aż pięć razy z obwodu. W drugiej kwarcie goście zabrali się za odrabianie strat i przed przerwą zniwelowali przewagę ROSY do zaledwie dwóch punktów.

Po zmianie stron koszykarze z Zielonej Góry włączyli wyższy bieg. Mistrzowie Polski skupili się na obronie przy jednoczesnym podwyższeniu skuteczności w ataku. Na efekty nie było trzeba długo czekać. Podopieczni Saszy Filipovskiego w połowie trzeciej kwarty wyszli na pięciopunktowe prowadzenie 50:45. Kiedy wydawało się, że goście pójdą za ciosem ich gra się zacięła. Przez osiem kolejnych minut Stelmet nie zdołał zdobyć nawet punktu, a w tym czasie ROSA zapisała na swoim koncie 13 "oczek". Koszykarze z Radomia niesieni dopingiem publiczności pewnie zmierzali po upragniony puchar. Na sześć minut przed końcem spotkania ROSA prowadziła różnicą dziesięciu punktów. Kiedy widmo zdobycia trofeum zajrzało w oczy radomskich koszykarz, ci z przerażeniem stanęli. Stelmet wrócił do gry. Zielonogórzanie twardziej bronili i doszli z wynikiem. Punkty decydujące o zwycięstwie goście zdobyli na niespełna pięć sekund przed końcem spotkania, egzekutorem ROSY okazał się Mateusz Ponitka, który w całym meczu zdobył 26 punktów. Tyle samo "oczek" na swoim koncie zapisał lider radomian CJ Harris.

- Przegraliśmy spotkanie po nerwowej końcówce. W ostatnich minutach wyszło doświadczenie Stelmetu. Ich koszykarzom nie zadrżały ręce w decydujących momentach. Puchar jedzie do Zielonej Góry, a my musimy skupić się na walce na ligowych parkietach, bowiem już w ten weekend zaczynamy sezon Tauron Basket Ligi od wyjazdowego meczu z Anwilem Włocławek - powiedział trener ROSY Radom Wojciech Kamiński.

ROSA Radom - Stelmet Zielona Góra 66:67 (22:16, 14:18, 20:16, 10:17)

ROSA Radom: Harris 26, Thomas 14, Hajrić 8, Sokołowski 8, Zajcew 5, Jeszke 2, Szymkiewicz 2, Witka 1, Adams 0,

Stelmet Zielona Góra: Ponitka 26, Bost 12, Moldoveanu 9, Szewczyk 5, Gruszecki 5, Hrycaniuk 4, Borovnjak 4, Djurisic 2, Reynolds 0, Koszarek 0

Krzysztof Domagała, fot. Joanna Gołąbek

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy